Artykuły dla tagu — post

 

W obu przypadkach szukamy wolności. Chcemy uwolnić się od ograniczeń. Pragniemy, by nasze ciało było użytecznym narzędziem, a nie przeszkodą.

Jednym z ulubionych motywów kaznodziejów lub publicystów katolickich w początkowym okresie Wielkiego Postu jest zwracanie uwagi na to, że post to nie dieta. Jest to sposób na krytykowanie współczesności. Z jednej strony mamy do czynienia ze starym, dobrym odmawianiem sobie pewnych potraw, zwłaszcza mięsa. Z drugiej - przeciwstawiamy temu postowi podejrzaną nowinkę, jaką jest odmawianie sobie pewnych potraw, zwłaszcza mięsa. Konkurowanie na formy owych wyrzeczeń jest nie tylko śmieszne, ale też ryzykowne. Obecnie zalecane posty kościelne zazwyczaj mniej intrygują niż diety, którymi ludzie się „katują”. Choć nie zawsze tak bywało. Wystarczy wspomnieć opisy żywotów świętych poddających się głodówkom, żywiących się… Czytaj dalej »

To pytanie o wewnętrzną motywację. O to, czy to, czego się podejmujemy, zgadza się z naszym życiowym celem? I czy ten środek rzeczywiście odpowiada naszemu celowi?

Mówi się, że współczesny katolik w Polsce jest tryteistą w odniesieniu do wiary w Trójcę Święta, monofizytą jeśli chodzi o Jezusa Chrystusa i pelagianistą w kwestii zbawienia. Te trzy herezje pokutują ciągle w naszym myśleniu. Tryteizm oznacza wiarę w Trzy Osoby Trójcy, tak jakby były od siebie całkowicie niezależne (coś na wzór ludzkich wspólnot, na przykład pojedynczych osób gromadzących się wokół stołu). Monofizytyzm z kolei widzi tylko jedną naturę w Jezusie. Albo jest to zmieszanie natury boskiej z ludzką, albo dominacja boskiej nad ludzką. W pierwszym wypadku Jezus nie jest ani w pełni Bogiem, ani w pełni człowiekiem. W drugim… Czytaj dalej »

Post to swoisty trening przed „wodzeniem na pokusę”. Te małe zwycięstwa to wzmacnianie się na chwile poważnej próby, gdy patrzymy w twarz potrzebującego. Bywa, że długo patrzymy.

Patrząc na przedwielkopostną kolorową okładkę poczytnego magazynu katolickiego zastanawiałem się nie tylko nad tym, czy rzeczywiście Wielki Post jest specjalnym czasem na opieranie się pokusom, czy raczej zawsze winniśmy się im opierać. Zadziwił mnie też dobór „pokus”. Cukierki, czekoladki, ciasteczka… to jeszcze rozumiem. Ale gra w domino?! Nie wspomnę o kawie. Nie chcę pastwić się nad redakcją. Lecz zasmuca mnie trywializacja postu prowadząca do jego odrzucania. Dlaczego? Oprócz tego, że obserwujemy renesans różnych wyrzeczeń, świadomego żywienia, treningów na siłowni, diet (i to wcale nie w kontekście religijnym) służących zdrowiu ciała i umysłu a także ocaleniu planety, to jeszcze widzimy jak… Czytaj dalej »