Artykuły dla tagu — chrześcijaństwo

 

Chrześcijanie powinni być ludźmi wyprostowanymi i wolnymi. Wolnymi wobec społecznych konwenansów, wobec kultury, w której przyszło im żyć, wobec tradycji, które zastali.

„Duchownemu, pracownikowi KUL, zatrudnionemu na wydziale prowadzącym kierunek misyjny, występującemu w mediach jako reprezentant KUL – nie można kwestionować nauki Konferencji Episkopatu Polski, stwierdzając między innymi, że należy przemyśleć antropologię chrześcijańską. To wywołuje niepokój.” - powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla KAI rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ks. prof. Mirosław Kalinowski. Odniósł się w ten sposób zapewne do wywiadu ks. Alfreda Wierzbickiego opublikowanego na Onecie we wrześniu ubiegłego roku. Pominę dywagacje, co wypada, a co nie (bo to chyba ta kategoria) duchownemu i pracownikowi naukowemu uczelni. W moim najgłębszym przekonaniu po to są uczelnie, by zadawać pytania. To jedyna droga pozwalająca… Czytaj dalej »

Nic tak, jak nieprawość przykryta grubą warstwą świątobliwej obłudy nie niszczy wiary, nadziei i miłości. Czasem wydaje się, że zniszczenia są nieodwracalne.

Na Florydzie od 15 lat powstaje miasto dla katolików i prywatny uniwersytet - doniosły ostatnio media katolickie. Żyjąc w nim człowiek ma być z założenia mniej narażony na pokusy. Nie tylko nie kupi pornografii, ale nawet przypadkiem wzrok mu się nie ześlizgnie na okładkę takiego pisemka. Młodzież mieszkająca na kampusie ma zakaz noszenia zbyt odsłoniętych lub obcisłych strojów, nie ma też oczywiście mowy, by dziewczęta i chłopcy mieszkali w jednym budynku. Autor i sponsor projektu twierdzi, że chce w ten sposób ratować dusze. Tego typu inicjatywy, choć w mniejszej skali, co jakiś czas się pojawiają. Założenie jest następujące: chcemy żyć… Czytaj dalej »

Odnajdywanie się Ekklesii w problemach powstających na styku tradycji wiary i wyzwań życia dokonuje się w ramach "drogi wespół", czyli na sposób synodalny.

… Żeby zwierzchnościom i władzom w przestworzach dano poznać, przez Gminę Zwołanych, wieloraką mądrość Bożą (Ef 3, 10). Życie ucznia Chrystusa to ciągły dialog z Mistrzem, który przemawia słowami, działaniem (por. J 14, 10-11), Ewangelią i znakami danej chwili (por. Mt 16, 3). Mistrzem, który żyje w uczniu (por. Ga 2, 20), choć zarazem oczekuje go na mecie "biegu po mądrość"(por. Flp 3, 10-14). Uczymy się Chrystusa przez wewnętrzne wyciszenie i uważność, przez badanie pojawiających się inspiracji (por. 1 J 4, 1) i rozważanie przeżytych doświadczeń (por. Łk 2, 19). Jedyny Nauczyciel (por. Mt 23, 8.10) przemawia do każdego w… Czytaj dalej »

Sprawa masowych grobów dzieci rdzennej ludności w pobliżu szkół prowadzonych m.in. przez Kościół katolicki, jest kolejnym przykładem, jakie tragedie powoduje błędne, fałszujące Ewangelię kościelne myślenie. A także brak „mechanizmów bezpieczeństwa”.

Z niemal półrocznym wyprzedzeniem zapowiedziano wizytę w Watykanie delegacji rdzennych mieszkańców Kanady. Ma się ona odbyć w dniach 17-20 grudnia br. Wielu członków Pierwszych Narodów (jak w Kanadzie określa się ludność tubylczą, czyli Indian, Eskimosów - Inuitów i Metysów) spodziewa się, że w czasie zaplanowanych spotkań z ust samego Papieża usłyszą przeprosiny. Chodzi o rolę, jaką Kościół katolicki odegrał w sprawie ponad 150 tysięcy dzieci z plemion indiańskich, które od połowy XIX stulecia aż do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku zmuszane były do „szybkiej asymiliacji” w szkołach z internatami. Prowadzenie wielu takich placówek władze kanadyjskie zlecały Kościołom, m. in. Kościołowi katolickiemu.… Czytaj dalej »

Na Zachodzie odkryłam powszechność Kościoła, to, co wykracza poza ramy tradycji danego narodu i wypracowanych wzorów duszpasterskich. To odkrycie pomaga mi dziś żyć w naszym Kościele.

Lubię czasem popatrzeć przez okno, zajrzeć za zamknięte drzwi, oswoić nieznane. Tak samo lubię podpatrywać, w jaki sposób życie religijne rozwija się w poszczególnych krajach. Co nas łączy, co dzieli? Jak to jest, że w jednym Kościele powszechnym słychać tyle różnych głosów, często wzajemnie się wykluczających? Mam wrażenie, że w Polsce skonsumowaliśmy już to, co wypracował sobie Kościół katolicki w czasach komunizmu - odwagę, gotowość oddania życia za prawdę, za wolność, za wiarę - oraz trzydzieści lat demokracji. Przeminął pontyfikat Jana Pawła II, jego pokolenie przetrwało bardziej w publicystyce niż rzeczywistości. Dalej jest u nas mowa o nowej ewangelizacji, wiele… Czytaj dalej »

Młodzi potrzebują takiej pamięci, która pozwoli im iść naprzód, zamiast kręcić się w kółko po dobrze sobie znanym podwórku. Pamięci, z której będą mogli czerpać, nie w niej tonąć.

Nowa inicjatywa papieża Franciszka nie przebiła się jeszcze do mediów. Szkoda. W tym roku po raz pierwszy w Kościele będziemy obchodzić Dzień Dziadków i Osób Starszych. Termin wyznaczono na czwartą niedzielę lipca, czyli najbliższą wspomnieniu świętych Joachima i Anny. W opublikowanym z tej okazji orędziu papież pisze: Bóg posyła robotników do swej winnicy o każdej porze dnia i w każdym okresie życia. I dodaje: nie istnieje wiek emerytalny, jeśli chodzi o zadanie głoszenia Ewangelii. Trzeba wyruszyć w drogę i wznieść się ponad swoje ograniczenia, aby podjąć coś nowego. Jakie jest szczególne powołanie osób starszych? Zabrzmi znajomo i nudno: strzeżenie… Czytaj dalej »

Ten absolutnie bliski Abba, z empatią towarzyszący nam „w ukryciu” i „dobry dla niewdzięcznych i złych”, budzi opór „tradycyjnej” mentalności religijnej. Ale wizja Boga wyniosłego, który „za dobro wynagradza, a za zło karze” to odbicie naszej wyniosłości, będącej karykaturą godności dziecka Bożego.

Wiem, Komu uwierzyłem (2 Tm 1, 12) Pielęgnowanie w sobie „umysłowości Chrystusowej” (por. 1 Kor 2, 11) może się niestety kojarzyć z konformizmem i naginaniem rozumu do schematów wynikających z doktryny. Ktoś, kto ceni niezależność myślenia, prawdopodobnie poczuje niepokój wobec słów o „braniu każdej myśli w niewolę posłuszeństwa Chrystusowi” (2 Kor 10, 5). Wiele osób obawia się dziś fundamentalizmu, sztywności poglądów – nie bez powodu, bo z kolei wiele innych osób szuka poczucia bezpieczeństwa właśnie w takiej postawie.  Jednak Chrystus to nie doktryna, a chrześcijaństwo to nie ideologia. Sztywny dogmatyzm rozmija się z właściwym sensem dogmatów wiary, które zawsze są… Czytaj dalej »

Trzeba impulsu duchowego i namysłu teologicznego. I jeśli teraz od Kościoła odstrasza „katolicyzm bez chrześcijaństwa”, trzeba pilnie przywrócić mu prawdziwą, chrześcijańską twarz.

Trzeba coś zrobić, to właściwie dla nikogo nie ulega wątpliwości. Kościół katolicki na świecie przechodzi poważny kryzys, a Polska jest krajem, który dziś w Europie sekularyzuje się najszybciej. Dlaczego tak się dzieje i jak na to odpowiedzieć? W ubiegłym tygodniu pisałam o odpowiedzi polskich biskupów, wzywających do odnowienia, wierności i kontynuacji. Ich program odnowy można streścić słowami: więcej tego samego. Pisałam też o swoich wątpliwościach odnośnie do skuteczności tej metody. W ostatnią sobotę wspólnota Chemin Neuf w Łodzi zorganizowała konferencję „Pandemia jako doświadczenie ekumeniczne”, podczas której pierwszy wykład wygłosił ks. prof. Tomasz Halik. Mówił o kryzysie i jego przyczynach, ale… Czytaj dalej »

Nie słabnie popularność prywatnych objawień, wizji, świadectw wizjonerów i mistyków. Szukamy tego, co cudowne, głosów z nieba bez pośredników, jasnych wskazówek. Jakby prosta droga nam nie wystarczała.

Na początku warto przypomnieć, co oznacza słowo „objawienie”, a mianowicie „odsłanianie, odkrywanie”. Łacińskie „revelatio” pochodzi od czasownika revelare: odsłonić coś zakrytego, odkryć, usunąć zasłonę. To „zasłona” między człowiekiem a Bogiem i tylko Bóg może ją ściągnąć, tylko On tu jest podmiotem. Bóg daje się sam poznać człowiekowi, sam się objawia.  Pisząc tu o objawieniu mam na myśli objawienie publiczne, czyli wszystko to, co jest związane z Męką, Śmiercią, Zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Wszystko, co jest nam konieczne do zbawienia zostało już objawione. Nie ma już kolejnych „prawd”, dalszych objawień, odsłaniania nowych tajemnic. Nic już nie będzie dodane. Bóg nie objawi się… Czytaj dalej »

Chrystus nie stał się zakładnikiem kościelnej hierarchii. W Kościele jest miejsce na sprzeciw wobec kogoś „uznanego za filar”, jeżeli okazuje się „jawnie winien” zdrady Ewangelii. Ale nasza wizja Boga, Chrystusa, Kościoła i chrześcijaństwa ma być nie „konserwatywna” lub „postępowa”, lecz ewangeliczna.

Przejdź za Mnie, szatanie! Jesteś Mi przeszkodą (skandalon), bo rozumujesz (phroneis) nie po Bożemu, ale po ludzku. [Mt 16,23] Ostre słowa pod adresem Piotra padają ledwie trzy wersety po tym, jak Jezus deklaruje, że da mu „klucze królestwa niebios”. A więc można mieć mandat do otwierania innym drogi wiary i podejmowania wiążących decyzji na tej drodze (por. Mt 16,19), a jednak bywać przeciwnikiem Bożego Słowa. Można otrzymać niebiańskie objawienie, a za chwilę wykazać się rozsądkiem (phronēsis) co najmniej przyziemnym - i w rezultacie przeszkadzać Chrystusowi w sposób skandaliczny, wywracać Boże dzieło. Ani wyświęcona „starszyzna Kościoła”, ani różne charyzmatyczne postacie nie… Czytaj dalej »