Artykuły dla tagu — chrześcijaństwo

 

A gdyby tak popatrzeć na świętość jako na doświadczenie sensu życia, jakiegoś wewnętrznego zintegrowania wszystkich wymiarów człowieczeństwa?

Przed nadchodzącą uroczystością Wszystkich Świętych daje się zauważyć wzmożone dyskusje, dotyczące z jednej strony organizowania różnych imprez z okazji Halloween lub - z drugiej - promujące bale wszystkich świętych. Wydaje się jednak, że uczestnictwo w jednym lub drugim sprowadza się do najmłodszych. To przede wszystkim oni w szkołach uczestniczą w tego typu imprezach. Nasuwa się natomiast pytanie, czy w ferworze poszukiwania argumentów za lub przeciw nie ginie nam refleksja o świętości w ogóle.  Jeśli ograniczymy się tylko do tego co przed pierwszym listopada, a później skupimy głównie na organizacji tras (które cmentarze i w jakiej kolejności odwiedzić oraz jakie modlitwy… Czytaj dalej »

Rzeczywiście nie wiemy. I nie musimy wiedzieć, bo nie możemy wiedzieć. Stoimy wobec rzeczywistości niewyobrażalnej.

Sokrates rzekł już na pięć wieków przed Chrystusem: „Obawiać się śmierci (…) to nic innego nie jest jak tylko mieć się za mądrego, choć się nim nie jest. Bo to znaczy myśleć, że się wie to, czego człowiek nie wie. Bo przecież o śmierci żaden człowiek nie wie, czy czasem nie jest dla nas największym ze wszystkich dobrem, a tak się jej ludzie boją, jakby dobrze wiedzieli, że jest największym złem. A czyż to nie jest głupota, i to ta najpaskudniejsza: myśleć, że się wie to, czego człowiek nie wie?” (XVII A) A czyż to nie jest głupota, i to… Czytaj dalej »

Przy całej kruchości mych decyzji, Chrystus nie wątpi we mnie. Jestem Jego wyborem. Wyborem, któremu jest wierny.

Nie wy Mnie wybraliście, lecz Ja wybrałem was… (J 15,16) Słowa o kolejności wyboru padają w kontekście pouczeń na temat życia po Jezusowym odejściu (por. J 14,28), a właściwie ukryciu się przed światem. Po przeoraniu ziemskich realiów swoim świadectwem i rzuceniu się w nasz los, by umrzeć jak ziarno w glebie (por. J 12,24), Zmartwychwstały jest dostępny tylko dzięki Duchowi (por. J 16,7). Ale Jego bliskość stała się w tej sytuacji większa - relacja z Nim może być bardziej intensywna.  Wybrał nas, żebyśmy Go przeżywali Na etapie, którego doświadczają czytelnicy Ewangelii, mamy do czynienia już nie z wędrownym Nauczycielem z… Czytaj dalej »

Wszystkie te poglądy mają wspólny mianownik: jest nim przekonanie, że Bóg potrzebuje naszego bólu i trudu, by nas doprowadzić do jedności z sobą. Inaczej się nie da.

Dlaczego taki temat? Otóż najlepszym dla mnie źródłem inspiracji są dziejące się wydarzenia i dyskusje ze studentami bądź innymi słuchaczami prowadzonych przeze mnie zajęć. Tym razem do zajęcia się tematem cierpienia skłonili mnie studenci. Zespół poglądów, które pojawiają w wypowiedziach prawie każdej grupy słuchaczy sprowadza się do: konieczności cierpienia do zbawienia, ofiarowywaniu go za innych, Bożego zsyłania cierpienia na człowieka, czy próby, którą każdy musi przejść. Z czym więc zazwyczaj jest problem? Dlaczego? Po pierwsze z tym, kto jest za cierpienie odpowiedzialny. Tu najczęściej w roli winowajcy pojawia się Bóg i Jego wola. Ktoś umiera, przeżywa tragiczny wypadek, czy doświadcza… Czytaj dalej »

To zgodnie z ludzkim myśleniem Bóg „za dobro wynagradza, a za zło karze”. Widzimy w Nim mściciela pogwałconych reguł, urażony majestat. Ale ścieżka Jego postępowania świadczy o innej logice.

Nazwiesz Go imieniem Jezus, bo On wyratuje swój lud z jego zbłądzeń (Mt 1,21)Nie zdrowym trzeba lekarza, lecz mającym się źle (Mt 9,12)Daruj nam nasze długi, jak i my darowujemy naszym dłużnikom (Mt 6,12) Temat grzechu to dla wielu osób jeden z podstawowych punktów rozmowy o wierze. Co gorsza, część tych osób sprawia wrażenie, że jest to dla nich punkt najważniejszy. Wciąż pokutuje w głowach przekłamanie, w myśl którego w relacji z Bogiem chodzi o religijną poprawność, a głoszenie Jego królestwa polega na prawieniu morałów. Objawienie ucieleśnione w Jezusie zostało przysłonięte sakralnym kodeksem wykroczeń. Tymczasem nigdy dość przypominania, że naszą… Czytaj dalej »

Myślę, że przydałaby się tu inicjatywa Kościoła instytucjonalnego. Wspólnota wierzących zapewne i tak - jak zwykle - zrobi, co będzie mogła...

Gdy piszę ten tekst za oknem jest złota polska jesień. Kolejne dni mają być stosunkowo ciepłe, oczywiście jak na tę porę roku. A jednak nieuchronnie zbliża się kolejna zima i nie sposób nie przypomnieć o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Problem właściwie zniknął z mediów, ale przecież nie zniknął w rzeczywistości. Ludzie nieustannie przechodzą, a mieszkańcy Podlasia kolejny rok prowadzą swoistą wojnę partyzancką w obronie ich życia. Znalezionym w lesie ciągle grozi wywózka na granicę.  Za chwilę ryzyko wędrówki - i tak bardzo wysokie - wzrośnie. Tym bardziej potrzeba o nich pamiętać. Bez naszej pomocy - choćby finansowej - nie da… Czytaj dalej »

Nadzieja. Być może tego dziś światu potrzeba najbardziej. Jaką nadzieję daje chrześcijaństwo? Jaką daje mnie - dzisiaj?

W przemówieniu abp Fisichelli podczas Międzynarodowego Kongresu Katechetycznego pojawił się wątek znaku nadziei. W szczególnym kontekście. Mówił: głoszeniu chrześcijaństwa przez wieki towarzyszyły znaki. Pierwszym był znak wspólnoty. Patrzcie, jak oni się miłują - mówiono w pierwszych wiekach. Drugim - znak solidarności, wyrażający się troską o ubogich starych, chorych, o dzieci i młodzież. To drugie tysiąclecie. Trzecim jest znak nadziei. Być może tego dziś światu potrzeba najbardziej. Jaką nadzieję daje chrześcijaństwo? Jaką daje mnie - dzisiaj? Życie zmienia się, nie kończy To pierwsza myśl. Nie ma śmierci, została pokonana. Moje życie przekracza wymiar biologiczny. Kiedyś się zmieni, ale nie skończy… I… Czytaj dalej »

Jezus umarł przygarniając agresywnych samobójców, gotowych walczyć o swoją śmierć. Umarł śmiercią przyjętą od nas, walcząc o nasze życie.

Oto Baranek Boga, zabierający zbłądzenie świata (J 1,29). Chrystus to nasze Odciążenie - bo w gruncie rzeczy przytłacza nas życie, w którym jesteśmy punktem odniesienia dla siebie samych. Ego próbujące „znaleźć i zachować” siebie (por. Mt 10,39; Łk 9,24), nastawione na samowystarczalność, gubi prawdziwą tożsamość, duszę dziecka. Staje się zestresowanym bożkiem, centralną gwiazdą mikrokosmosu, którego wsobna grawitacja zgniata życie, odbiera oddech. Przytłoczeni błędem Tak, „wszyscy pobłądziliśmy jak owce, każdy z nas zwrócił się ku własnej drodze” (Iz 53,6), ale szczęście samotnych gwiazd ma posmak pustki. Ciąży nam - prawdziwym nam - bycie własnymi bożkami. A przenoszenie adoracji i oddania na… Czytaj dalej »

Chciałoby się to trudne doświadczenie z liturgii pozostawić bez komentarza. Ale jednak: oba przypadki były klasycznym przykładem zdeformowanego chrześcijaństwa...

W ostatnie dwie niedziele słyszałam - w dwóch różnych parafiach i wygłoszone przez dwóch różnych kaznodziejów - homilie na temat Bożej sprawiedliwości. Ich teksty można w skrócie sprowadzić do pojmowania Bożej sprawiedliwości w kategoriach sądowniczych, do znanych stwierdzeń o Bogu, który za dobro wynagradza a za zło karze. Ponadto: spełniajmy dobre uczynki, gdyż on usprawiedliwią nas przed Bogiem i dzięki nim pójdziemy do nieba. I jeszcze: chociaż nasze życie chrześcijańskie jest trudne i nieraz doświadczamy przykrości, także od innych, to nie martwmy się. Grzesznicy, którzy dziś się cieszą życiem dostaną za swoje, bo Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Nadmienię jeszcze,… Czytaj dalej »

Spór o złotego cielca to spór o zobrazowanie, które jest redukcją. Tego, który prowadzi i za którym się idzie redukuje się do niesionego tam, gdzie my chcemy.

Mojżesz kontra Bóg

Elihu Vedder, Public domain / Wikimedia Commons

Zadziwia Mojżesz „stawiający się” Panu Bogu (por. Wj 32). Gdy Bóg chce zniszczyć Izraela za złotego cielca, który miał wyobrażać Boga, który wyprowadził lud z ziemi niewoli, Mojżesz się sprzeciwia. Nie robi tego, by w ogóle nie karać współziomków. On ich ukarze. Ale… Czego nie chce? Nie chce zagłady. Nie chce stać się nowym Abrahamem, czyli żeby od niego pochodził nowy naród wybrany. Dlaczego? Chodzi mu o honor Boga, o Jego dobre imię. Argumentuje: „Czemu to mają mówić Egipcjanie: W złym zamiarze wyprowadził ich, chcąc ich wygubić w górach i wygładzić z powierzchni ziemi? (…) Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela,… Czytaj dalej »