Mamy „do sprzedania" najlepszy news świata w jego całej historii. Mówimy o rzeczach najważniejszych, dotykających każdego człowieka bez wyjątku. Nie ma nikogo, absolutnie nikogo, kogo ta wiadomość by nie dotyczyła. Twierdzimy, że głosimy Dobrą Nowinę, a... niewielu chce słuchać. Czy ludzi naprawdę to nie obchodzi? W TV lecą kolejne reklamy. Wspaniałe wakacje w tropikach. Przez półtora tygodnia poczujesz się, jak w raju. Preparat przeciwzmarszczkowy, kolagen - coś tam, lśniące zęby, itd. spowodują, iż będziesz wyglądał dziesięć lat młodziej. Ćwiczenia na siłowni, poranne biegi, joga albo suplementy diety i lekarstwa dadzą ci poczucie, że będziesz zdrowszy, sprawniejszy i bardziej zadowolony z… Czytaj dalej »
Powtórzę jeszcze raz: te erzace ludzie kupują. My zaś w Kościele mamy do zaoferowania pełen pakiet. Co więc robimy nie tak?
