„Pokora to trudna cecha” – mawiał pewien wysoko postawiony funkcjonariusz (świecki i zarazem duchowny). Brzmiało to jak oczywista oczywistość, mająca zachęcić słuchaczy do wysiłków w celu zdobycia większej pokory. Jednak ów KTOŚ dodawał: „Ale ja ją mam!” I wtedy słuchacz zastanawiał się, czy ta pokora jest pokorna. Najprawdopodobniej chodziło o autoironię. Miało być śmieszne. A jednocześnie pokazujące, że bywa pokora pyszałkowata. Gdy zastanawiamy się nad tym, czym jest przemoc duchowa i jak jej unikać, warto chyba przypatrzeć się pewnej pułapce czyhającej na nie dość pokornych. Można wybierać ostatnie miejsca w hierarchii społecznej, można iść do „marginesu” i zasiąść razem z… Czytaj dalej »
Przemoc duchowa to m.in. mówienie komuś, że ja wiem, czego Bóg od niego chce. To uzurpacja ze strony kierownika duchowego. Pokora nie zależy od tego z kim rozmawiam, ale od tego, jak mu towarzyszę.
