Tydzień modlitwy o jedność chrześcijan nieuchronnie skłania do zamysłu nad przyczynami rozłamów i sposobami na pojednanie. Wydaje się, że zgorszenie skandalami wśród przedstawicieli Kościołów nie jest najważniejszym czynnikiem. Takie słabości obserwowano przecież nie tylko wtedy, gdy dochodziło do schizm. A jednak przyzwyczajenie do niemoralności na szczytach władzy kościelnej wcale nie musi osłabiać jego destrukcyjnego wpływu na jedność uczniów Chrystusa. Wręcz odwrotnie, powoduje, że owe słabości nie są postrzegane tylko jako błędy jednostek, ale jako zgniły owoc złego systemu. Skoro ciągle trwają, to znaczy, że są systemowe. Stąd nie dziwi zrywanie z pewnym sposobem zorganizowania życia wspólnoty, a więc w konsekwencji… Czytaj dalej »
Wśród zwykłych chrześcijan pragnienie jedności niekoniecznie jest bardzo żywe. Przyzwyczailiśmy się do jej braku. Nie bardzo nawet wiemy, czego nam brakuje.
