Artykuły dla tagu — Kościół i media

 

Ludzie oburzają się na działania przemocowe. I słusznie. W ten sposób się przed nimi bronią. I nie chodzi tylko o przemoc fizyczną. Nieraz chodzi o uzurpację.

Ateizm zaczął się zadomawiać w nowożytności zasadniczo po okresie intensywnych wojen religijnych, których zwieńczeniem była długa i krwawa wojna trzydziestoletnia. Gorszyła jednak nie tylko przemoc. Nie tylko morze krwi przelanej w imię konfliktów religijnych oddalało od Boga. Była to także epoka religii przemocowej, choć niekoniecznie krwawej. Mianowicie, aby powstrzymać zabijanie wymyślono zasadę zmuszającą ludzi do przyjęcia wyznania swojego władcy. Reguła "Cuius regio, eius religio" (Czyja władza, tego religia) nie szanowała wolności religijnej. W konsekwencji gwałciła ludzkie sumienie. To władca narzucał swoje wyznanie poddanym. To jest przemocowe, choć w założeniu miało strzec przed przemocą. I na dłuższą metę doprowadziło do zobojętnienia… Czytaj dalej »

Bez wiarygodności nie ma ewangelizacji. Nudny przekaz ignorujący polemiki rodzi podejrzenia o tworzenie wydmuszki. A może nie tylko tworzenie?

Zintegrowana polityka informacyjna KEP doprowadziła do tego, że nowym szefem KAI został o. Tasiemski OP. I to on nie dopuścił do opublikowania wywiadu z Prymasem Polski abp. Polakiem. Co gorsza, argumentował swój zakaz tym, jakoby ksiądz Prymas nie miał nic ciekawego do powiedzenia w sprawach dotyczących jego urzędu. Do tego kilka miesięcy wcześniej usiłował ograniczyć zakres wypowiedzi Prymasa ograniczając go tylko do tematu Zjazdu Gnieźnieńskiego. Monolit przed upadkiem Widzimy, że jednolitość przekazu medialnego ze strony KEP polega na wycinaniu głosów nie tylko niektórych biskupów, ale nawet Prymasa Polski. Czy to służy budowaniu wiarygodności? Przecież pozory monolitu to raczej cecha sekty… Czytaj dalej »

Musimy zapytać o kryteria doboru czynników kształtujących nasze słownictwo. Także na poletku religijnym. Co kieruje zmianą?

Sztuczna inteligencja utrwala błędy. Tak mi się wydaje. Kiedy słucha się lub czyta tłumaczenia filmów oglądanych w sieci, to dość łatwo wyłowić wersje przygotowane przez AI. „Przygotowane” to pewnie wyrażenie na wyrost. Bo trudno się tam dopatrzeć jakiegoś wysiłku przygotowawczego. Ale nawet tłumaczenie zrobione najpobieżniej przez tłumacza amatora nie miałoby tyle błędów językowych, co te tanie (bo wygenerowane maszynowo) wersje, jakie nam się podsuwa pod nos.  Są nawet zabawne. Do zwykłych, powtarzanych od dłuższego czasu nieprawidłowości stopniowo się przyzwyczajamy. Już nas ani ziębią, ani grzeją, więc i nie śmieszą. To zapewne znak, że stają się powoli regułą i wkrótce zostaną… Czytaj dalej »

Dane, które przynoszą nam różne spisy są użyteczne. Ale i niebezpieczne. Widać to w polityce, zwłaszcza parlamentarnej, widać też w Kościele.

Dawidowi oberwało się za to, że policzył swój lud (zob. 2Sm 24). A w zasadzie oberwało mu się za to, że policzył osobno Judejczyków i całą resztę. Policzył dwie strony. I miał namacalne dane co do różnicy między nimi. Wiedział, gdzie jest więcej szabel. Ale tak naprawdę oberwało się nie tyle jemu, co ludowi. Bo wszyscy cierpią, gdy szable są policzone. Nie potępiam nauki, jaką jest statystyka. Dane, które przynoszą nam różne spisy są użyteczne. Ale i niebezpieczne. Widać to w polityce, zwłaszcza parlamentarnej, widać też w Kościele, szczególnie po dorocznym liczeniu wiernych. I w skali kraju i w skali… Czytaj dalej »

Nasze światło niech nie bierze się ze sztuczek czy efektów specjalnych, ale z bycia blisko tych, których jako zranionych spotkamy na naszej drodze i obejmiemy ich z miłością i czułością.

Samarytanin w sieci

https://www.fullypresent.website/it.html

Dekret i duszpasterska refleksja. Dwa dokumenty o tym samym, ale nie tak samo. Jedno to normy prawne, drugie poszukiwanie drogi. Tak można porównać ogłoszony 30 marca „Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie występowania duchownych, członków instytutów życia konsekrowanego, stowarzyszeń apostolskich i niektórych wiernych świeckich w mediach” i opublikowaną przez Dykasterię ds. Komunikacji w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego „duszpasterską refleksję o zaangażowaniu w mediach społecznościowych – Ku pełnej obecności”. Co ciekawe, o ile pierwszy dokument wywołał chwilową burzę w szklance wody, to drugi, poza krótkim omówieniem konferencji prasowej, na której został zaprezentowany, nie spotkał się z większym zainteresowaniem. Być… Czytaj dalej »

Co sądzić o władzy (świeckiej lub kościelnej), która odbiera ludziom prawo do wypowiadania się we własnym imieniu?

O. Ludwik Wiśniewski OP powiedział: „Powtarzam: jeśli jakakolwiek partia ogłosi się obrończynią Jana Pawła II, odsądzając jednocześnie od czci i wiary innych współobywateli, to ja, stary człowiek, mający problemy ze zdrowiem, pojadę do Warszawy, i krzyżem położę się przed siedzibą tej partii, która nadużywa imienia świętego papieża”. Jesteśmy przyzwyczajeni do padania krzyżem na posadzkę w kościele. Tutaj o. Ludwik chce zrobić to przed siedzibą partii. Do tego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Dlatego wymowa takiego gestu jest mocniejsza. Podobnie było, gdy papież Franciszek poszedł na piechotę do ambasady Rosyjskiej na początku inwazji na Ukrainę. Obraz ma swój cel To jest sztuka przemawiania… Czytaj dalej »