Artykuły dla tagu — duchowość

 

Nie wiem, co poszło nie tak, że uważamy, że to liczba głosicieli a nie jakość przekazu umożliwia ciągłość głoszenia Ewangelii.

Kochamy liczby. Liczymy ludzi na protestach, marszach, na stadionach i w kościołach. Spieramy się o to, gdzie i na czym było ich więcej. Zapraszamy analityków, aby na podstawie tych danych próbowali określić przyszłość i to, co nas może w niej czekać. W mediach pojawiają się liczne artykuły o liczbach - prezbiterów, zakonnic, dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii, chrztów i ślubów kościelnych. Liczą, ze złośliwą czasem satysfakcją, media nieprzychylne chrześcijaństwu, liczą także te katolickie. Tu dwóch neoprezbiterów, tu sześciu. Spadek, spadek, spadek… Oczywiście, szuka się przyczyn spadku liczby wiernych na Eucharystii, dzieci na lekcji religii, kleryków w seminariach. Mądre tezy o… Czytaj dalej »

Jest taka radość ze śmierci, która rzeczywiście odczłowiecza. Ale są i takie, które odczuwamy jako jak najbardziej ludzkie.

„Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku. Dziadek się śmiał i to samo miał”. A jednak, gdy widzimy w Iranie ludzi przesyłających sobie dary z radości po śmierci prezydenta, to trudno ich potępić. Jak ginie ktoś nazywany „rzeźnikiem”, to czy nie wolno się cieszyć? Część oczywiście płacze. Jedni udają smutek, bo się boją bezpieki. Inni stracili kogoś, kto po trupach zapewniał im karierę, awans społeczny lub po prostu tępił konkurencyjną nację. Ale inni nie zważając na zagrożenie nie potrafią powstrzymać uśmiechu. I choćby tylko aluzji, lecz radosnych.  Czy to po chrześcijańsku? Czy powinniśmy się tym gorszyć? Pamiętam, gdy dwa dni… Czytaj dalej »

Jezusa poznajemy dzieląc się Jego słowem i traktując Go jak Słowo. Nie wystarczy wpatrywanie się, choćby bardzo intensywne, w statyczny obraz.

Pan Jezus, gdy mówi, że jest drogą, prawdą i życiem, robi to w kontekście sytuacji „tak długo jestem z wami”. Poznanie Jego, a zatem i Ojca, nie dokonuje się przez krótki rzut oka na Jego fizjonomię. To jest proces. Jest się z Nim w drodze, słucha się Go, rozmawia, wspólnie posila się, trudzi i odpoczywa. Poznawanie Ojca nie polega na oglądaniu „zdjęć” Syna. Bo poznanie prowadzi do miłości, a obrazki wywołują jedynie projekcje. Narzucamy na te wyobrażenia nasze oczekiwania lub lęki. Dlatego argumentowanie, że zakaz czynienia obrazów jest nieaktualny po Wcieleniu jest dość problematyczne. „Widzialna postać” to nie tylko Jezus… Czytaj dalej »

Dokument mógłby stać się ważnym głosem, gdyby… cokolwiek nam o tej naszej godności mówił. Tymczasem natykam się na słowotok złożony z pojęć: „ontologiczny”, „istota”, „substancja”, „natura”…

Stolica Apostolska przypomniała ostatnio o „nieskończonej” godności człowieka. Temat bez wątpienia ważny - godność zbyt wielu nie jest dziś szanowana tak, jak powinna. Więcej nawet: być może sami naszej własnej godności nie szanujemy tak, jak powinniśmy. Dokument mógłby więc stać się ważnym głosem, gdyby… cokolwiek nam o tej naszej godności mówił. Tymczasem natykam się na słowotok złożony z pojęć: „ontologiczny”, „istota”, „substancja”, „natura”… Naprawdę bez metafizyki nie da się w tej kwestii nic powiedzieć? Tego języka dzisiejszy świat nie rozumie. Do kogo zatem mówimy, do teologów? Nie bez powodu zapewne większość omówień bardzo szybko przeszła do katalogu naruszeń. Tam znalazły… Czytaj dalej »

Jeśli czyjeś poczucie „sprawiedliwości” domaga się zapełnionego piekła, to niech ten ktoś pamięta, że „oskarżyciel naszych braci” jest określeniem Szatana.

Nie posłał Bóg Syna na świat po to, żeby sądził świat, ale by wybawiony był świat przez Niego. Pokładający w Nim wiarę nie jest sądzony, a niedający Mu wiary już jest skazany, gdyż nie uwierzył w imię jedynego Syna Bożego. A to jest sądem, że światło przyszło na świat, a ludzie ukochali raczej ciemność. (J 3,17-19) Przeżywać chrześcijaństwo to mieć wewnętrzne doświadczenie Chrystusa i wierzyć Mu. Dać się poruszyć świadectwu o Przyjacielu połamańców (por. Mk 2,17), zabitym i podniesionym ze śmierci oraz nowinie o Jego realnej obecności tu i teraz (por. Ap 3,20). Zaryzykować zaufanie wobec świadectwa, nowiny i Osoby.… Czytaj dalej »

Wielki Tydzień to czas intensywnej powtórki z kulminacyjnego rozbłysku prawdy o relacji Boga do człowieka. Prawdy zapraszającej, żeby ją przeżywać.

…Zniweczył śmierć, a życie i nieśmiertelność oświetlił Dobrą Nowiną (2Tm 1,10) Jesteśmy uczniami w szkole Jezusa, a jednym z ważnych elementów uczenia się są powtórki. Ponadto nauka w tej właśnie szkole, szkole Życia - bo Życie objawiło się - trwa nieustannie. Dlatego wciąż potrzebujemy zarówno słuchania Pana mówiącego tu i teraz - w ciszy serca i kalejdoskopie zdarzeń - jak i ciągłego wracania do Jego słów i gestów danych wspólnocie wiary jako wskazówki. Właściwe ramy Świąt Powtórzmy na początku, że Święta Wielkanocne to nie jest niedziela z pisankami oraz lany poniedziałek. Z całym szacunkiem dla osób, które - mimo ulegania… Czytaj dalej »

Mam prawo budować moją wspólnotę, mój dom – Kościół. Moją pewnością, moją skałą jest Jezus Chrystus. Ale – co w tym najtrudniejsze – muszę w sobie walczyć o otwarcie.

I po wyborach w Episkopacie. Mamy pierwsze wypowiedzi nowego przewodniczącego. Dla mnie świadczące o powierzchownym kontakcie z rzeczywistością Kościoła w Polsce. Bo co słyszymy? O Kościele synodalnym, z relacji KAI: Myślę, że jest to bardzo długi proces, który wymaga od nas otwarcia się, szukania współpracy ze świeckimi, których jest bardzo dużo, ale musimy ich jeszcze bardziej dynamizować i włączać. A może by tak najpierw… usłyszeć? Z relacji na deon.pl najpierw piękne słowa: Przyzwyczajeni jesteśmy do dzielenia Kościoła na my–oni i stania po dwóch stronach barykady. Tymczasem duchowni i świeccy tworzą wspólnotę, która jest odpowiedzialna za przekaz wiary. Nie da się zakwestionować.… Czytaj dalej »

Aspiracje tego świata weszły nam w krew. Używając imienia Cieśli z Nazaretu zbudowaliśmy Kościół nie nazareński, lecz dawidowy, królewski i królujący.

I zachowam wewnątrz ciebie lud ubogi i skromny, znajdujący schronienie w imieniu Pana (So 3,12)Me królowanie nie jest z tego świata (J 18,36) Obserwacja wciąż ujawnianych w Kościele nadużyć władzy – i to w wykonaniu nie tylko osób pełniących formalne urzędy, lecz także charyzmatycznych liderów – skłania ku myśleniu o nawróceniu bardziej radykalnym, niż byśmy może chcieli. Nie wystarczy (choć i to przyjdzie z trudem) przeorganizować życie Ekklēsii tak, by wreszcie uznać sprzeciw Jezusa wobec autorytaryzmu: „Rządzący narodami dominują nad nimi, a wielcy używają wobec nich władzy. Nie tak będzie między wami” (Mt 20, 25-26). Potrzebujemy być „przekształceni przez odnowę… Czytaj dalej »

Opiekun istnień ma jakąś osobistą relację z każdym z nich, choć przecież wróble mimo to spadają, a ludzie nie zawsze są we wszystko zaopatrzeni…

… Módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu (Mt 6.6)… Jestem cichy i pokorny sercem (Mt 11,29) Wyznając, że „zakrólował Pan, nasz Bóg Wszechwładny” (Ap 19,6), mamy problem. Zbyt często nie widać, żeby Bóg królował w naszym świecie. Jest to jednak problem błogosławiony, gdyż Boskie nienarzucanie się, powściągliwość i delikatność to istotne cechy odnoszenia się Stwórcy do stworzeń. Jan Twardowski pisał w jednym z wierszy: „Bóg się ukrył dlatego, by świat było widać”. Podobnie uczy mądrość kabały: stworzenie oznacza, że Bóg się ograniczył, robiąc miejsce czemuś innemu niż On. To, co jest, zaistniało dzięki stworzeniu mu przestrzeni przez… Czytaj dalej »

Pamięć o tych prorokach jest w nas bardzo silna. Widać, jak bardzo pragniemy, by ten i ów był właśnie tym, który pokaże nadzieję w sytuacji kryzysu Kościoła.

Patrząc na to, jak wielkie nadzieje pokładamy w tym czy innym papieżu, biskupie, dokumencie Kościoła czy nurcie zaczynam mieć wrażenie, że to już kiedyś się działo. Większe kryzysy już nie jeden raz dotykały Kościół. Uwikłanie w politykę, niemoralne życie, pazerność i pogoń za władzą towarzyszą nam od wieków. W zasadzie, jakby się przyjrzeć historii, to kiedyś nasza wspólnota bywała mniej "boża" niż dziś. Jednak wiemy z historii, że co jakiś czas - zwłaszcza gdy było bardzo źle - Bóg powoływał ludzi, aby "odbudowali Kościoł". Byli święci Franciszek i Dominik. Potem święty Ignacy Loyola. Była także św. Katarzyna Sieneńska, co pisała… Czytaj dalej »