Zastanawiam się ostatnio, jak to jest. Jesteśmy chrześcijanami, katolikami nawet. Wierzymy, że nasza religia, nasza wiara jest prawdziwa. Dzięki Bogu, od jakiegoś czasu nie twierdzimy, że wszyscy inni pójdą prosto do piekła. Zauważamy, że w innych religiach też są pierwiastki objawiające prawdziwego Boga. Co roku zachwyca mnie obecna wersja Modlitwy Powszechnej Liturgii Wielkiego Piątku, gdy modlimy się najpierw za Kościół, za chrześcijan, ale potem „za Żydów, do których przodków Pan Bóg przemawiał, aby pomógł im wzrastać w miłości ku Niemu i w wierności Jego przymierzu”, a następnie nawet za ateistów „aby w szczerości serca postępowali za tym, co słuszne, i… Czytaj dalej »
Bóg jest jednak delikatny w Swojej obecności wśród nas. Nie przymusza nas do wiary. Nie narzuca Siebie. Nie daje dowodów. I nie daje bonusów.
