Artykuły dla tagu — Kościół w Polsce

 

Pewnie taki wyrok stanie się przestrogą. Przed czym? By pewności nie mylić z podejrzeniem. A przede wszystkim, by nie wyręczać władzy, gdy ta nie do mnie należy. 

Biskup Jeż z Tarnowa stanął przed sądem. Nie chciałbym wydawać wyroku w jego sprawie. I nie piszę tego po to, by się nie narażać. Po prostu sądzę, że w jego sprawie istotna jest uzurpacja, jeśli chodzi o decydowanie o winie. A ja również nie mam tutaj prawa do takiego rozstrzygania. Mianowicie, co prawda biskup jest oskarżony o zwłokę, ale wydaje mi się, że jego problem ma swoje źródło w specyficznym rozumieniu tego, że zgłoszenia czynów pedofilskich powinny być wiarygodne. Takie podejrzenie zrodziło się we mnie, gdy usłyszeliśmy z jego ust, iż stoi przed sądem paradoksalnie dlatego, że był zbyt gorliwy.… Czytaj dalej »

Zaśmiecamy świat tanim kiczem. To dotyczy też krzyży. Przykre, ale taką mamy cywilizację. Taki mamy styl konsumencki. I wszelkie próby przeciwdziałania wydają się skazane na niepowodzenie.

Ciekawe, czy doczekamy się wiecu politycznych populistów w obronie krzyża na tle wysypiska śmieci pełnego stosów właśnie krzyży? Wydawałoby się, że to przesada, że to niemożliwe. A jednak w naszym otoczeniu są miejsca, które nadawałyby się na takie manifestacje. Wystarczy zbliżyć się do cmentarzy. Ileż tam wyrzuconych zniczy z bardziej lub mniej plastykowymi krzyżami je „zdobiącymi”. To jednak nas nie gorszy. Czyżby stępiała nasza wrażliwość? Możemy tłumaczyć się koniecznością handlową. Branża pogrzebowa musi z czegoś żyć. A wiadomo, że najwięcej zarabia się na „chińszczyźnie” wyrzucanej na śmieci. Zaśmiecamy świat tanim kiczem. Jest tak tani, że wszyscy go kupują „z oszczędności”.… Czytaj dalej »

Warto pozwolić by to On nas czasem w życiu poprowadził. Ten, który jest blisko Boga, jest także bliżej samego siebie. 

Niedawno obchodziliśmy Uroczystość Objawienia Pańskiego - w klimacie tradycyjnych kolęd, stojących w kościołach szopek i rozdawanej poświęconej kredy i wody. W Polsce dochodzą do tego Orszaki Trzech Króli, mniej lub bardziej rozbudowane. Jest kolorowo, świątecznie i tradycyjnie. A mnie mimo wszystko brakuje pogłębionej refleksji nad tą niecodzienną wędrówką mędrców ze Wschodu. Tradycja w pewnym momencie dorobiła im i korony, i imiona. Ale w Ewangelii według św. Mateusza są to bezimienni mędrcy. Mędrcy, czyli ci, którzy szczególnie byli wezwani do szukania prawdy, badania celu i sensu istnienia. Do nich Bóg skierował zaproszenie, by stali się symbolem ludzkiej wędrówki i zmagań o… Czytaj dalej »

Bez wiarygodności nie ma ewangelizacji. Nudny przekaz ignorujący polemiki rodzi podejrzenia o tworzenie wydmuszki. A może nie tylko tworzenie?

Zintegrowana polityka informacyjna KEP doprowadziła do tego, że nowym szefem KAI został o. Tasiemski OP. I to on nie dopuścił do opublikowania wywiadu z Prymasem Polski abp. Polakiem. Co gorsza, argumentował swój zakaz tym, jakoby ksiądz Prymas nie miał nic ciekawego do powiedzenia w sprawach dotyczących jego urzędu. Do tego kilka miesięcy wcześniej usiłował ograniczyć zakres wypowiedzi Prymasa ograniczając go tylko do tematu Zjazdu Gnieźnieńskiego. Monolit przed upadkiem Widzimy, że jednolitość przekazu medialnego ze strony KEP polega na wycinaniu głosów nie tylko niektórych biskupów, ale nawet Prymasa Polski. Czy to służy budowaniu wiarygodności? Przecież pozory monolitu to raczej cecha sekty… Czytaj dalej »

Jakby to było pięknie, abyśmy faktycznie opuścili nasze katolickie bańki i poszli -zwyczajnie - spotkać się z tymi, których na codzień albo nie widzimy, albo obgadujemy.

Mamy nowy rok duszpasterski. Nie wiem, kto - poza stosunkowo wąską grupą zainteresowanych - wie jakie jest hasło i cele takiego roku… Bo w zasadzie przecież nie ma faktycznej formacji czy spotkań, które by temat pogłębiały. Hasło roku 2026 brzmi: Uczniowie Misjonarze. W domyśle - skupiamy się na tym, aby wierni pogłębili swoją tożsamość chrześcijańską i stali się żywymi świadkami wiary. Pojawia się pytanie, to kto ma to robić? Kto faktycznie chce się spotkać, by - jak to się u nas ładnie mówi - pochylić się nad tematem? Kto z biskupów, proboszczów czy może katechistów (podobno są tacy) jest gotowy,… Czytaj dalej »

Wróćcie do Kościoła. Jestem przekonany, że zaprasza nas wszystkich do siebie Jezus. Zaprasza nas razem, niezależnie od tego, gdzie dziś jesteśmy.

Wróćcie

Andrzej Cichoń

Żyję w takim środowisku, w którym wielu ludzi kiedyś ochrzczonych i praktykujących swoją wiarę, dziś już do kościoła nie chodzi. Jakie są tego przyczyny?  Pewnie jest ich wiele. Każdy człowiek ma swoją historię.  Być może jest tak, że niektórzy nigdy specjalnie w Kościele nie byli zakorzenieni. To co ich trzymało, to rodzinna tradycja, zwyczaj lub presja środowiska. Choć presja to złe słowo. Bardziej chodzi o poddawanie się szerokiemu prądowi. Wszyscy chodzili na religię, w niedzielę do kościoła i czasem do spowiedzi, to ja też chodziłem. Dziś, gdy już – trzeba to sobie jasno powiedzieć – większość ludzi nie jest praktykującymi… Czytaj dalej »

Która z ofiar będzie chciała zeznawać wobec gremium, które zależy od tego, kto jest stroną, kto sam ją wykorzystał lub owo przestępstwo zamiatał pod dywan? 

Z listu ks. Grzegorza Strzelczyka o Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce (tej nowej, pod przewodnictwem bp. Odera) dowiadujemy się o zmianach wobec starej komisji, której przewodniczył Prymas abp Polak. Co najmniej dziwne okoliczności zmiany przez KEP przewodniczącego wzbudziły wiele podejrzeń co do celu tego manewru. Uspakajano nas. Biskup gliwicki osobiście próbował przekonać, że tak będzie lepiej. Natomiast kard. Ryś powołał wtedy odrębną komisję w swojej (jeszcze wtedy) łódzkiej diecezji. To była poważna lampka ostrzegawcza. A obecnie czytamy się o zmianach, które potwierdzają najgorsze obawy. Okazuje się, że: Teraz trzeba natychmiast… Czytaj dalej »

Chrystus Król? Tak! To ten który zaprasza nas do raju, do swojego królestwa. Królestwa miłości, miłosierdzia, sprawiedliwości, pokoju. Królestwa, które nie jest z tego świata.

Chrysus Król

Andrzej Cichoń

Chrystus Król to obraz z którym można mieć, a przynajmniej ja mam, pewien problem. Wizerunki Jezusa w szczerozłotej koronie, w królewskich szatach, z berłem w ręku, jakoś mnie nie przekonują. Najgorsza często w tych wyobrażeniach jest jednak twarz: chmurna, władcza, jak na króla przystało, pełna zacięcia i determinacji. Przynajmniej ja część tego typu obrazów czy figur tak odbieram. Czasem mnie to przeraża. Taki Jezus jest daleki od mojego doświadczenia wiary. Ewangelia Próbuję więc sięgnąć pamięcią do Chrystusa Króla z Ewangelii. Jakoś Jezus nie epatował tam swoją królewskością. Tak, pochodził z rodu króla Dawida, bo stąd miał się wywodzić przyszły Mesjasz.  Kluczowe… Czytaj dalej »

Misje to coś, co Kościół ożywia. To nauka życia pośród różnych kultur, tradycji i języków. A także innych uwarunkowań społecznych, kościelnych praktyk i wizji. Misje stają się szansą na odnowę.

Zakończył się kolejny Tydzień Misyjny. Obchodzony był pod hasłem: "Pielgrzymi nadziei". Tak naprawdę to tylko jeden z wielu specjalnych tygodni czy dni w Kościele. Ma swoje hasło, być może któraś parafia zaprosi do siebie również misjonarza lub misjonarkę, odbędą się katechezy misyjne. I oczywiście zbierze się ofiarę na rzecz misji. I tak do kolejnego roku… Zastanawiam się, czy my faktycznie potrzebujemy specjalnego tygodnia poświęconego misjom, czy może bardziej poszerzenia horyzontów i przypomnienia, że Kościół z natury swej jest misyjny. Głoszenie Ewangelii słowem i czynem powinno być naszą codziennością, nie tylko zadaniem poszczególnych osób. Oczywiście: powołanie misyjne jest jednym z powołań… Czytaj dalej »

Napięcie między wypychaniem a integrowaniem nigdy nas nie opuści. Herezja manicheizmu ciągle trąci kwasem faryzeuszów.

W kontekście pielgrzymki na Jasną Górę ludzi, którzy czują, że są na obrzeżach Kościoła, a nawet (jak to pokazały reakcje publicystów mających się za arcykatolickich) są z niego wypychani, stajemy wobec pytania o nasze miejsce we wspólnocie. W Kościele jesteśmy u siebie czy nie u siebie? A może ciągle jeszcze nie u siebie? Lub jeszcze u siebie, ale powoli coraz mniej? Takie dylematy to nic nowego i niestety również nic starego. To znaczy: nie odeszły do lamusa. W Polsce są boleśnie aktualne. Byłem kiedyś proboszczem we Wrocławiu przy Al. Pracy. Podczas stanu wojennego gromadziły się tam tłumy ludzi popierających Solidarność.… Czytaj dalej »