Artykuły dla tagu — chrześcijaństwo

 

Mamy problem ze zwycięstwem. A właściwie z rozumieniem, czym ono jest dla chrześcijanina. Co to znaczy mieć udział w zwycięstwie Chrystusa?

Mamy problem ze zwycięstwem. A właściwie z rozumieniem, czym ono jest dla chrześcijanina. Co to znaczy mieć udział w zwycięstwie Chrystusa? Mówimy o pokonaniu śmierci, grzechu, szatana, własnych słabości, niemocy. Modlimy się o zwycięstwo nad wrogami Kościoła, ojczyzny czy narodu. Na liście tego, co do przezwyciężenia, są również nałogi i wady narodowe. Podobnie lenistwo, choroby, braki w edukacji i pobożności. Spodziewamy się nawet, że Jezus pozwoli nam wygrać z uciążliwymi sąsiadami (za ścianą i za granicą). Takie oczekiwania mieli i uczniowie Jezusa. Może dlatego uciekli i wyparli się Go, gdy zamiast zwyciężyć kohortę dał się pojmać, poniżać i ukrzyżować. Chyba… Czytaj dalej »

Hołdując religijności będącej rodzajem pańszczyzny (gdzie przeplata się w nas mentalność niewolnika i nadzorcy) wciąż pozostajemy na „szerokiej drodze” ...

Nowe wino wlewają w nowe bukłaki (Mt 9,17) Przyznajemy się jako chrześcijanie do Nowego Przymierza i bywa, że arogancko podkreślamy jego lepszość w odniesieniu do tamtego Mojżeszowego – „starego”. Jednocześnie zbyt często wykazujemy się nieświadomością co do tego, na czym właściwie polega nowość ofiarowana przez Jezusa. Zdarza nam się gubić z oczu zarówno głęboką wspólnotę w łasce ze wszystkimi „ludźmi Bożego upodobania” (anthrōpois eudokias, Łk 2,14) – ochrzczonymi lub nie – jak i radykalną zmianę perspektywy dostępu do niej w świetle Ewangelii. W rezultacie umyka nam sens „tajemnicy ukrytej od wieków i pokoleń, a teraz objawionej świętym” (Kol 1,26). Zbawienie… Czytaj dalej »

Tym, którzy pełnią funkcje publiczne jakby mniej wolno. To się nazywa odpowiedzialność polityczna. Ona jest dla tych, którzy nie łamią prawa.

Chofni i Pinchas, synowie Helego, byli kapłanami. Według prawa należała im się część ze składanych ofiar. To było ich utrzymanie. Dlaczego więc zostali potępieni za korzystanie z części ofiar? Pierwsza Księga Samuela (2,12nn) twierdzi, że ich grzech polegał na wybieraniu sobie najlepszej części (wtedy za taką uważano najtłustszą). Nie czekali, aż ludzie składający ofiarę podzielą ją na części należące się Panu i dzielone między ludzi. Sami wybierali sobie te „najbogatsze”. W ten sposób stawiali się ponad Bogiem i nie liczyli się z wolą przynoszących ofiarę. Jak widać, można nadużywać swoich praw, nie łamiąc przy tym formalnie przepisów. I nie chodzi… Czytaj dalej »

Człowiek odczuwa „coś”, co interpretuje jako dotknięcie Boga. Często pełne delikatności i czułości, której tak bardzo potrafi nam brakować. Czy to rzeczywiście jest dotknięcie Boga?

Po raporcie Arki na temat Jana Vaniera i częściowo ks. Thomasa Philippe’a pojawiły się pytania o teologiczne źródła nadużyć, do których dochodziło w wielu wspólnotach, w szczególności o relację mistycyzmu i seksualności. Nie ulega przecież wątpliwości, że doświadczenia mistyczne były wielokrotnie opisywane językiem seksualnym. W jaki sposób dokonało się przejście do czynów? Do nadużyć? Jak sprawić, by nie dochodziło do nich ponownie? Myślę, że jest tu kilka aspektów, pierwszy dotyczy samego pojmowania doświadczenia mistycznego. Mówimy o sytuacji w której człowiek nagle odczuwa „coś”, co interpretuje jako dotknięcie Boga. Odczuwa całym sobą. Emocjami, umysłem, ciałem, czasem zmysłami. Jest przejęty, zachwycony. Zwłaszcza… Czytaj dalej »

Biblijnie rozumiana wiara w Chrystusa jest nie tyle żywieniem przekonań, ile raczej poleganiem na Osobie. Tym, co niezmienne, pozostaje Jezus.

Mówi mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14,6) Gdy dyskutujemy o aktualnej sytuacji chrześcijaństwa w jego wersji rzymskokatolickiej wielu wyraża pragnienie zmian, ale też wielu innych właśnie tych zmian się obawia. Jedni czują się zmęczeni starymi schematami myślenia i funkcjonowania. Dla drugich te schematy stanowią o poczuciu bezpieczeństwa. Tęsknota za przewietrzeniem i przemeblowaniem duchowego domu zderza się z lękiem, że dom utraci swój charakter i tożsamość. Zresztą czy Biblia nie wskazuje na konieczność „walki o wiarę tylko raz (hapax) przekazaną” (por. Jud 1,3)? Wierzyć jak Abraham Jednak Biblia kreśli też wizję wiary będącej wędrówką w głąb… Czytaj dalej »

Gdyby człowiek mógł wyprosić łaskę, przestałaby być ona być łaską. Ponieważ cechą charakterystyczną łaski jest jej darmowość i bezinteresowność.

Jeszcze zanim pojawiły się w Internecie doniesienia o tym, że "psycholodzy i psychiatrzy są zaszokowani skutecznością pewnej modlitwy u chorych na depresję" chciałam zająć się tematem skuteczności modlitwy w ogóle, z uwzględnieniem tych rzekomo najlepiej działających. Na początku warto zastanowić się, skąd bierze się w nas poszukiwanie sposobu na Boga, czyli takiej modlitwy czy innego działania, które zapewni skuteczne rozwiązanie naszych problemów, popularnie nazywane wysłuchaniem intencji. Przyczyna tego zjawiska jest bardzo naturalna. W sytuacji zagrożenia (podstawowych obszarów życia naszego czy naszych bliskich) szukamy wszelkich sposobów, by ocalić siebie i tych, których kochamy. To normalne, naturalne i instynktowne. Nie musimy się… Czytaj dalej »

Ciągle mówimy o relacji skośnej, w której to my jesteśmy wyżej. A rzecz w tym, że trzeba stanąć obok drugiego człowieka. I podzielić się tym dobrem, które darmo otrzymaliśmy.

- […] Oczekuję, że jasno powiemy, czego naucza Kościół i w jakim kierunku chcemy dalej podążać w sprawach, które nas dzielą. Podoba mi się, że jest to Kościół słuchający – który nie wyklucza, ale chce wysłuchać…- ...wysłuchać i towarzyszyć, prowadząc do nawrócenia?- Dokładnie tak. Ale na razie mało się mówi o grzechu i nawróceniu, a głównie o przyjmowaniu wszystkich ludzi, otwieraniu drzwi Kościoła. To jest piękne, ale nie zapominajmy, że w Kościele są też pewne zasady. Krótki cytat z rozmowy z s. Mironą Turzyńską OSF, przedstawicielką polskiego Kościoła na spotkaniu synodalnym w Pradze. Jest w tym zdaniu coś, z czym… Czytaj dalej »

"Ojciec Thomas utrzymywał korespondencję głównie z kobietami. Jego porady trafiają celnie w duchowe zmagania…"

Tytułowe stwierdzenie to fragment listu Jeana Vaniera do rodziców, z czasów gdy w tajemnicy przed Świętym Oficjum spotykał się z o. Thomasem Philippe. Na stronie L’Arche opublikowano ostatnio raport komisji badającej sprawę Jeana Vaniera i (w mniejszym stopniu) jego mistrza. Analiza jest kompleksowa: obejmuje perspektywę psychologiczną, socjologiczną i - co ważne - teologiczną. Pełna wersja została opublikowana po francusku i angielsku, obszerne streszczenie można przeczytać w języku polskim. Ale jeśli kogoś interesują szczególnie pytania o korzenie L’Arche albo o to, dlaczego nie udało się zatrzymać rozwoju mistycznej sekty o. Thomasa, powinien sięgnąć przynajmniej do podsumowania raportu. Znajdzie tam sporo dokładniejszych… Czytaj dalej »

To się naprawdę może nie podobać. Wielu boi się, że w ten sposób tracimy ludzi. Że oddalają się, przynajmniej sercem, od wspólnoty eklezjalnej. Że tracą ducha...

To, że papież Franciszek irytuje tych, którzy nie podzielają jego wizji Kościoła, wydaje się jak najbardziej naturalne. Jeśli ktoś wytyka kurii rzymskiej choroby ją toczące, to nic dziwnego, że potem go atakują co niektórzy kardynałowie. Również wojna w Ukrainie pokazała, że nawet sympatycy Franciszka, ale niepodzielający jego sposobu mówienia o agresorze, jakim jest Rosja, krytykują go za taką a nie inną „politykę”. No cóż, jak się z kimś nie zgadzamy, to go krytykujemy. Ale z Franciszkiem idzie to jeszcze dalej. On potrafi irytować nawet tych, którzy mają bardzo podobną do jego poglądów wizję koniecznych przemian w Kościele. Cieszą się z… Czytaj dalej »

Zło hałaśliwie się panoszy, kolejni Piłaci drwiąco pytają, czym jest prawda - a Boga nie słychać. Nie każdemu Szawłowi staje na drodze świetlisty Chrystus.

Wystarczy ci Moja łaska. Bo moc w bezsilności przynosi skutek (2Kor 12,9). W naszej duchowej drodze opieramy się na Jezusie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą (Dz 10,38). Zarazem wyznajemy, że - wbrew powszechnym oczekiwaniom - ten Mesjasz przy wypełnianiu misji wyrzekł się rozwiązań siłowych. Nie tylko unikał epatowania mocą cudotwórczą (por. Łk 11,29) i wywierania nacisku (Czy i wy chcecie odejść?, J 6,67), ale w kluczowym momencie wręcz pozwolił się zmiażdżyć. Swoje zwycięstwo odniósł w skrajnej bezsilności, przygwożdżony do krzyża, pozbawiany życia.  Dobra nowina i złe realia Zmartwychwstanie to owoc triumfu ducha afirmacji i oddania nad wrogością wynikającą… Czytaj dalej »