Artykuły dla tagu — atak na Ukrainę

 

Szkoda, że obawy o percepcję gestu, pozbawiły przyjaciółki możliwości wyjaśnienia go. A w Biblii prorockim gestom zawsze towarzyszy słowo.

W Wielki Piątek przy Koloseum podczas XIII stacji Drogi Krzyżowej zamiast rozważania była cisza. Szkoda. Refleksja przygotowana przez Ukrainkę i Rosjankę była ze wszech miar na miejscu i gdyby świat ją poznał, okazałoby się jak nietrafione były protesty wobec pomysłu, by te dwie kobiety razem niosły krzyż. Protestujący (poważne autorytety) nie zrozumieli wymowy tego gestu. Być może dlatego, że nie znali słów, które miały mu towarzyszyć. Najbardziej przemawiał do mnie zarzut mówiący o tym, że nie można nikogo nakłaniać do pojednania, gdy bomby lecą mu na głowę. To nie ten czas. Zbyt szybko. W pełni się zgadzam z tym, że… Czytaj dalej »

Zadajmy sobie pytanie, dlaczego tych ludzi - mających w sobie tyle siły, tyle wrażliwości, tyle chęci pomocy potrzebującym, wypełniających tak doskonale dzieła miłosierdzia - nie ma w naszych parafiach? Dlaczego nie uczestniczą w naszych mszach świętych, w nabożeństwach?

„Pomoc Polaków dla Ukraińców jest jak nowy cud rozmnożenia chleba…” - powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim o. Misza Romaniv, dominikanin z Ukrainy. Około 87 proc. mieszkańców Polski to katolicy. Mam na myśli osoby, które przyjęły chrzest, Eucharystię i bierzmowanie, czyli cały pakiet sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego - przygotowania do dojrzałego i świadomego chrześcijańskiego życia. W praktyce jednak nasza edukacja katechetyczna zatrzymuje się na przygotowaniu do Pierwszej Komunii Świętej czyli ogranicza się do podstawowego katechizmu. Dzieci uczą się dziesięciu przykazań, trzech cnót teologicznych, czterech cnót kardynalnych, siedmiu sakramentów, siedmiu grzechów głównych, czasem dodaje się do tego uczynki miłosierdzia i osiem błogosławieństw.… Czytaj dalej »

Skoro oburzonym nie wystarcza, że jest to stara chrześcijańska prawda, iż każdy człowiek jest grzeszny, to chyba trzeba im pokazać, że wojna w Ukrainie to nie tylko wina Putina.

Posypały się gromy na papieża za wpis: „wszyscy jesteśmy winni”. Skoro oburzonym nie wystarcza, że jest to stara chrześcijańska prawda, iż każdy człowiek jest grzeszny, to chyba trzeba im pokazać, że wojna w Ukrainie to nie tylko wina Putina. Franciszkowi, gdy mówi o wszystkich, najczęściej chodzi o ludzkość. I to nie o każdego człowieka, lecz o tych, którzy mają jakiś wpływ i których głos się liczy. Inaczej mówiąc: o tych, którzy są w centrum, a nie na peryferiach. Którzy mogą rzeczywiście wybierać rządzących, bo żyją w krajach, w których demokracja jest rzeczywista, a nie ludowa (jak w PRL), narodowa (jak… Czytaj dalej »

Moja nienawiść nie ma mocy, aby zdziałać jakiekolwiek dobro. Moja ręka zaciśnięta w pięść nie będzie w stanie trzymać się Krzyża Chrystusa.

Weszliśmy w Wielki Tydzień. Wczoraj po raz kolejny słyszeliśmy w kościołach opis Męki Pańskiej. Rozpoczynamy rozpamiętywanie najgłębszych tajemnic naszej wiary. Razem z Chrystusem będziemy iść drogą krzyżową. Będziemy patrzeć na Jego Krzyż i łączyć z Nim nasze cierpienia i troski, ale ze świadomością, że nasze odkupienie już się dokonało. A pusty grób daje nadzieję, że śmierć nigdy nie jest końcem życia. Często przywołujemy tłum krzyczący „ukrzyżuj Go”, zdradę Judasza i zaparcie się Piotra. Pytamy o granice ludzkiej nieprawości, płaczemy nad opuszczonym przez bliskich Bogiem-Człowiekiem. Spowiadamy się z naszych win i zaniedbań. A mnie tym razem dotyka coś innego: przebaczenie, jakiego… Czytaj dalej »

Wypowiedzi kard. Parolina - jeśli są, jak się niestety wydaje, reprezentatywne dla watykańskiej dyplomacji - dyskwalifikują w mojej ocenie Watykan jako mediatora w tym konflikcie.

„Ukraina ma prawo się bronić, ale wysyłanie broni może spowodować eskalację” - ta parafraza wypowiedzi kard. Parolina dla AciStampy obiegła w czwartek polskie media. Wywiad, opublikowany 7 kwietnia, jak zapewnia portal misyjne.pl został przeprowadzony jeszcze przed wyjazdem papieża na Maltę, a zatem i przed informacjami o masakrze w Buczy. W wywiadzie - co trzeba podkreślić - kardynał jasno potwierdza zasadę uprawnionej obrony. Ale to niejedyna jego wypowiedź na ten temat. Jest nowsza. W poniedziałek 4 kwietnia (a zatem już po Buczy) dziennikarze oczekiwali na kardynała przy okazji zupełnie innego, zaplanowanego od dawna wydarzenia. Oczywiście, został zapytany także o wojnę na… Czytaj dalej »

Jest w nas głęboko osadzona potrzeba sprawiedliwości, a więc też odpłaty krzywdzicielom. A nie zawsze sąd gwarantuje sprawiedliwość.

Wołając o pomstę do nieba

sergeitokmakov /Pixabay

Spis grzechów wołających o pomstę do nieba wziął się chyba z ludzkiej bezradności. Różne przestępstwa można ścigać i skarżyć do sądu. Ale bywa, że nie ufamy sądom i wtedy mamy dwie drogi do wyboru: albo wziąć sprawy w swoje ręce i samemu pomścić krzywdę, albo zostawić zemstę Bogu (jak zaleca nam Rz 12,19). Przykładem pierwszej postawy jest lincz. Skoro wymiar sprawiedliwości jest niewydolny, to tłum chce dokonać samosądu. Może to oznaczać spontaniczną egzekucję. Może też jednak przybrać inną formę - ujawnienie danych osobowych oskarżonego. Tak się stało np. z oficerem rosyjskim dowodzącym jednostką najprawdopodobniej odpowiedzialną za torturowanie, gwałcenie i zabijanie… Czytaj dalej »

Napięcia rodzą się wokół języka i sposobu relacjonowania przez media watykańskie wojny w Ukrainie. Wewnętrzny konflikt osiągnął apogeum w niedzielę...

Zgrzyta, ale nie wszystko

Karapuzik /Pixabay

Dwa zgrzyty Prezentacja Konstytucji Apostolskiej Predicate Evangelium zaczęła się od drobnego zgrzytu. Przed jej rozpoczęciem organizatorzy nie dostarczyli dziennikarzom tekstu dokumentu. Część z nich publicznie wyraziła swoje niezadowolenie z tego powodu. Kard. Marcello Semeraro przepraszał i tłumaczył, że było mało czasu i nanoszone są jeszcze pewne poprawki, ale jego argumenty nie przekonały szanownego grona. Więcej, dały początek domysłom i nieprzychylnym komentarzom. Kilka słów wyjaśnienia dla niewtajemniczonych. Dziennikarze akredytowani przy Stolicy Apostolskiej tekst prezentowanych dokumentów otrzymują wcześniej. W zależności od rangi dokumentu: od kilku dni do kilku poprzedzających wydarzenie godzin. To ostatnie oznacza, że tekst jest dostępny od godz. 9:00 w… Czytaj dalej »

Nawet jeśli pewne błędy przeszłości muszą zostać naprawione, skoro mamy za ścianą bandytę, konieczne jest zachowanie umiaru i dążenie do tego, by mury raczej burzyć, niż stawiać.

Nigdy więcej wojny! To zdanie można było w ostatnich dziesięcioleciach usłyszeć wielokrotnie. Niektórzy po wybuchu wojny na Ukrainie byli w szoku: wojen miało już przecież nie być! Tymczasem po 1945 roku wojny i mniejsze konflikty w różnych miejscach na świecie wybuchały wielokrotnie. Część z nich była tylko lokalna, w część były zaangażowane państwa, których zdecydowanie nie uważamy za egzotyczne. W niektórych konfliktach braliśmy nawet udział. Były (są!) jednak wystarczająco daleko od nas, by ich nie zauważać: ani samych wojen, ani ich ofiar. Bo cóż nas może obchodzić Bliski Wschód, Afryka czy jakieś państwa na kontynencie południowoamerykańskim? Tym razem blisko nas… Czytaj dalej »

Pokój wydaje się bezcenny. Ale gdy modlimy się o pokój, to nie możemy uciec od pytania o jego cenę. Jaka jest granica ustępstw wobec szantażującego wojną?

O pokój

Joa70 /Pixabay

Podczas wojny często słychać intencję: O pokój na świecie, a zwłaszcza na (w) Ukrainie. Pragniemy pokoju. To zrozumiałe. Ale w sercu rodzi się pewna wątpliwość. O jaki pokój nam chodzi? Czy modlimy się o każdy rodzaj pokoju? Czy np. wypełnieniem naszej prośby będzie zagarnięcie części Ukrainy przez Rosję i podpisanie zakończenia wojny? Wielu wtedy odetchnie z ulgą, bo się wojna nie rozlała w ich kierunku. Ale czy o to się modlimy? Gdy powstawał Kościół czasy starożytnych demokracji w zasadzie już przeminęły. Wielkie zmagania między rządzoną despotycznie Persją (Wschodem) a Grecją (Zachodem), w której kształtowała się demokracja, przeszły do historii. Pax… Czytaj dalej »

Kościół Chrystusowy istnieje po to, by ratował każdego człowieka od zła, które mu zagraża. A najgroźniejsze nie jest to zło, które zabija ciało…

Papieżu potęp Putina

Walkerssk /Pixabay

Takich głosów słychać coraz więcej. Przede wszystkim ze strony katolików, także zaangażowanych. Oczekują od papieża potępienia Rosji czy wręcz samego Putina. Samo jasne potępienie zła (określenia choćby z ubiegłej niedzieli: to jest jest „nieludzkie”, „odrażające”, „bluźniercze”) i wyrazy wsparcia wobec „umęczonego narodu” Ukrainy nie wystarczają. Nie rozmawiaj! Oburzenie wzbudziła niedawna rozmowa wideo z patriarchą Moskwy i Wszechrusi Cyrylem, który wcześniej poparł wojnę (więcej nawet: nadawał jej teologiczne uzasadnienie). Być może ma tu znaczenie mało zręczne polskie omówienie. Media włoskie (np. Avvenire) bardzo wyraźnie rozróżniają stwierdzenia, na które obie strony się zgodziły (generalnie: ogólniki), od wypowiedzi papieża, jasno potępiających wojnę i… Czytaj dalej »