W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z zamieszaniem w ważnej kwestii etycznej. Najpierw pojawiło się stanowisko przewodniczącego Zespołu ds Bioetyki KEP w sprawie godziwości stosowania niektórych szczepionek. Dowiedzieliśmy się z niego, że (cytuję): „katolicy nie powinni godzić się na szczepienie tymi szczepionkami, gdyż istnieją inne […] które nie budzą wiążących sumienie zastrzeżeń moralnych.” Chyba że (to również cytat): „nie mają możliwości wyboru innej szczepionki i są wprost zobligowani określonymi uwarunkowaniami”. Osoby takie powinny jednak „w możliwy dla nich sposób manifestować swój stanowczy sprzeciw […] na przykład pisząc listy sprzeciwu do instytucji sprowadzających lub dystrybuujących tę szczepionkę, czy też do przełożonych”.… Czytaj dalej »
W mojej ocenie mieliśmy do czynienia z dość obrzydliwą (a może tylko bezmyślną?) próbą wywarcia nacisku na rząd, przy wykorzystaniu zaufania wiernych i autorytetu zespołu ekspertów.
