Po tym, w jaki sposób Donald Trump relacjonował przebieg wojny w Iranie, abp Cupich (metropolita Chicago) zwrócił uwagę, że jest coś wysoce niechrześcijańskiego w opisywaniu zabijania ludzi, jakby to była gra komputerowa. Wkrótce potem do tego głosu potępiającego lekceważenie wobec tragicznych bombardowań, podczas których giną ludzie i rodziny zostają osierocone, przyłączył się papież Leon. Przecież przywódca polityczny nie może zachowywać się jak mały chłopczyk - podskakujący z uciechy, bo udało mu się tak kliknąć, iż zaliczył kolejny poziom w strzelance komputerowej. Ludzkie życie, każde życie, a zwłaszcza ludzka śmierć wymaga minimum powagi. Strzelanki i szachy Takie lekceważące zachowania budzą nie… Czytaj dalej »
Chodzi o czas na opracowanie takiego wyjścia z kryzysu, by ludzkie życie było w poszanowaniu. By jak najmniej ludzi zapłaciło życiem. Musimy widzieć, że naszym przywódcom na tym właśnie zależy.
