Artykuły dla tagu — chrześcijaństwo

 

To pytanie o wewnętrzną motywację. O to, czy to, czego się podejmujemy, zgadza się z naszym życiowym celem? I czy ten środek rzeczywiście odpowiada naszemu celowi?

Mówi się, że współczesny katolik w Polsce jest tryteistą w odniesieniu do wiary w Trójcę Święta, monofizytą jeśli chodzi o Jezusa Chrystusa i pelagianistą w kwestii zbawienia. Te trzy herezje pokutują ciągle w naszym myśleniu. Tryteizm oznacza wiarę w Trzy Osoby Trójcy, tak jakby były od siebie całkowicie niezależne (coś na wzór ludzkich wspólnot, na przykład pojedynczych osób gromadzących się wokół stołu). Monofizytyzm z kolei widzi tylko jedną naturę w Jezusie. Albo jest to zmieszanie natury boskiej z ludzką, albo dominacja boskiej nad ludzką. W pierwszym wypadku Jezus nie jest ani w pełni Bogiem, ani w pełni człowiekiem. W drugim… Czytaj dalej »

Mamy prawo, a czasem obowiązek bronić siebie i „swoich”. Ale podejmując decyzje musimy pamiętać, że walczymy przeciw naszym braciom w Chrystusie.

Wiadomość wczorajszego wieczoru: papież rozmawiał z patriarchą Cyrylem. Tym razem jednak nie chwycił za telefon, by zadzwonić. Spotkanie przeprowadzono w formie wideokonferencji. Uczestniczyli w nim także metropolita Hilarion, kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz dwóch ich współpracowników. Nie podano, z czyjej inspiracji spotkanie się odbyło.Pierwszą, dość ogólną informację podała Moskwa. Wyjaśnienia Watykanu pojawiły się po kilku godzinach, zawierały jednak dokładne cytaty papieskich wypowiedzi. Franciszek mówił w nich to, co mówi podczas ostatnich wypowiedzi publicznych: na Ukrainie trwa wojna, rolą chrześcijan i ich pasterzy jest robić wszystko, co możliwe, by zapanował pokój. Była mowa o ofiarach… Czytaj dalej »

Prawda objawiła nam się jako droga. Światło Chrystusa to latarnia pielgrzyma, nie żyrandol w salonie. Jeśli wchodzimy w rolę wiedzących już wszystko, to zaczynamy mieć problem.

Bo cząstkowo poznajemy i cząstkowo prorokujemy… (1Kor 13,9). Przyznajmy: nasze życie naprawdę zostało rozświetlone przez Ewangelię, ale nie możemy powiedzieć, że absolutnie wszystko jest już jasne. Tak, znamy Chrystusa, Światło naszej egzystencji, ale idziemy przez życie dzięki wierze, nie dzięki widzeniu (por. 2Kor 5,7). Prawda objawiła nam się jako droga. Światło Chrystusa to latarnia pielgrzyma, nie żyrandol w salonie. Prorokujemy patrząc w „zwierciadło zagadki” (por. 1Kor 13,12), świadczymy o dotknięciu Rzeczywistości, która nas przerasta. Jeśli wchodzimy w rolę wiedzących już wszystko, pewnych swego, to zaczynamy mieć problem. Pokorna pewność zaufania Nie jesteśmy niewidomi, nie wędrujemy po omacku. Kto przeżył duchowe… Czytaj dalej »

Nie wiem, gdzie jest Bóg dla innych. Mogę jednak odkryć, gdzie On jest w moim życiu, sercu czy myślach. Nie znajdę odpowiedzi o sens cierpienia nikogo innego poza mną samym.

Ostatnio w naszym Kościele dużo się dzieje. Wiele parafii organizuje pomoc dla uchodźców, trwają cykliczne zbiórki wielkopostne na rzecz osób ubogich, chorych czy samotnych. Odbywają się spotkania synodalne, są też różnego rodzaju inicjatywy oddolne, podejmowane przez osoby świeckie. Coraz częściej pojawiają się oczekiwania wobec księży czy zakonów co do możliwości otwarcia domów zakonnych, plebanii, domów rekolekcyjnych na przykład dla osób uciekających z Ukrainy. I faktycznie czasem tak się dzieje. Chcemy pomagać, uruchomiliśmy swoje zasoby, kontakty i możliwości, aby ulżyć doli tych, których dotknęła tak mocno nienawiść i trwoga. Rozdajemy siebie, czasem aż do utraty własnych sił i zasobów. Motywujemy to… Czytaj dalej »

Wspólna krucjata niekoniecznie przynosi trwałe pojednanie. Natomiast wspólne „urobienie się” przy caritas Franciszek nazywa ekumenizmem praktycznym.

Z kim, po co i jak?

MabelAmber /Pixabay

Patriarcha Moskiewski i całej Rusi Cyryl twierdzi:  „Dzisiaj nasze narody stanęły wobec nowych wyzwań. Pod pretekstem zachowania zasady świeckości lub obrony wolności kwestionuje się podstawowe zasady moralne oparte na Dekalogu. Promuje się aborcję, eutanazję, związki osób jednej płci, które usiłuje się przedstawić jako jedną z form małżeństwa, propaguje się konsumpcjonistyczny styl życia, odrzuca się tradycyjne wartości i usuwa z przestrzeni publicznej symbole religijne. Nierzadko spotykamy się też z przejawami wrogości wobec Chrystusa, Jego Ewangelii i Krzyża, a także z próbami wykluczenia Kościoła z życia publicznego. Fałszywie rozumiana świeckość przybiera formę fundamentalizmu i w rzeczywistości jest jedną z odmian ateizmu”. Czy… Czytaj dalej »

Od dobrych kilku lat słyszę na zajęciach pytanie, kogo należy, a kogo nie należy traktować jako autorytetu w kwestiach związanych z wiarą. Zatem: jak i kogo słuchać?

Dezinformacja i współczesna asceza

Tumisu /Pixabay

W trwającej od kilku dni wojnie na Ukrainie niezwykle często podkreśla się rolę sprawdzonych źródeł informacji. Chyba wyraźniej niż kiedykolwiek widzimy dziś, jak narracja wpływa na relacje i reakcje. Dochodzą też do nas głosy o wydającej się wręcz nie do pojęcia w XXI wieku propagandowej absolutnej manipulacji medialnej dokonywanej na rosyjskim społeczeństwie. Przedsmak tego chaosu informacyjnego przeżywaliśmy już jednak w czasie pandemii. Już wtedy można było zauważyć, co fake newsy robią ze społeczeństwem. Ostatecznie wszyscy dochodziliśmy do fundamentalnego pytania: kogo słuchać? Nawet wśród osób, które powinny udzielać wiarygodnych informacji, spotykaliśmy się przecież z różnymi opiniami. Ostatecznie można było przerzucać się… Czytaj dalej »

Post to swoisty trening przed „wodzeniem na pokusę”. Te małe zwycięstwa to wzmacnianie się na chwile poważnej próby, gdy patrzymy w twarz potrzebującego. Bywa, że długo patrzymy.

Patrząc na przedwielkopostną kolorową okładkę poczytnego magazynu katolickiego zastanawiałem się nie tylko nad tym, czy rzeczywiście Wielki Post jest specjalnym czasem na opieranie się pokusom, czy raczej zawsze winniśmy się im opierać. Zadziwił mnie też dobór „pokus”. Cukierki, czekoladki, ciasteczka… to jeszcze rozumiem. Ale gra w domino?! Nie wspomnę o kawie. Nie chcę pastwić się nad redakcją. Lecz zasmuca mnie trywializacja postu prowadząca do jego odrzucania. Dlaczego? Oprócz tego, że obserwujemy renesans różnych wyrzeczeń, świadomego żywienia, treningów na siłowni, diet (i to wcale nie w kontekście religijnym) służących zdrowiu ciała i umysłu a także ocaleniu planety, to jeszcze widzimy jak… Czytaj dalej »

Wypada zauważyć i wziąć sobie do serca, że nie tylko królowanie Jezusa, lecz i wszechmoc Jego Ojca nie są z naszego świata. Nie pasują do tego, jak my mamy skłonność je widzieć.

Królestwo Moje nie jest z tego świata (J 18,36) Wiemy, że Mesjasz z Nazaretu nie pasował do popularnych oczekiwań związanych z królestwem Bożym. Jeśli jesteśmy uważni, widzimy też, że jako chodzące Objawienie ukazał zaskakującą twarz swego Abby. Dlatego z przyjęciem Go jako wcielonego Słowa Boga od początku mieli problem zwłaszcza „swoi” - znawcy Pism, strażnicy kultu, religijni gorliwcy. A także uczniowie… Według części rękopisów Ewangelii apostołowie słyszą pewnego razu: „Nie wiecie, jakiego ducha jesteście” (por. Łk 9,55b). Do dziś wielu obrońców chrześcijaństwa tragicznie rozmija się z Duchem Chrystusa. Jednak wszystkim, którzy Go przyjęli takiego, jakim jest – Króla łagodnego, nieznającego… Czytaj dalej »

Potrzeba dziś i modlitwy i czynu. Mimo wojny dbając, by nasze czyny wynikały z miłości, nie nienawiści. Ta ostatnia nigdy nie zwycięża.

W Ukrainie od kilku dni trwa wojna. W jej obliczu stawiamy sobie pytania, co może zrobić pojedynczy człowiek. Ogarnia nas bezradność, lęk, poczucie ograniczonych możliwości, złość i gniew. Ten ostatni czasem słuszny, bo polityka ma swoje prawa, a te niestety rozciągają się często po linii partykularnych, prywatnych interesów, bynajmniej nie idealistycznej solidarności narodów czy społeczeństw. W skali globalnej wcale nie jesteśmy specjalnie solidarni. Obecnie Polska jest także częścią Zachodu, jest włączona w struktury UE i NATO. Nikt z zachodnich polityków nie zdecydował się jednak jak dotąd na jakiś bardziej znaczący gest poparcia dla Ukrainy. Jak dotychczas - a piszę tekst… Czytaj dalej »

Jeśli będziemy udawać, że skąd, grzech to jest gdzieś na zewnątrz, a my jesteśmy – no, może nie najczystsi, ale na pewno lepsi... a w ogóle dajcie nam spokój, bo Bóg nam przebaczył i wy też powinniście...

Niezwykły człowiek, szczery i uczciwy, niezłomna postać moralna, niezwykły umysł, światły przewodnik świata… Nawet nie ważcie się podejrzewać, że popełnił błąd! On - grzesznik??? Jak można tak osłabiać jego autorytet! Bezgrzeszni To - w uproszczeniu - treść listu polskich teologów w obronie Benedykta. I wielu innych listów w obronie różnych „świetlistych” postaci przed zarzutami, które wymagałyby raczej wyjaśnienia i skruchy. W tym przypadku absurd sytuacji podbija fakt, że sam papież-senior wypowiedział się w zupełnie odmiennym tonie, wyrażając głęboką skruchę. Niemniej, nie sprawą zarzutów postawionych Benedyktowi XVI chciałabym się dziś zająć. Warto może postawić pytanie o to, dla kogo jest Kościół?… Czytaj dalej »