Kościół od początku swojego istnienia skierowany był na relacje. Z Bogiem, z innymi czy ze sobą samym. Wierzyliśmy i wierzymy, że spotkanie z drugą osobą może stać się początkiem nawrócenia lub przemiany duchowej. Uczniowie i uczennice Jezusa wciąż szukali i szukają nowych możliwości by światu przekazać Dobrą Nowinę. Kiedyś powstawały zakony kierujące swoje przesłanie do określonych grup społecznych - pogan, dzieci, chorych, niepełnosprawnych, umierających. Ale też do niewolników, prostytutek czy pracowników wielkich fabryk. Do dzisiaj członkowie różnych wspólnot kościelnych szukają ludzi w ekstremalnych miejscach - zakazanych dzielnicach, więzieniach czy dworcach. Czemu? Bo wierzą, że bezpośredni kontakt, potraktowanie kogoś z godnością… Czytaj dalej »
Bóg przedrze się i przez reflektory… Tylko czy faktycznie dlatego, że takie metody są dobre czy po prostu dlatego, że Bóg jest dobry?
