W Wielki Piątek przy Koloseum podczas XIII stacji Drogi Krzyżowej zamiast rozważania była cisza. Szkoda. Refleksja przygotowana przez Ukrainkę i Rosjankę była ze wszech miar na miejscu i gdyby świat ją poznał, okazałoby się jak nietrafione były protesty wobec pomysłu, by te dwie kobiety razem niosły krzyż. Protestujący (poważne autorytety) nie zrozumieli wymowy tego gestu. Być może dlatego, że nie znali słów, które miały mu towarzyszyć. Najbardziej przemawiał do mnie zarzut mówiący o tym, że nie można nikogo nakłaniać do pojednania, gdy bomby lecą mu na głowę. To nie ten czas. Zbyt szybko. W pełni się zgadzam z tym, że… Czytaj dalej »
Szkoda, że obawy o percepcję gestu, pozbawiły przyjaciółki możliwości wyjaśnienia go. A w Biblii prorockim gestom zawsze towarzyszy słowo.
