W kontekście pielgrzymki na Jasną Górę ludzi, którzy czują, że są na obrzeżach Kościoła, a nawet (jak to pokazały reakcje publicystów mających się za arcykatolickich) są z niego wypychani, stajemy wobec pytania o nasze miejsce we wspólnocie. W Kościele jesteśmy u siebie czy nie u siebie? A może ciągle jeszcze nie u siebie? Lub jeszcze u siebie, ale powoli coraz mniej? Takie dylematy to nic nowego i niestety również nic starego. To znaczy: nie odeszły do lamusa. W Polsce są boleśnie aktualne. Byłem kiedyś proboszczem we Wrocławiu przy Al. Pracy. Podczas stanu wojennego gromadziły się tam tłumy ludzi popierających Solidarność.… Czytaj dalej »
Napięcie między wypychaniem a integrowaniem nigdy nas nie opuści. Herezja manicheizmu ciągle trąci kwasem faryzeuszów.
