Artykuły dla tagu — Kościół w Polsce

 

Nie jest to dyskusja o gustach, o których przecież się nie dyskutuje. To rozmowa o kształtowaniu wiary, a więc o katechezie. A w zasadzie jest to krytyka pewnego sposobu rozumienia nowej ewangelizacji.

Figura czy Paschał

Błażej Benisz, CC BY-SA 2.5 , Wikimedia Commons - fragment

Na początku Oktawy Wielkanocnej przy ołtarzu, oprócz czerwonej stuły na krzyżu, ustawia się figurę zmartwychwstałego Chrystusa oraz zapalony Paschał. Sposób rozstawienia tych znaków jest zasadniczo dowolny, a więc zależy od gospodarza miejsca. Nie jest natomiast nieważny. Ta ekspozycja kształtuje modlitwę wiernych, więc i naszą wiarę. Bo tak jak się modlimy, tak wierzymy. Jak głosi starożytna chrześcijańska maksyma. Dlatego chyba należy przemyśleć, który znak bardziej uwypuklić. Który tak umieścić i ozdobić, by przyciągał większą uwagę. W tym zastanowieniu powinien nam pomóc Mszał Rzymski, jako podstawowy dokument kształtujący liturgię. Ważniejszy niż wszelkie instrukcje. Mszał jest fundamentalny, ale i wewnątrz niego mamy do… Czytaj dalej »

To nie jest całość mojego doświadczenia Kościoła. Ale nie o tym chcę dzisiaj pisać. To nie jest tak, że zło i dobro się równoważą, jakoś bilansują, że ostatecznie „wychodzi na plus” albo „na zero”.

W Wielką Sobotę uderzyła mnie boleśnie wiadomość o odejściu z Kościoła katolickiego o. Marcina Mogielskiego - w tym dniu ogłosił on w mediach społecznościowych fakt swojej konwersji. Nie, to nie jest pretensja. Jeśli taki fakt się dokonał, nie ma co go ukrywać i budzić fali domysłów choćby nieobecnością. Prawda wyzwala. Ból dokonania takiej decyzji jest znacznie większy :( Diagnoza W krótkiej informującej notce na FB można przeczytać: „po ciężkich latach domagania się od instytucji kościelnej stanięcia po stronie skrzywdzonych i wykluczonych, odkryłem, że ten system nie chce zmian. Moje ręce są za krótkie, a władza nade mną silna i skuteczna”.… Czytaj dalej »

Co sądzić o władzy (świeckiej lub kościelnej), która odbiera ludziom prawo do wypowiadania się we własnym imieniu?

O. Ludwik Wiśniewski OP powiedział: „Powtarzam: jeśli jakakolwiek partia ogłosi się obrończynią Jana Pawła II, odsądzając jednocześnie od czci i wiary innych współobywateli, to ja, stary człowiek, mający problemy ze zdrowiem, pojadę do Warszawy, i krzyżem położę się przed siedzibą tej partii, która nadużywa imienia świętego papieża”. Jesteśmy przyzwyczajeni do padania krzyżem na posadzkę w kościele. Tutaj o. Ludwik chce zrobić to przed siedzibą partii. Do tego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Dlatego wymowa takiego gestu jest mocniejsza. Podobnie było, gdy papież Franciszek poszedł na piechotę do ambasady Rosyjskiej na początku inwazji na Ukrainę. Obraz ma swój cel To jest sztuka przemawiania… Czytaj dalej »

Zapytałem nieoficjalnie, czy jest przewidziane tłumaczenie serii na język polski. Póki co – usłyszałem – nic nam na ten temat nie wiadomo...

W Polsce jeszcze cisza, ale w Rzymie przygotowania do Jubileuszu 2025 już nabierają rozpędu. Prezentację logo i tekstu hymnu mamy za sobą. Czekamy na muzykę. Gdy zostanie skomponowana będzie można tłumaczyć. Także na język polski.  W ostatnim czasie Dykasteria ds. Ewangelizacji wydała serię książek (broszur?), mających przybliżyć nauczanie Soboru Watykańskiego II. To odpowiedź na List Franciszka z 11 lutego 2022 roku do abp. Rino Fisichelli, w którym powierzone mu zostało przygotowanie Jubileuszu. Papież pisał m.in.: „Ważne będzie, by pomóc odkrywać na nowo wymagania, jakie niesie powszechne powołanie do odpowiedzialnego udziału, z docenieniem charyzmatów i posług, których Duch Święty nie przestaje… Czytaj dalej »

Już nie mam sił ani zasobów, by płakać z ofiarami. Nie wiem, co można uczynić, by rzeczywistość była bardziej znośna. Nawet tzw. "święty gniew" zamienia się w mniej świętą złośliwość. Czas już powiedzieć stop.

Od dłuższego czasu próbuję się zatrzymać. Natłok informacji, skandali, burzliwych dyskusji już dawno przekroczył granice tego, co mogę wytrzymać. A przede wszystkim - czemu mogę poświęcić należną uwagę. Kolejny skandal wydaje się być podobny do tego sprzed roku. Nie pojawiły się żadne nowe argumenty, a wnioski bywają coraz bardziej naciągane. Już nie mam sił ani zasobów, by płakać z ofiarami przemocy, wojny, oskarżeń czy niesprawiedliwości. Nie wiem, co można uczynić, by rzeczywistość była bardziej znośna. Nawet tak zwany "święty gniew" zamienia się w mniej świętą złośliwość. Czas już powiedzieć stop. W głąb Postanowiłam w czasie, gdy nadchodzi Wielki Tydzień pochylić… Czytaj dalej »

Czy kuria, która żąda wykluczenia katolickiego publicysty z debaty ze studentami, może być nazywana katolicką?

Sugestia (mówiąc delikatnie) ze strony kurii diecezjalnej, by nie zapraszać kogoś do duszpasterstwa akademickiego przed kilkunastu, a tym bardziej dwudziestu czy trzydziestu laty byłaby odebrana jako krecia robota. Wzięto by to za zakamuflowany atak na Kościół, na jego dobre imię. Nie mieściłoby się w głowie, że ktoś z urzędników kurialnych lub jakiś biskup chciałby w ten sposób zaszkodzić duszpasterstwu akademickiemu, jego renomie i w ogóle Kościołowi jako miejscu spotkania, wymiany myśli i idei. Teraz takie zakazy nas nie dziwią. Wręcz niektórzy chcą byśmy je odbierali jako obronę Kościoła. Bo przecież uciszają np. pana Terlikowskiego, czyli kogoś kto zajmuje się przestępstwami… Czytaj dalej »

Nie bójmy się prosić o pomoc całego Kościoła i skorzystać z doświadczenia innych wspólnot lokalnych. Nawet tych, na które wcześniej patrzyliśmy z góry.

Doskonale wiemy, co się dzieje że środowiskiem, które jest zamknięte na świat zewnętrzny. To, że wszystkie problemy próbuje rozwiązywać własnymi siłami, to jedno. Do tego czasem dochodzi przekonanie, że ten świat zewnętrzny nic nie rozumie. Nie ma potrzebnego doświadczenia. W hermetycznym środowisku zaczynają rodzić się frustracje, podejrzliwość i zniechęcenie. W efekcie każdy na każdego patrzy wrogo, powstają konflikty, rozpadają się relacje - i ostatecznie cała wspólnota. Myślę, że jako Kościół w Polsce właśnie znaleźliśmy się w takim miejscu. Skupiliśmy się na swoich problemach i konfliktach. Wyrywamy sobie Ewangelię i niszczymy tych, którzy myślą inaczej. Część odchodzi od Kościoła i wiary.… Czytaj dalej »

Jeśli należymy do Chrystusa, to z kolei do nas należy cała rzeczywistość, również kościelna. Mamy prawo brać ją we własne ręce.

…Bo nie dostaliście ducha niewoli, by znów się lękać (Rz 8,15)…Wszystko wasze, a wy Chrystusa, a Chrystus Boży (1 Kor 3,22-23) Niełatwo funkcjonować w kościelnej przestrzeni, gdy z szaf co chwilę wypadają trupy, a na pomnikach rosną pęknięcia. Do tego poraża upór, z jakim to wszystko bywa wypychane ze świadomości. Trudno wytrzymać nabożną demagogię, podniosłe hasła i spiskowe teorie, gdy sytuacja wymaga spuszczenia z tonu, nazwania po imieniu struktur grzechu i reform idących dalej niż osobiste nawrócenie (skądinąd priorytetowe). Nawet jeśli samemu latami powtarzało się sentencje o „świętym Kościele grzesznych ludzi” oraz „posłuszeństwie lepszym niż nabożeństwo” można w końcu mieć… Czytaj dalej »

Kościół - może zwłaszcza w Polsce - zainteresowany jest "wartościami". Zwraca uwagę na "zasady". Człowiek interesuje go tylko o tyle, o ile w te zasady się wpasowuje. Ma stać się elementem naszego "stada".

Człowiek jest drogą Kościoła — drogą, która prowadzi niejako u podstawy tych wszystkich dróg, jakimi Kościół kroczyć powinien, ponieważ człowiek — każdy bez wyjątku — został odkupiony przez Chrystusa, ponieważ z człowiekiem — każdym bez wyjątku — Chrystus jest w jakiś sposób zjednoczony, nawet gdyby człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy. RH 14 Na początek taki cytat z pierwszej encykliki Jana Pawła II. Nie, nie zamierzam odnosić się dziś do toczącej się dyskusji. Moje zdanie w tej kwestii zawiera tekst "Struktury dobra, struktury zła". Dziś chcę odwołać się do jednego z bardziej znanych zdań z jego nauczania. Uważam je… Czytaj dalej »

Jeśli tak jest, żadne rytualne zaklęcia na konferencjach niczego nie zmienią. Będziemy równie rytualnie rozgrywani przy każdej dobrej politycznej okazji.

„Kościół nie ma i nie życzy sobie mieć swojej reprezentacji politycznej. […] Nie szuka też w polityce swego obrońcy.” To stwierdzenie bp. Jareckiego padło wczoraj podczas konferencji „Relacje państwo-Kościół jakich potrzebuje dziś Polska. Ile autonomii, ile współpracy?” w Warszawie. Stwierdzenie świetne. Niestety, to piękna teoria. W naszym kraju niekoniecznie realizowana. Ma to niestety wymierne skutki. Nie tylko w sferze codziennej, parafialnej, gdy ludzie niepodzielający poglądów politycznych duszpasterza czują się na tyle odrzuceni, że (w najlepszym wypadku) zmieniają wspólnotę. W tym gorszym - odsuwają się od Kościoła. Także w sferze ogólnokrajowej. Podwójna okazja Jesteśmy w roku podwójnie wyborczym. Kampanie polityczne trwają… Czytaj dalej »