Artykuły dla tagu — duchowość

 

Chrystus Król? Tak! To ten który zaprasza nas do raju, do swojego królestwa. Królestwa miłości, miłosierdzia, sprawiedliwości, pokoju. Królestwa, które nie jest z tego świata.

Chrysus Król

Andrzej Cichoń

Chrystus Król to obraz z którym można mieć, a przynajmniej ja mam, pewien problem. Wizerunki Jezusa w szczerozłotej koronie, w królewskich szatach, z berłem w ręku, jakoś mnie nie przekonują. Najgorsza często w tych wyobrażeniach jest jednak twarz: chmurna, władcza, jak na króla przystało, pełna zacięcia i determinacji. Przynajmniej ja część tego typu obrazów czy figur tak odbieram. Czasem mnie to przeraża. Taki Jezus jest daleki od mojego doświadczenia wiary. Ewangelia Próbuję więc sięgnąć pamięcią do Chrystusa Króla z Ewangelii. Jakoś Jezus nie epatował tam swoją królewskością. Tak, pochodził z rodu króla Dawida, bo stąd miał się wywodzić przyszły Mesjasz.  Kluczowe… Czytaj dalej »

Ten „nieartykułowany” krzyk to znak, że trzeba przed wszystkim wysłuchać. Po co? Bo liczy się przed wszystkim to, by człowiek usłyszał samego siebie.

Gdy spotykamy się z ludzkim płaczem lub krzykiem, nierzadko czujemy się bezradni. Może to wynikać z tego, że nie rozumiemy, o co chodzi cierpiącemu. Nie jesteśmy w stanie dociec, na czym polega jego problem, bo on nie mówi, tylko wydaje z siebie jakieś dramatyczne dźwięki. Bywa, że ten dramatyzm objawia się szeptem tak wycofanym, iż nic nie mówi, poza tym, że ktoś jest w szczególnie trudnym położeniu. Jak szukać rozwiązania, gdy nie wiemy, o co chodzi? To nie jest komfortowa sytuacja. Odruchowo od niej uciekamy. Irytuje nas. Gdy niewidomy przy drodze krzyczał do Jezusa, ludzie go uciszali. Pewnie byli zirytowani… Czytaj dalej »

Przez chwilę próbowałam sobie wyobrazić, jakby to mogło wyglądać, gdyby Jezus powiedział do zgromadzonych ludzi: podzielcie się sami.

Za tydzień będziemy przeżywać ostatnią niedzielę roku liturgicznego. Tradycyjnie jest to uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. W tym roku będziemy czytać Ewangelię według świętego Łukasza i słynny dialog Jezusa z Dobrym Łotrem. Ta Ewangelia bardzo wyraźnie pokazuje, że logika Boga i człowieka nie zawsze są zbieżne. A Boży sąd jest zupełnie inny niż ludzki. Chciałabym jednak tutaj przywołać fragment z Ewangelii według Świętego Mateusza, także bardzo mocno kojarzący się z przeżywaną uroczystością. To słowa Jezusa o wizji Sądu Ostatecznego i oddzieleniu owiec od kozłów. To od Boga będzie zależało, kto zostanie zbawiony, a kto potępiony. I na szczęście - można… Czytaj dalej »

Zaniedbywanie brania pod uwagę naszych emocji pozbawiłoby nas wyrobionego nosa do wyczuwania szwindlu propagandowego. „Ktoś nas tu próbuje wrobić”. Taka myśl rodzi się często w oparciu o pierwsze wrażenie.

Uczą nas, by nie ufać uczuciom. A szkoda. Bo bez ich obserwacji nie ma rozeznawania. Gdy próbujemy ocenić różne zjawiska uciekamy się do grzebania w źródłach, opieramy się na autorytetach (choć coraz rzadziej), prosimy o radę. A emocje oskarżamy o to, że są ślepe i dlatego nie bierzemy ich pod uwagę. A nawet walczymy z nimi, bo wydaje się nam, że narzucają nam się z „pierwszą” reakcją. Uważamy, że kulturalny, rozważny człowiek nie powinien polegać na pierwszym wrażeniu. Dlatego, gdy spotykamy się z chamstwem, to tłumaczymy chama na różne sposoby, że tak naprawdę ma swoje powody, by być właśnie takim.… Czytaj dalej »

Złoty cielec wygrał z niewidzialnym Bogiem, bo był horrendalnie drogi. Ulano go z całej biżuterii, którą zabrano z Egiptu. Co głosimy pośród ociekającego złota?

Celebryta to człowiek znany z tego, że jest znany. Z tej definicji zionie pustka. I dobrze. Bo jest to określenie czegoś, za czym nic nie stoi. A owo „nic” oznacza, że gwiazdorek jest podszyty ciągłą obawą. No bo co się stanie, jak ta pustka wyjdzie na jaw? Hollywood zaczęło płacić swoim głównym aktorom bajońskie sumy nie z hojności, lecz aby stworzyć z nich celebrytów. Płace zawyżone, i to wielokrotnie, miały sprawić wrażenie, że ktoś jest genialny. Skoro zarabia tak dużo, to musi być naprawdę wielki, ponadprzeciętny. Tak rozumowali ludzie już w starożytności. Sofiści uważali, że muszą pobierać znaczne sumy za… Czytaj dalej »

Gdy łaska została wyparta z pojęć społecznych, czy gdzieś podświadomie nie dzieje się to samo na poziomie religijnym?

Łaski bez?

Andrzej Cichoń

Łaska to jedno z podstawowych pojęć w naszej religii. Zastanawiam się jednak, czy współczesny człowiek, w tym ja, rozumie jeszcze znaczenie tego słowa. W Starożytności, w czasach Jezusa sprawa była oczywista. W świecie Żydów wszystko, co było dobrego, pochodziło z Bożej łaski. Gdy człowiekowi się powodziło, miał dzieci (najlepiej synów), bogacił się, pole mu obrodziło, udały się zbiory wina i oliwek, długo żył  – wiadomo, Bóg obdarzał go łaską. Ale nawet w rzymskim czy greckim świecie ówczesnych pogan i oni modlili się do swoich bogów i bóstw o łaskę. Na każdą okoliczność znalazł się ktoś ze świata wierzeń, kto mógł… Czytaj dalej »

Napięcie między wypychaniem a integrowaniem nigdy nas nie opuści. Herezja manicheizmu ciągle trąci kwasem faryzeuszów.

W kontekście pielgrzymki na Jasną Górę ludzi, którzy czują, że są na obrzeżach Kościoła, a nawet (jak to pokazały reakcje publicystów mających się za arcykatolickich) są z niego wypychani, stajemy wobec pytania o nasze miejsce we wspólnocie. W Kościele jesteśmy u siebie czy nie u siebie? A może ciągle jeszcze nie u siebie? Lub jeszcze u siebie, ale powoli coraz mniej? Takie dylematy to nic nowego i niestety również nic starego. To znaczy: nie odeszły do lamusa. W Polsce są boleśnie aktualne. Byłem kiedyś proboszczem we Wrocławiu przy Al. Pracy. Podczas stanu wojennego gromadziły się tam tłumy ludzi popierających Solidarność.… Czytaj dalej »

Dylematy napięcia między strachem a miłością, między szczerością a kupowaniem sobie przychylności, potrzebują perspektywy zmiany.

Jedni drugich staramy się skłonić do konkretnych postaw poprzez strach. Teraz na przykład do wzmożonych wydatków na uzbrojenie. Jeśli boimy się wojny, to jesteśmy bardziej skłonni do zaakceptowania mniejszych nakładów na opiekę zdrowotną. Wielu ludziom wydaje się też, że strach przed karą powstrzyma ewentualnych przestępców, a także że dzieci karane będą bardziej posłuszne. Dochodzi nawet do tego, że myślimy, iż kara nie tylko się należy, ale wręcz jest wyrazem miłości. Dlatego nie dziwi, że ludzie w tym kluczu postrzegają świat i Boga. Ja powinienem być ukarany czy ukarana. Zasługuję na to. Ale jednocześnie boję się kary. Boję się tego, że… Czytaj dalej »

Nie wystarczy potępić obecne główne potwory polityki światowej. Trzeba czuwać, bo my też możemy stać się potworami. A nawet wyhodować potwory.

„Światem zaczęły rządzić potwory” – tak miał powiedzieć, według Agnieszki Holland, jeden z bohaterów jej filmu „Obywatel Jones”. Chodziło o czas przed II Wojną Światową. Wtedy poszczególne kraje zaczęły wybierać sobie koalicje tak, by po wojnie znaleźć się w obozie zwycięzców. Pół biedy, gdy kierowały się potencjałem gospodarczym. Niestety, trzeba było też wybierać między Hitlerem a Stalinem. A to oznaczało sojusz z potworem posługującym się obozami masowej zagłady, reedukacją za pomocą tortur, pogardą dla wolności i praw obywatelskich i w ogóle demokracji. Wybory nie były wcale tak oczywiste, jak się nam teraz wydaje. Wystarczy przytoczyć historię polskiego obozu koncentracyjnego. Tak,… Czytaj dalej »

Zastanawiam się, co bym odpowiedziała. Myślę, że tak zadane pytanie jest proste tylko dla osób patrzących na Kościół z zewnątrz. Jeśli jest się w środku, poziomów odpowiedzi robi się dużo więcej.

Opublikowany niedawno sondaż wskazujący na (kolejny) spadek zaufania do Kościoła spowodował falę komentarzy. Z pewnością jest to spore utrudnienie dla misji Kościoła. W końcu głoszenie Ewangelii od samego początku opiera się na wiarygodności dających świadectwo. Zaufanie to nie jest sprawa błaha, którą można lekceważyć. Co ten wynik oznacza? W dużej mierze z pewnością odbija zaufanie do instytucji i jej publicznie (medialnie) widocznych elementów. A tu w oczy rzuca się Konferencja Episkopatu Polski, od lat wizerunkowo strzelająca sobie jak nie w stopę to w kolano. I żeby to jeszcze chodziło tylko o wizerunek… Niestety, chodzi też o uwikłanie po jednej stronie… Czytaj dalej »