Artykuły dla tagu — chrześcijaństwo

 

Wyczucie proporcji niejednego ocaliło od popadnięcia w absurd. A brnięcie w absurdalne porównania jedynie fanatyków nie odstręcza.

Śmierć Nawalnego uświadomiła nam ponownie różnicę między demokracją a autorytaryzmem. Bo nikt się nie zdziwił. Nikogo ta śmierć nie zaskoczyła. Nikt nie wierzy w możliwość rzetelnego dochodzenia i wskazania zleceniodawców. Politycy i politolodzy mogą sobie snuć swoje teorie o końcu demokracji a „kapłani” różnych religii oskarżać liberalizm. I mogą sugerować, że tak naprawdę nie ma większej różnicy między wolnym światem a ludami zniewolonymi przez reżimy, których nikt nie kontroluje i nie może rozliczać. Mogą sobie uprawiać taką publicystykę, przytaczając przykłady mordów politycznych w krajach demokratycznych. Ale wszyscy wiedzą z doświadczenia, że to co następuje po takich zabójstwach, wskazuje na ogromną… Czytaj dalej »

Co jest ważniejsze? Chrzestny bez żadnych przeszkód, czy chrzestny bliski życia chrześniaka? Ludzie stają przed takimi wyborami.

W dobie anonimowości, kiedy księża nie znają większości swoich parafian, wydawanie pozwolenia na bycie rodzicem chrzestnym nie oznacza stwierdzenia, że ktoś nadaje się do tej roli. Zazwyczaj jest to tak naprawdę tylko stwierdzenie, że kapłan nic nie wie o przeszkodach. To nie znaczy, że ich nie ma. Po prostu on ich nie zna. Kartoteki to żaden dokument. Opierają się na dobrowolnych zeznaniach. Często trudno je zaktualizować. Inaczej jest z metrykami chrztu, które są rzeczywistym dokumentem. Ale te zawierają tylko najważniejsze informacje i niewiele mówią o sposobie życia. Zatem wielu kapłanów odpowiedzialność za wydanie wspomnianej zgody przerzuca na rodziców dziecka. Skoro… Czytaj dalej »

Pamięć o tych prorokach jest w nas bardzo silna. Widać, jak bardzo pragniemy, by ten i ów był właśnie tym, który pokaże nadzieję w sytuacji kryzysu Kościoła.

Patrząc na to, jak wielkie nadzieje pokładamy w tym czy innym papieżu, biskupie, dokumencie Kościoła czy nurcie zaczynam mieć wrażenie, że to już kiedyś się działo. Większe kryzysy już nie jeden raz dotykały Kościół. Uwikłanie w politykę, niemoralne życie, pazerność i pogoń za władzą towarzyszą nam od wieków. W zasadzie, jakby się przyjrzeć historii, to kiedyś nasza wspólnota bywała mniej "boża" niż dziś. Jednak wiemy z historii, że co jakiś czas - zwłaszcza gdy było bardzo źle - Bóg powoływał ludzi, aby "odbudowali Kościoł". Byli święci Franciszek i Dominik. Potem święty Ignacy Loyola. Była także św. Katarzyna Sieneńska, co pisała… Czytaj dalej »

To nie jest droga „lepszego, głębszego chrześcijaństwa”. Nie trzeba odrzucać dobrych rzeczy świata, by radykalnie za Nim pójść. Ale...

Dzień życia konsekrowanego to moment, w którym pojawia się bardzo wiele komentarzy o tym, czym ono jest i po co jest. Bo istotnie: po co ludzie decydują się na taką życiowa drogę? Co ona im daje? Co daje innym? Otóż: po nic. Droga życia konsekrowanego nie jest po coś. To opowieść o znalezionej perle, która jest cenniejsza niż wszystko inne. Dla której warto zrezygnować z wielkich i pięknych ludzkich celów, jakimi są własna rodzina, władza czy bogactwo. Żaden z nich nie jest zły. Każdy można spożytkować ku dobru. Ale jest cel ważniejszy i najpiękniejsza perła: Jezus Chrystus. To nie jest… Czytaj dalej »

Można zadekretować ułaskawienie i wypuścić kogoś z więzienia, ale bez pojednania to niczego tak naprawdę nie zmienia.

Jak myli się ułaskawienie z uniewinnieniem, to robi się awantura na cały kraj. I wcale to nie dziwi, bo to są dwa różne pojęcia. Ten, który może ułaskawić, wcale nie musi mieć zdolności do uniewinnienia. Tak zresztą najczęściej jest zapisane w prawie, tam gdzie mamy ustrój oparty na trójpodziale władz. Zasadniczo tylko monarcha absolutny może być ustawodawcą, wykonawcą i sędzią jednocześnie. Na ogół to sąd określa kogoś jako niewinnego. Albo lepiej powiedzieć: jako kogoś, kto ma uchodzić za niewinnego. Również w naszym rozumieniu zbawienia niebagatelną rolę odgrywa rozróżnienie między ułaskawieniem a uniewinnieniem. Czy Chrystus bierze na siebie tylko nasze kary,… Czytaj dalej »

Wierzymy, że w chrześcijaństwie Światło objawiło nam swe imię i twarz, ale rodzeństwem Syna Bożego są też wszyscy, którzy wyczuwają świętość miłości.

Nie jesteście już obcymi i migrantami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga (Ef 2,19) Będziesz kochać twego ziomka (lereaka) jak samego siebie (Kpł 19,18)A kto jest moim ziomkiem (plēsion)? (…) Kto z tych trzech wydaje ci się ziomkiem tego, który wpadł na zbójców? (Łk 10,29.36) Co właściwie daje nam Chrystus – i to nawet zanim nam to objawi? We własnej osobie objawia przyjazną bliskość Boga, daną każdej istocie od momentu jej zaistnienia. Tak, On jest zarazem ekspresją kreującej nas Tajemnicy (por. Hbr 1,3) i kształtującą nas formą. Zgodnie z Listem do Kolosan wszystko zostało stworzone „poprzez Niego (di’Autou) i w Niego… Czytaj dalej »

Kłopot z uzyskaniem pełnej jednomyślności z innymi chrześcijanami może nam ciążyć. W pewnych przypadkach ciążyć powinien. A jednak wymóg tolerancji i cierpliwości do siostry lub brata pozostaje w mocy...

A rzekł do Niego ktoś z tłumu: Nauczycielu, powiedz memu bratu, żeby się ze mną podzielił spadkiem. A On mu odrzekł: Człowieku, kto Mnie naznaczył na sędziego lub rozjemcę między wami? (Łk 12,14) Pokażcie mi denara: Czyj ma wizerunek i podpis? I odpowiedzieli: Cezara. A On im rzekł: Zatem oddajcie to, co Cezara, Cezarowi, a to, co Boga – Bogu. (Łk 20,24-25) To oczywiste, że gdy godzę się wewnętrznie na panowanie podniesionego ze śmierci Jezusa, to poddaję Jego autorytetowi całokształt mego myślenia o rzeczywistości, egzystencjalnych wyborów, oraz szczegółowych decyzji i działań. A jednak nie chodzi w żadnym wypadku o duchowy… Czytaj dalej »

I tu jest chyba największy problem. Czy potrafimy tak patrzeć na czyjeś życie, by cieszyć się dobrem, choćby niedoskonałym, wzmacniać je i ochraniać?

Reakcje na deklarację Fiducia supplicans (niedawno otrzymaliśmy w końcu polskie tłumaczenie) wahają się od „nie zmienia się nic” po „zmienia się wszystko”. Tymczasem wydaje się, że ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Po pierwsze. Trzeba podkreślić, że deklaracja wielokrotnie i w różny sposób zastrzega, że nie ma mowy o błogosławieniu związków niesakramentalnych czy par homoseksualnych w taki sposób, w jaki szafarz błogosławi sakramentalne małżeństwo. Nie ma to być kościelny analog cywilnych związków partnerskich. Nie może być też mowy o żadnej uroczystości ani związku z cywilną uroczystością. Błogosławieństwo jako takie - wezwanie łaski Boga nad konkretnym człowiekiem czy grupą ludzi,… Czytaj dalej »

Zwierzęta są zabijane, abyśmy my mogli żyć. To nie znaczy, że nie mają żadnych praw. Warunki w jakich żyją i to, w jaki sposób pozbawiamy ich życia świadczą o nas.

Przygotowując się do Świąt natknąłem się na taką kantyczkę sprzed 1925 r., a najpewniej z XIX wieku, zważywszy na słownictwo: „3. Potem Trzej Królowie,Za Jezusa zdrowie,Ognia dać kazali,Żyj! Wołali.Zatrzęsła się całaStajenka spróchniała,Od huku armaty,Bez utraty.Wół się lęka,Choć zdrów, stęka,Józef w gmachuDrży od strachu.Mówił: Od hałasuJuż umrę bez czasu,Tak się armat boję,Ledwo stoję. 4. A tak trzej Królowie.Po Józefa mowie.Strzelać zakazali,Przepraszali.Potem zatrąbiono,W kotły uderzono,Brzmiały trąbów głosyPod niebiosy.Józef chwali,Tych co grali,Lepiej grajcie,Nie strzelajcie.Dziecię uściskali,Matce ukłon dali,Józefa żegnającOdjechali”. * Jako żywo ten fragment wskazuje na to, iż obrona zwierząt przed fajerwerkami (zwłaszcza przed hukiem), to nie jest tylko współczesny wymysł obrońców zwierząt. A… Czytaj dalej »

Nie wiemy, co było dalej. Wiemy jedynie, że dla ratowania tego dziecka i swojej rodziny uciekał i wyszedł na emigrację. Jakkolwiek było, doświadczył sporo sytuacji nieregularnych.

Adwentowa droga św. Józefa jest dość szczególna. Oczekuje na dziecko - nie swoje, choć w swojej rodzinie. Początkowo jest to kryzys, który chce rozwiązać oddaleniem. Nie będą razem mieszkać, nie stworzą rodziny. Potem jednak zamieszka z Marią pod jednym dachem. Jezus będzie wzrastał nie z samotnie wychowującą dziecko matką, lecz w domu, w którym jest matka i ojciec. Taka sytuacja jest wyzwaniem dla tradycji katolickiej. Wielu wiernych spotkało się z odmową otrzymania rozgrzeszenia, ponieważ - co prawda - nie współżyją, ale „jedynie” żyją pod jednym dachem z kimś, kto nie jest ich żoną czy mężem. Kościół napomina, że to też… Czytaj dalej »