Jest oczywiste, że AI wchodzi do użycia coraz szerzej. I to w miejsca, które wcześniej były zarezerwowane wyłącznie dla ludzkiego umysłu.

AI i nie tylko

Wygenerowane przez AI

Czy poniższy tekst mógłby powstać przy pomocy sztucznej inteligencji? Mógłby. Ja jednak wolę użyć własnej, naturalnej, czasem nieudolnej, ale przede wszystkim prawdziwej. 

Nie, nie boję się sztucznej. Jestem inżynierem i nowości technologiczne nie są mi obce. Na moich oczach świat rozwijał się w niesamowitym tempie. Na studiach rysunki techniczne robiłem jeszcze ołówkiem lub tuszem. Gdy zaczynałem pracę zawodową wchodziły powszechnie do użycia komputery, więc deski kreślarskiej już nie znam. Dzisiejsze możliwości programów typu AutoCAD są niewyobrażalne. Właściwie przyszły obiekt: budynek, drogę, lotnisko, zakład przemysłowy można w wirtualnej rzeczywistości zaprojektować w skali 1:1 Później to należy „tylko” odtworzyć w terenie.

***

Tak, sztuczna inteligencja to w rozwoju ludzkości krok idący jeszcze dalej. Czy należy się jej bać? Podzielam zdanie dr. Tomasza Rożka, które usłyszałem kilka lat temu, gdy otwierał konferencję chemiczną, w której brałem udział. Powiedział mniej więcej, że on się nie boi. Jak każdy ludzki wynalazek, technologie mogą nam pomóc i już pomagają w wielu dziedzinach. Jeśli należy się czasem bać, to ludzi, którzy i tę zdobycz ludzkości mogą wykorzystać w złych celach. Tak było od zawsze. Od wynalezienia pierwszej dzidy, którą można się było obronić, zdobyć pożywienie lub kogoś zaatakować, a nawet zabić, niestety. Czy z tego ostatniego powodu należało dzidy nie wymyślać? A może trzeba zadać pytanie, czy ludzkość przetrwałaby bez dzidy, ognia, koła? Tak czy inaczej, rozwój ludzkości i to w różnych dziedzinach, nie tylko w kwestiach technologicznych, jest nieunikniony. 

Obecnie kształtująca się i szybko rozwijająca AI jest o tyle ciekawym „wynalazkiem”, że nie zatrzymuje się w kręgu kwestii technologicznych, a rości sobie prawo do nazywania siebie „inteligencją”. I tu chyba mamy zasadniczą nowość. Dotychczas inteligencja kojarzyła się tylko z atrybutem przypisywanym człowiekowi. Nawet jeśli wcześniej różne narzędzia pozwalały na wzmocnienie inteligencji, to chodziło jednak o tę ludzką. Przecież do tego sprowadza się kalkulator, edytor tekstu, który pomaga mi uniknąć błędów w niniejszym tekście, a wcześniej wynalazek druku i setki innych.

***

Kilka dni temu zrobiło się głośno w mediach, gdy pani Olga Tokarczuk przyznała, że korzysta z AI i potrafi modelowi językowemu zadać pytanie: „Kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?” Nie, nie chcę wchodzić w dyskusję na ten temat z naszą polską noblistką. Przeczytałem kilka jej książek (z czasów sprzed AI) i generalnie bardzo mi się podobały. Jest jednak oczywiste, że AI wchodzi do użycia coraz szerzej. I to w miejsca, które wcześniej były zarezerwowane wyłącznie dla ludzkiego umysłu. Dziś sztuczna inteligencja potrafi „namalować” obraz czy wygenerować zdjęcie, którego – jako miłośnik fotografii – nie potrafię już odróżnić od prawdziwego kadru.

A co z AI w życiu naszej wiary? I to zaczynając od kwestii bardzo prostych. Wspaniałą homilię, którą właśnie usłyszałem, mogła stworzyć sztuczna inteligencja. Dziś jest to możliwe. Ksiądz mógł nie mieć wczoraj czasu jej przygotować. Nie każdy ma własną inteligencję na takim poziomie, by umieć dobrze powiedzieć bez przygotowania. Wystarczy więc komputer (nawet komórka), kilka promptów i… homilia gotowa. 

Właściwie umiem sobie wyobrazić, że to tylko drobnostka, jeśli zestawić ją z innymi zagrożeniami. Już dziś, a co dopiero za kilka lat, będzie standardem, że człowiek będzie zwracał się do AI w sprawach dylematów moralnych, prawd wiary i pytań o Boga. Jakie otrzyma odpowiedzi? Jedno jest pewne, nie będzie to odpowiedź człowieka, brata, kierownika duchowego, świadka wiary, żywej osoby, której zależy na pytającym.

Za kilka dni zostanie zaprezentowana encyklika papieża Leona XIV o znaczącym tytule „Magnifica Humanitas”. Spodziewamy się w niej znaczących odniesień do kwestii AI. Już nie mogę się doczekać, by móc ją przeczytać.

Szanownych Czytelników również zachęcam do lektury.

***

Tu znajdziesz wszystkie teksty autora.
Wesprzyj nas wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.