Artykuły dla tagu — papież Franciszek

 

Nie może być tak, żeby w imię zwycięstwa współpracować z tymi, którzy ludzkie życie mają za nic. A wojna do tego skłania. Kusi takimi sojuszami.

Wojna u naszych granic pobudza do myślenia o obronie życia i o zabijaniu. Jak bronić świętości życia wobec decyzji o zaangażowaniu się – lub nie - w wojnę? Zmagania zbrojne zmieniają również sposób patrzenia na karę śmierci. Za Jana Pawła II Katechizm - poza innymi powodami - dopuszczał jej stosowanie w sytuacjach, gdy państwo nie może zapewnić bezpieczeństwa obywateli zagrożonego przez „nieuleczalnych” morderców właśnie ze względu na wojnę. Jednak po kilku latach (po Evangelium vitae) dodano w tym miejscu: „Dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu… Czytaj dalej »

Benedykt XVI obiecał, że zamilknie. Lecz jego pogrzeb mówi. Zobaczymy jakim głosem. A to nam pokaże, w jakim stopniu Kuria Rzymska została przemieniona.

O zmarłych nie powinno się mówić źle. Ta zasada obowiązuje zwłaszcza w okolicach pogrzebu. Chcemy uszanować żałobę najbliższych zmarłego. Ale bywają też pogrzeby publiczne i żałoby zamieniające się w kampanie polityczne. Wtedy taka zasada staje się narzędziem kneblowania ust tym, którzy nie zgadzają się na robienie z pogrzebu kampanii wyborczej. Tak jest zwłaszcza wtedy, gdy nie wiadomo, kto będzie następcą zmarłego władcy. Zazwyczaj otoczenie „monarchy”, który odchodzi na tamten świat, myśli o swojej przyszłości. Gdy jest to monarchia dziedziczna, owo otoczenie ma mniej do powiedzenia. Choć i w takich wypadkach, jak wiemy z historii, zdarzały się różne niespodziewane zwroty akcji.… Czytaj dalej »

Dziś bez cytatów i linków. Kilka spokojnych refleksji przy otwartym oknie. Na Watykan oczywiście.

Zazwyczaj o tej porze roku pojawiają się podsumowania najważniejszych wydarzeń. Pierwsze już gdzieś widziałem. Mam do nich stosunek osobliwy. Każde z nich przypomina nieco dziesięć sposobów na smaczny rosół. Wiadomo, kwestia gustu, a o tym raczej się nie dyskutuje. Benedykt XVI Dziś kończąca rok dziesiątka została przysłoniona przez chorobę Benedykta XVI. Niewątpliwie przełom roku naznaczony będzie tym wydarzeniem. Z kilku powodów. Po pierwsze, jest to nośny fakt medialny. Od czwartkowego poranka na Placu Świętego Piotra ustawiają się ekipy telewizyjne, czekające na ogłoszenie ewentualnej wiadomości o odejściu do domu Ojca. Wiadomo, w świecie rządzonym przez szybkość przekazu, każdy chce być pierwszy.… Czytaj dalej »

Nie chodzi o relację, która wynosi nas ponad „potrzebujących biedaków”, a ich prowokuje do podstępów by nas wykorzystać (to słodka zemsta za utajoną pogardę). Chodzi o braterstwo.

Już za chwilę kolejny Światowy Dzień Ubogich. Preludium do świętowania królowania Jezusa Chrystusa. Ten Król w końcu nie nosił korony ze złota, ale cierniową. On dla nas stał się ubogim, byśmy my mogli stać się bogaci w Jego łaskę. Włączyć się, pomóc, przelać mniejszą czy większą kwotę… Liczba zbiórek na taki czy inny cel niemal nas czasem zalewa. Potrzeby spowodowane przez nowe wydarzenia rosną, ale stare przecież nie znikły. To prowokuje do obojętności. Nasze możliwości nie są bezgraniczne. I przecież nie chodzi o to, by innym sprawić radość, a sobie utrapienie (!) Chodzi o to, by była równość. Dwa ośrodki… Czytaj dalej »

„Synodalność w Kościele jest procesem, a nie makijażem. To znaczy, nie jest pospieszną adaptacją jakiejś struktury kościelnej, aby tak naprawdę nic się nie zmieniło.”

Niedzielna zapowiedź przedłużenia Synodu o kolejną sesję dla wielu była zaskoczeniem. Zwłaszcza dla marzących o szybkim zakończeniu „eksperymentu”, rodzącego się, jak zauważył w komentarzu dyrektor programowy watykańskich mediów, Andrea Tornielli, non senza fatica – nie bez bólu. Inaczej natomiast patrzą na decyzję Franciszka śledzący i analizujący jego pontyfikat. Jednym z motywów przewodnich tego pontyfikatu jest przecież uruchamianie procesów. Papież mówił o tym przed laty (2016) w wywiadzie udzielonym w przededniu zamknięcia Drzwi Świętych. Pytany o posoborowe zmiany przywołał opinie historyków, każących na skutki zainicjowanych procesów czekać około stu lat. „Jesteśmy zatem w połowie drogi”. W tej perspektywie należy patrzeć na… Czytaj dalej »

Zadajmy sobie pytanie: czy robimy wystarczająco dużo? Czy też zadowalamy się pomalowaniem ścian na inny kolor, nie zmieniając struktury domu?

Bardziej niż wielkie spotkania papież ceni konkretne inicjatywy. W jednej z nich wziął udział w ubiegłym tygodniu. Zresztą już po raz kolejny. Z uczestnikami drugiej, z racji 40-lecia powstania wspólnoty, spotkał się w poniedziałek w auli Pawła VI. Przyjrzyjmy się obu. Shalom W lipcu 1980 roku do Brazylii przybył Jan Paweł II. Na spotkanie z nim wybrał się między innymi Moysés Louro de Azevedo Filho. Dwudziestolatek, wybrany przez metropolitę Fortalezy, by przekazać papieżowi dar od młodych. Po długiej modlitwie postanowił, że będzie nim list, w którym odda się do dyspozycji Boga i Kościoła dla ewangelizacji młodzieży. Dwa lata później, 9… Czytaj dalej »

Czasami górę wzięła swego rodzaju przeciętność, powierzchowność i banalność, na niekorzyść piękna i głębi celebracji liturgicznych...

Przemówienie, wygłoszone przez Franciszka w marcu 2017 roku z okazji pięćdziesięciolecia Instrukcji Musicam Sacram, pewnie poszło już w zapomnienie. Dlatego warto przypomnieć choćby jeden jego fragment. Papież zauważył: „[…] spotkanie z nowoczesnością i wprowadzenie języków mówionych w liturgii, przysporzyło sporo problemów, dotyczących: języków, form i gatunków muzyki. Czasami górę wzięła swego rodzaju przeciętność, powierzchowność i banalność, na niekorzyść piękna i głębi celebracji liturgicznych. Dlatego zatem, rożnego rodzaju specjaliści z tego zakresu, muzycy i kompozytorzy, dyrygenci i chórzyści scholae cantorum, animatorzy liturgii, mogą wnieść cenny wkład w odnowę, przede wszystkim jakościową, muzyki sakralnej i śpiewu liturgicznego. Aby usprawnić ten proces, należy promować… Czytaj dalej »

Katecheza nie ma być zwykłą lekcją, ale żywym przekazem wiary? W naszych warunkach jest to nie do końca realne.

Chciałabym dziś nawiązać do III Międzynarodowego Kongresu Katechetycznego, jaki odbył się w Watykanie, w dniach od 8-10 września 2022. Dla mnie jest to wydarzenie interesujące, dla naszych mediów katolickich już jakoś mniej. Nie wiem czy dlatego, że katecheci nawet w tych mediach od kilku lat nie mają już dobrej passy? Czy może przez jałowe dyskusje na temat sensu katechezy w szkole i porównywania jej z katechezą w salkach parafialnych? Jakby sama zmiana miejsca miała wpłynąć na przygotowanie katechetów, ich wiedzę czy osobiste doświadczenie Boga. Dyskusjami o katechezie w szkole jestem zmęczona. Naprawdę nie miejsce ma wpływ na to, w jaki… Czytaj dalej »

Musimy być zdolni do dawania znaków nadziei. Językiem nadziei potrafi mówić nie „ten, który katechetą jest, ale nim się staje”.

Wydarzenie, jak wiele podobnych, umknęło uwadze naszych mediów katolickich. Poza streszczeniem przemówienia Franciszka nie pojawiła się żadna informacja o kolejnym, trzecim już, Międzynarodowym Kongresie Katechetycznym, jaki odbył się w Watykanie w dniach od 8 do 10 września. Abp Rino Fisichella tak mówił dla Vatican News o poprzednich i tegorocznym Kongresie: „na świecie mamy armię katechetek i katechetów, którzy pełnią ważną dla Kościoła posługę, dlatego już przed kilku laty podjęliśmy refleksję nad czteroma częściami Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zaczęliśmy od części pierwszej: katecheta świadkiem wiary. Następnie poruszyliśmy  temat: katecheta świadkiem tajemnicy, gdyż druga część Katechizmu omawia liturgię. Teraz zajmujemy się częścią trzecią:… Czytaj dalej »

Zbrodniarz wojenny jest zbrodniarzem. Jedocześnie jednak bywa ofiarą znęcania się, zastraszania, narkotyzowania. A jeszcze częściej propagandy.

Słowa Franciszka o niewinnych ofiarach wojny wywołały wzburzenie w niektórych mediach. Oczywiście nie chodziło o zasadniczą tezę papieża, że wojny zawsze pociągają za sobą niewinne ofiary, ale o to, że zilustrował tę prawdę śmiercią w zamachu bombowym córki głównego ideologa agresywnej, imperialnej, niecofającej się przed przemocą i zabijaniem polityki Putina.  Gdyby Daria Dugina była małą dziewczynką niezupełnie świadomą tego, co opowiada jej tata, pewnie wszyscy zgodziliby się, że jest niewinną ofiarą wojny, zabitą pomyłkowo, bo wszystko wskazuje, że celem zamachu był jej ojciec. Ale ta kobieta publicznie głosiła poglądy zbieżne z ideami swojego taty, Aleksandra Dugina. Mówiła o „nieludziach”, których… Czytaj dalej »