Artykuły dla tagu — Watykan

 

Z punktu widzenia wiary jesteśmy jedną rodziną dzieci Bożych i dlatego nie możemy nie oglądać się na los najuboższych, gdy wybieramy ich i naszą przyszłość.

Nowa adhortacja papieża Leona XIV „Dilexi te” mocno uderza w krytyków opcji na rzecz ubogich w Kościele katolickim. Jest odczytywana jako krytyka neoliberalizmu, jakże często odwołującego się do chrześcijaństwa, a jednocześnie zostawiającego najsłabszych samym sobie. Trudno nie zgodzić się z papieżem przytaczającym Biblię oraz Tradycję Kościoła, by mocno potwierdzić uprzywilejowane miejsce ubogich w sercu naszej wiary. Jednak to odwołanie się do tradycji jako efekt uboczny sprawia, że w tym tekście nie znajdujemy niczego specjalnie nowego czy zaskakującego. Pewnie o to chodziło. By właśnie tradycja zamknęła usta tradycjonalistom. A przynajmniej skłoniła ich do zrewidowania sposobu rozkładania akcentów. Jednak głębszym celem nie… Czytaj dalej »

Spór wydaje się banalny. Bardziej zależy nam na tym, jak papież będzie zarządzał Kościołem, niż na tym, skąd będzie to robił. A jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Wśród większych lub mniejszych emocji związanych z oczekiwaniami wobec nowego papieża jest i ta wywoływana jego miejscem zamieszkania. Czy lepiej, by Leon wrócił do apartamentów papieskich w Pałacu Apostolskim, czy raczej niech kontynuuje wybór Franciszka, który z nich zrezygnował? Spór wydaje się banalny. Bardziej zależy nam na tym, jak papież będzie zarządzał Kościołem, niż na tym, skąd będzie to robił. A jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A zatem rządzenie zależy również od codziennej egzystencji władcy. Swego czasu były państwa, np. Hiszpania w XVI wieku, które nie miały stałej stolicy. Ona była tam, gdzie aktualnie przebywał król czy cesarz.… Czytaj dalej »

Odszedł prorok, trzeba to, co mówił i na co wskazywał wdrożyć w życie. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że rzadko udaje się to prorokom. To inny dar.

W całej dyskusji najpierw o potencjalnych kandydatach do objęcie urzędu papieskiego, następnie na temat wybranego już papieża brakuje mi jednego pytania, zawartego w tytule. Pytania, które - jak myślę - musieli zadać sobie kardynałowie. Kogo dziś potrzebuje Kościół? Jakie stoją przed nim wyzwania? W jakim miejscu jesteśmy? Jeśli się nad tym zastanowić, wybór kardynała Prevosta nie wydaje się zaskakujący. Po pierwsze i najważniejsze. Potrzebujemy kontynuacji tego, co rozpoczął Franciszek. Odszedł prorok, trzeba to, co mówił i na co wskazywał wdrożyć w życie. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że rzadko udaje się to prorokom. Wizjonerom. To inny talent. Inny dar. Co więcej,… Czytaj dalej »

Papież ma być męczennikiem, ma dawać swoje życie za owce, a więc i swoją egzystencję medialną. Ma być wystawiony na ciosy rozjuszonych internautów. Jezusa skazali za to, co mówił.

Kościół potrzebuje twarzy. Świat potrzebuje kogoś, kto byłby twarzą Kościoła. Trudno się komunikować bez twarzy. To ona wiele mówi. O papieżu Leonie nasłuchaliśmy się wiele pozytywów. I to dobrze. Cieszę się z tego wyboru, jak większość katolików. Też sporo niekatolików jest zadowolonych. A nawet głosy krytyczne pojawiające się tu i ówdzie, świadczą - zważywszy na charakter środowisk, w których krążą - o tym, że jest to dobry wybór. Nie ma być spektakularnie? Pojawiają się głosy, że po Franciszku potrzebujemy kogoś, kto trochę uspokoi rozbujaną „Łódź Piotrową”. Chodzi oczywiście o kontynuację, ale trochę bardziej uporządkowaną. Nie tyle o spektakularne gesty prorockie… Czytaj dalej »

Czy zatem oczekiwanie, że kardynałowie szybko załatwią sprawę, jest pozytywne? Czy oznacza, że - mimo wszystko - spodziewamy się czegoś dobrego po tym wyborze?

Sporo się teraz spekuluje o konklawe. Naturalnie, przede wszystkim mamy do czynienia z karuzelą faworytów na objęcie Stolicy Piotrowej. Warto przy okazji zauważyć, jak różnorodne uczucia rodzi słowo „kontynuacja”. Jedni uważają, że chodzi o to, by było jak za poprzednika. By zbyt wiele się nie zmieniło. Inni odwrotnie - mają nadzieję na podjęcie tematów niedokończonych. Franciszek rzucił nowe hasła lub otwarcie i poważnie potraktował propozycje może i stare, ale do tej pory marginalizowane. Nie starczyło mu sił i czasu (a pewnie i konsensusu wśród wiernych) na pewne reformy. Za to następca może kontynuować tę drogę przemian.  Zmiana papieża kojarzy się… Czytaj dalej »

Rozeznanie prowadzone w ciszy, bez rozgłosu, zakłada wolność nie tylko wobec tych, którzy mnie „wysłali” - na konklawe czy do sejmu - lecz także wobec mnie samego i moich osobistych preferencji.

Zamknięcie się elektorów na konklawe oznacza próbę odizolowania się. To pustynia sprzyjająca milczeniu. Mogą rozmawiać między sobą, ale odcinają się od wpływów zewnętrznych. Dlaczego? W swoim imieniu Chcą - albo mają być - elektorami niezależnymi. Oznacza to wybór konkretnego modelu demokracji. Już w starożytności istniał taki dylemat, a w dawnej Rzeczpospolitej był wyraźnie artykułowany: czy poseł jest zobligowany do reprezentowania stanowiska lokalnych sejmików, czy raczej powinien głosować tak, jak mu podpowiada sumienie i jak jest przekonany po wysłuchaniu debaty sejmowej? Wolność poselska, zgoda na podejmowanie samodzielnej decyzji, miała gwarantować niezależność od wpływów magnackich. Była ograniczeniem władzy oligarchów. Przynajmniej w teorii.… Czytaj dalej »

Ekumeniczne przeżywanie Rzymu jest możliwe, gdy przekraczamy apostolskie progi idąc w głąb przesłania Pism.

A gdy przyszliśmy do Rzymu, setnik przekazał więźniów dowódcy straży. Pawłowi pozwolono mieszkać osobno, razem z pilnującym go żołnierzem […] Pozostał więc całe dwa lata w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich przychodzących do niego, ogłaszając królowanie Boga i ucząc tego, co dotyczyło Pana Jezusa Chrystusa, z całą swobodą i bez przeszkód (Dz 28,16.30-31). Bardzo pragnę was zobaczyć, by wam udzielić czegoś z duchowego daru dla wzmocnienia was – to jest żebyśmy u was razem doznali wsparcia dzieląc się wiarą, waszą i moją (Rz 1,11-12). Pozdrawia was ta w Babilonie, wespół wybrana, i Marek, mój syn (1P 5,13). Rzymskokatolickie… Czytaj dalej »

Dokument mógłby stać się ważnym głosem, gdyby… cokolwiek nam o tej naszej godności mówił. Tymczasem natykam się na słowotok złożony z pojęć: „ontologiczny”, „istota”, „substancja”, „natura”…

Stolica Apostolska przypomniała ostatnio o „nieskończonej” godności człowieka. Temat bez wątpienia ważny - godność zbyt wielu nie jest dziś szanowana tak, jak powinna. Więcej nawet: być może sami naszej własnej godności nie szanujemy tak, jak powinniśmy. Dokument mógłby więc stać się ważnym głosem, gdyby… cokolwiek nam o tej naszej godności mówił. Tymczasem natykam się na słowotok złożony z pojęć: „ontologiczny”, „istota”, „substancja”, „natura”… Naprawdę bez metafizyki nie da się w tej kwestii nic powiedzieć? Tego języka dzisiejszy świat nie rozumie. Do kogo zatem mówimy, do teologów? Nie bez powodu zapewne większość omówień bardzo szybko przeszła do katalogu naruszeń. Tam znalazły… Czytaj dalej »

Chwytliwe powiedzonka mogą (i powinny) odsyłać do tego, co trudne i ciężkostrawne. Gorzej jak po happeningu nie myślimy krytycznie i nie sięgamy do źródeł.

W newsletterze Tygodnika Powszechnego pan Edward Augustyn napisał (10 marca):  „Myślę, że silniejszy jest ten, kto widzi, jaka jest sytuacja, myśli o ludziach, ma odwagę białej flagi, ma odwagę negocjować. Kiedy widzisz, że jesteś pokonany, że sprawy nie układają się dobrze, musisz mieć odwagę negocjować. Wstydzisz się? Pomyśl, iloma ofiarami to się skończy. Negocjuj, póki czas” - mówi Franciszek w wywiadzie dla telewizji szwajcarskiej, który ukaże się 20 marca, ale którego fragmenty poznaliśmy w sobotę. Czy papież namawia rząd Ukrainy do poddania się? Sala Stampa szybko wyjaśniła, że chodziło o negocjacje, do których papież zawsze zachęca, a „których celem jest sprawiedliwy i… Czytaj dalej »

Komentatorzy coraz głośniej mówią o fiasku watykańskiej dyplomacji. Nie tylko w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Myślę jednak, że są to oceny przedwczesne.

Zaiskrzyło w relacjach między Stolicą Apostolską i Izraelem za sprawą wypowiedzi Sekretarza Stanu kard. Parolina. Ten, po spotkaniu upamiętniającym rocznicę podpisania Paktów Laterańskich, w rozmowie z dziennikarzami jednoznacznie ocenił sytuację w Gazie. Nieproporcjonalna obrona Kardynał, odcinając się od wszelkiego rodzaju antysemityzmu, powtórzył prośbę „aby prawo do obrony Izraela, które zostało przywołane w celu uzasadnienia tej operacji, było proporcjonalne. Z pewnością przy trzydziestu tysiącach zabitych takim nie jest”. Kardynała wsparła Edith Bruck, pisarka i poetka, więźniarka w getcie Sátoraljaújhely i deportowana do Auschwitz. W wywiadzie dla „Il Fatto quotidiano”, jakiego udzieliła dzień po wypowiedzi watykańskiego sekretarza stanu zauważyła, że obecny premier… Czytaj dalej »