Otwieramy dziś okno szerzej, sięgamy po lunetę i spoglądamy na północ. Za Turyn, gdzie w gminie Albiano Enzo Bianchi tworzy nowy dom. O tym jak został zmuszony do opuszczenia Bose i dlaczego nie zamieszkał w przygotowanym dlań klasztorze Wspólnoty, pisałem przed niespełna rokiem. Od tego czasu zmienił się jej przeor. Został nim wybitny znawca Ojców Kościoła i języka syryjskiego, Sabino Chialà. Wszelako jego wybór niewiele zmienił. Głoszona przez wysłannika Watykanu, ojca Cenciniego, teoria „uśmiercenia założyciela” zaowocowała, choć nie w sposób, jakiego oczekiwał jej wyznawca. Za wygnanym założycielem odeszło 37 mnichów i mniszek, a dom opustoszał i przestał być ekumenicznym centrum.… Czytaj dalej »
Dom i jego klimat może tworzyć każdy. Wypiekać chleb również. Chętnych, by zasiąść do stołu, ułamać kęs i zakosztować, prawdopodobnie nie zabraknie. A w przyszłości być może wspólnota uzyska akceptację Kościoła.
