Zazwyczaj przed Świętami Bożego Narodzenia pojawiają się tu i ówdzie doniesienia o tym, jak to zakazano na jakimś publicznym placu zbudowania szopki ze Świętą Rodziną. Komentatorzy kłócą się, czy jest to oznaka wolności, czy raczej jej braku. Bo dla jednych niedopuszczalne jest podsuwanie komuś pod nos w przestrzeni publicznej znaków religii przez niego niewyznawanej, a dla innych ograniczanie takiej możliwości jest znakiem prześladowania lub co najmniej dyskryminacji. Nie chcę teraz wchodzić w ten spór. Ale przy jego okazji warto zauważyć, że zaczynają pojawiać się w publicznym obiegu argumenty bardzo niepokojące właśnie z punktu widzenia głęboko chrześcijańskiego. A właściwie powracają opinie,… Czytaj dalej »
Wykorzenianie przynosi brak zrozumienia. Czym lub Kim będzie dla nas Gwiazda zaranna, kiedy Gwiazdę Dawida zamienimy na zwykłą błyskotkę?
