Strajk to jest broń gospodarza lub gospodyni. Strajkuje się na swoim. Właściciel lub zarządca nieraz krzyczy: Jak się nie podoba, to fora ze dwora! I rzeczywiście, ludzie zmieniają pracę, jeśli im się nie podoba. Ale często byłoby to nieludzkie. Gdy ktoś włożył kawał swojego życia w daną firmę; zaangażował swoje wykształcenie, doskonalił swoje kompetencje, uczył się i nabierał doświadczenia; nie skąpił swojego serca i realizował różne pomysły. A do tego wytrwał, kiedy było ciężko i trzeba było dać z siebie więcej niż zwykle. Czy taki pracownik nie staje się współwłaścicielem? Czy to nie jest jego firma? Nieraz nawet bardziej jego,… Czytaj dalej »
Widać wtedy, że strajk to nie sposób niszczenia, lecz przejaw troski. To nie brak odpowiedzialności, a właśnie jej wyraz.
