Nie chodzi o irytację. A niech się irytują! Ale o prawdziwą szkodę. Bo swoim szemraniem mogą zaszkodzić spotkaniu religii z kulturą, spotkaniu niepraktykujących z niezwykłą atmosferą wiary. W kościele świętego Józefa w Zabrzu kręcą film. Jest to duża produkcja hollywoodzka. Ponoć za sto milionów dolarów. Lub coś takiego. Z tego powodu zamknięto kościół na dwa tygodnie (choć krypta była, zdaje się, dostępna). Mszę świętą w niedzielę odprawiono - jak się należy - pod krzyżem koło kościoła. Znaleźli się jednak tacy, którym się to nie spodobało. Rozumiem nieufny dystans do kapitału amerykańskiego. Ale użyta argumentacja wskazuje, że wielu z nich nie… Czytaj dalej »
Nikomu nie zaszkodzi trochę kultury, która może zaskakiwać, lecz i inspirować. A przede wszystkim skłaniać, nawet tych, co dawno już do kościoła nie zaglądali, do duchowych wzlotów.
