Artykuły dla tagu — chrześcijaństwo

 

Każda Droga Krzyżowa jest ekstremalna. Nie ma znaczenia, czy idziesz nocą czterdzieści kilometrów, czy jesteś w kościele na tradycyjnym nabożeństwie. Albo myślisz o męce i śmierci Zbawiciela w zupełnie innych okolicznościach życia.

Ekstremana Droga Krzyżowa

Andrzej Cichoń

Kilka dni temu otrzymałem od znajomego zaproszenie na Ekstremalną Drogę Krzyżową – wersja czterdzieści kilometrów. Odpisałem, że chyba mnie z kimś pomylił. Ja - co prawda - jestem osobą dość religijną i chętnie w Drodze Krzyżowej wezmę udział, ale raczej nie jestem w stanie przejść czterdziestu kiometrów. Ostatni raz na pielgrzymce do Częstochowy, gdzie chodziło się mniej więcej takie dystanse, byłem grubo ponad trzydzieści lat temu. Owszem, w poprzedni weekend w górach (ależ było pięknie!) zrobiłem ponad jedenaście km i trochę więcej dałbym jeszcze radę. Ale nie czterdzieści.  Byłem w poprzedni piątek Wielkiego Postu u nas w kościele na zwykłej,… Czytaj dalej »

Myślę, że Wielki Post to dobry moment, by nabożeństwem „Gorzkich żali" znowu się zachwycić. Myślę też, że to dobry moment, by gorzkich żali się pozbywać.

Gorzkie żale

Andrzej Cichoń

To prawda, sama nazwa nabożeństwa - Gorzkie żale - nie jest specjalnie zachęcająca. To oczywiste, że nie lubimy, gdy coś jest gorzkie. No i te żale. Może i wielu z nas lubi się użalać, ale głównie nad sobą. Nie jest to jednak cecha, która przysporzy nam przyjaciół. Może się natomiast okazać, że jeśli przez dłuższy czas będziemy się nad sobą użalać, zgorzkniejemy. Ale uwaga: gorzki smak jest czymś, co przez wieki pozwoliło człowiekowi przetrwać. Gorzki grzyb, gorzki owoc jest najpewniej trujący i nie należy go spożywać. Trzeba umieć wyczuć również gorzki smak, by przeżyć. Gorzki smak przestrzega przed trucizną. Ale… Czytaj dalej »

Bóg przedrze się i przez reflektory… Tylko czy faktycznie dlatego, że takie metody są dobre czy po prostu dlatego, że Bóg jest dobry?

Kościół od początku swojego istnienia skierowany był na relacje. Z Bogiem, z innymi czy ze sobą samym. Wierzyliśmy i wierzymy, że spotkanie z drugą osobą może stać się początkiem nawrócenia lub przemiany duchowej. Uczniowie i uczennice Jezusa wciąż szukali i szukają nowych możliwości by światu przekazać Dobrą Nowinę. Kiedyś powstawały zakony kierujące swoje przesłanie do określonych grup społecznych - pogan, dzieci, chorych, niepełnosprawnych, umierających. Ale też do niewolników, prostytutek czy pracowników wielkich fabryk. Do dzisiaj członkowie różnych wspólnot kościelnych szukają ludzi w ekstremalnych miejscach - zakazanych dzielnicach, więzieniach czy dworcach. Czemu? Bo wierzą, że bezpośredni kontakt, potraktowanie kogoś z godnością… Czytaj dalej »

Dobre drzemki w kościele są wtedy, gdy wsłuchujemy się i przebywamy z Chrystusem. Ale prośmy Boga, byśmy - również jako Kościół - nie przespali najważniejszych słów Jego Syna.

Kościelna drzemka

Andrzej Cichoń

Mój zegarek (smartwatch, jak to się teraz mówi), który liczy mi kroki, sprawdza, czy dbam o swoje zdrowie fizyczne, a gdy trzeba nawet godzinę pokazuje, wyrzucił mi komunikat: „zarejestrowano drzemkę”. Jako „drzemkę" odnotował mój pobyt na Adoracji Najświętszego Sakramentu. Nie, nie spałem. Modliłem się. A właściwie po prostu trwałem przed Bogiem – Ciałem Jezusa w kawałku Chleba.  Moja Mama – w słusznym już wieku - czasem mi się żali, że zasnęła podczas Mszy Św. słuchanej w radiu czy telewizji. A mnie się wtedy przypomina, że gdy św. Tereska z Lisieux przepraszała Chrystusa za zaśnięcie w klasztornej kaplicy miał jej powiedzieć,… Czytaj dalej »

Lubię określenie: uczennica. Pozwalam Jezusowi się prowadzić, ale i staram się odrabiać lekcje z człowieczeństwa. I chrześcijaństwa.

Minął już Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, obchodzony tradycyjnie w Święto Ofiarowania Pańskiego. Media społecznościowe wypełniły zdjęcia uśmiechniętych sióstr zakonnych, zakonników, ewentualnie dziewic konsekrowanych w białych sukniach. Siostry, niestety czasem bardzo „zakonnym” i sztucznie ugrzecznionym głosem opowiadały, jak pięknie jest być wybranym przez Boga i służyć Mu. Cieszę się, jeśli faktycznie tak myślą i tym żyją. Czasem można z tej okazji natknąć się na wypowiedzi mówiące, że kobieta konsekrowana to Oblubienica Chrystusa. I taka narracja jest moim zdaniem nie do końca szczęśliwa… Bo kim w takim razie jest konsekrowany mężczyzna? Bo przecież na pewno nie oblubieńcem. W ujęciu biblijnym oblubienicą Jezusa… Czytaj dalej »

Zanim poczujemy się tymi niby szczęśliwymi, którym urągają i których prześladują oraz mówią kłamliwie wszystko złe o nich, dobrze zrobić solidny rachunek sumienia. 

Prześladowania

Kościół na Górze Błogosławieństw / Andrzej Cichoń

W Liturgii Słowa ostatniej niedzieli mieliśmy kolejną okazję usłyszeć Kazanie na Górze, a w nim osiem błogosławieństw. Warto zwrócić uwagę na słowa Jezusa: Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. W tym zdaniu trzeba podkreślić zwrot „z mego powodu". To kluczowe, by dobrze rozumieć. A może jeszcze bardziej, by nie nadużywać słów Ewangelii. W ostatnich dniach szerokim echem odbija się w przestrzeni publicznej homilia patriarchy Cyryla – zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Ukazuje on Putina jako przykład dla rosyjskiego narodu. Chwali go za publiczne manifestowanie wiary i regularne uczestnictwo… Czytaj dalej »

Wśród zwykłych chrześcijan pragnienie jedności niekoniecznie jest bardzo żywe. Przyzwyczailiśmy się do jej braku. Nie bardzo nawet wiemy, czego nam brakuje.

Tydzień modlitwy o jedność chrześcijan nieuchronnie skłania do zamysłu nad przyczynami rozłamów i sposobami na pojednanie. Wydaje się, że zgorszenie skandalami wśród przedstawicieli Kościołów nie jest najważniejszym czynnikiem. Takie słabości obserwowano przecież nie tylko wtedy, gdy dochodziło do schizm. A jednak przyzwyczajenie do niemoralności na szczytach władzy kościelnej wcale nie musi osłabiać jego destrukcyjnego wpływu na jedność uczniów Chrystusa. Wręcz odwrotnie, powoduje, że owe słabości nie są postrzegane tylko jako błędy jednostek, ale jako zgniły owoc złego systemu. Skoro ciągle trwają, to znaczy, że są systemowe. Stąd nie dziwi zrywanie z pewnym sposobem zorganizowania życia wspólnoty, a więc w konsekwencji… Czytaj dalej »

Wierzę, że każdy, kto żyje zgodnie ze swoim sumieniem i wybiera w swoim życiu dobro, prawdę i piękno - niezależnie od kultury i religii, w której się znalazł - ma taką samą szansę na bycie zbawionym.

Bracia w wierze

Andrzej Cichoń

Przeżywamy w tym czasie w naszym Kościele Dzień Judaizmu, Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, a nawet Dzień Islamu. To bardzo cenne inicjatywy, które pomagają nam otwierać oczy na świat wokół nas, ale też na Boga – Ojca nas wszystkich. Minęło już siedem lat od pamiętnego spotkania Papieża Franciszka w Abu Dhabi, gdzie wraz z muzułmańskim Imamem Al-Azhar, Ahmadem Al-Tayyebem podpisał się on pod tekstem wspólnej Deklaracji o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i wspólnego współżycia. W dokumencie znalazły się między innymi następujące słowa: Wolność jest prawem każdej osoby: każdy korzysta z wolności wiary, myśli, słowa i działania. Pluralizm i różnorodność… Czytaj dalej »

Zaśmiecamy świat tanim kiczem. To dotyczy też krzyży. Przykre, ale taką mamy cywilizację. Taki mamy styl konsumencki. I wszelkie próby przeciwdziałania wydają się skazane na niepowodzenie.

Ciekawe, czy doczekamy się wiecu politycznych populistów w obronie krzyża na tle wysypiska śmieci pełnego stosów właśnie krzyży? Wydawałoby się, że to przesada, że to niemożliwe. A jednak w naszym otoczeniu są miejsca, które nadawałyby się na takie manifestacje. Wystarczy zbliżyć się do cmentarzy. Ileż tam wyrzuconych zniczy z bardziej lub mniej plastykowymi krzyżami je „zdobiącymi”. To jednak nas nie gorszy. Czyżby stępiała nasza wrażliwość? Możemy tłumaczyć się koniecznością handlową. Branża pogrzebowa musi z czegoś żyć. A wiadomo, że najwięcej zarabia się na „chińszczyźnie” wyrzucanej na śmieci. Zaśmiecamy świat tanim kiczem. Jest tak tani, że wszyscy go kupują „z oszczędności”.… Czytaj dalej »

Warto pozwolić by to On nas czasem w życiu poprowadził. Ten, który jest blisko Boga, jest także bliżej samego siebie. 

Niedawno obchodziliśmy Uroczystość Objawienia Pańskiego - w klimacie tradycyjnych kolęd, stojących w kościołach szopek i rozdawanej poświęconej kredy i wody. W Polsce dochodzą do tego Orszaki Trzech Króli, mniej lub bardziej rozbudowane. Jest kolorowo, świątecznie i tradycyjnie. A mnie mimo wszystko brakuje pogłębionej refleksji nad tą niecodzienną wędrówką mędrców ze Wschodu. Tradycja w pewnym momencie dorobiła im i korony, i imiona. Ale w Ewangelii według św. Mateusza są to bezimienni mędrcy. Mędrcy, czyli ci, którzy szczególnie byli wezwani do szukania prawdy, badania celu i sensu istnienia. Do nich Bóg skierował zaproszenie, by stali się symbolem ludzkiej wędrówki i zmagań o… Czytaj dalej »