Zespoły synodalne już w Polsce, przed przeszło 20 laty, mieliśmy. W wielu miejscach były kościelną fikcją. Miejmy nadzieję, że tym razem „wspólne tchnienie wiernych i pasterzy” dane nam będzie przeżyć w innym, mniej klerykalnym, ale i rzeczywistym wymiarze.

fl42 / Pixabay [fragm.]

Kardynał Reinhard Marx Choć od wymiany listów między niemieckim purpuratem a Franciszkiem upłynęło kilka dni nie milkną komentarze. Nie tylko w mediach watykańskich. Wielu doszukuje się drugiego dna papieskiej decyzji. Ostatecznie chodzi o osobę, będącą jednym z filarów mającej zreformować kurię rzymską Rady Kardynałów. Jej prace dobiegają końca, a nowa konstytucja ujrzy światło dzienne prawdopodobnie jesienią. Ale raczej nie było zasadniczym powodem nieprzyjęcia rezygnacji. Warto na nią spojrzeć nie tyle w perspektywie ostatniego akapitu listu Franciszka, co przez pryzmat innych, mocnych sformułowań. Trupy w szafie do nich nie należą. Tym, co zwraca uwagę i stanowi niejako trzon listu jest paschalna… Czytaj dalej »

Nie słabnie popularność prywatnych objawień, wizji, świadectw wizjonerów i mistyków. Szukamy tego, co cudowne, głosów z nieba bez pośredników, jasnych wskazówek. Jakby prosta droga nam nie wystarczała.

Na początku warto przypomnieć, co oznacza słowo „objawienie”, a mianowicie „odsłanianie, odkrywanie”. Łacińskie „revelatio” pochodzi od czasownika revelare: odsłonić coś zakrytego, odkryć, usunąć zasłonę. To „zasłona” między człowiekiem a Bogiem i tylko Bóg może ją ściągnąć, tylko On tu jest podmiotem. Bóg daje się sam poznać człowiekowi, sam się objawia.  Pisząc tu o objawieniu mam na myśli objawienie publiczne, czyli wszystko to, co jest związane z Męką, Śmiercią, Zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Wszystko, co jest nam konieczne do zbawienia zostało już objawione. Nie ma już kolejnych „prawd”, dalszych objawień, odsłaniania nowych tajemnic. Nic już nie będzie dodane. Bóg nie objawi się… Czytaj dalej »

Zamiast odnowienia i kontynuacji trzeba szukać nowych sposobów przekazania najważniejszych prawd wiary. „Więcej tego samego” dziś już nie zadziała.

Odnowienie, wierność i kontynuacja. Te słowa powracają ostatnio w kolejnych wypowiedziach polskich biskupów. To także jeden z ważniejszych motywów jutrzejszego ponowienia zawierzenia narodu polskiego Sercu Jezusowemu. Celem tego aktu - jak wynika z wypowiedzi na konferencji prasowej - ma być nowa ewangelizacja, powrót do sedna przekazu ewangelicznego, a w konsekwencji nawrócenie osobiste i przemiana życia wspólnotowego. Chodzi ostatecznie o doświadczenie Bożej miłości, o nawiązanie żywej relacji z Bogiem i oddanie Mu swojego życia. Tylko czy to właściwa dziś metoda? Pominę dość zaskakującą informację, że akt zawierzenia - jako kulminacja półrocznych przygotowań - ma być oczekiwanym przez nas świętem i zaowocować… Czytaj dalej »

Chrystus nie stał się zakładnikiem kościelnej hierarchii. W Kościele jest miejsce na sprzeciw wobec kogoś „uznanego za filar”, jeżeli okazuje się „jawnie winien” zdrady Ewangelii. Ale nasza wizja Boga, Chrystusa, Kościoła i chrześcijaństwa ma być nie „konserwatywna” lub „postępowa”, lecz ewangeliczna.

Przejdź za Mnie, szatanie! Jesteś Mi przeszkodą (skandalon), bo rozumujesz (phroneis) nie po Bożemu, ale po ludzku. [Mt 16,23] Ostre słowa pod adresem Piotra padają ledwie trzy wersety po tym, jak Jezus deklaruje, że da mu „klucze królestwa niebios”. A więc można mieć mandat do otwierania innym drogi wiary i podejmowania wiążących decyzji na tej drodze (por. Mt 16,19), a jednak bywać przeciwnikiem Bożego Słowa. Można otrzymać niebiańskie objawienie, a za chwilę wykazać się rozsądkiem (phronēsis) co najmniej przyziemnym - i w rezultacie przeszkadzać Chrystusowi w sposób skandaliczny, wywracać Boże dzieło. Ani wyświęcona „starszyzna Kościoła”, ani różne charyzmatyczne postacie nie… Czytaj dalej »

Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć: terapia, dla której motywacją jest odrzucenie tej części własnej tożsamości, którą stanowi seksualność, i która tę motywację umacnia (a może nawet sakralizuje!) jest szkodliwa.

Dziś temat trudny i kontrowersyjny. Tydzień temu na łamach polskiej edycji Vatican News pojawiła się informacja, że rząd Wielkiej Brytanii zdecydował o delegalizacji tzw. terapii konwersyjnej osób homoseksualnych. Nieznany jest jeszcze kształt przyszłej ustawy, ma on zależeć od konsultacji społecznych. Jednak nie sprawą uregulowań prawnych chciałabym się dziś zająć. Jest oczywiste, że w tej sprawie będą się ścierać różne światopoglądy. Brak w ustawie definicji „terapii konwersyjnej” ma prawo w środowiskach katolickich budzić niepokój. I to mimo zapewnień rządowych, że chce - jak pisze serwis watykański - by „legalne formy wsparcia duszpasterskiego”, w tym modlitwa o pomoc w odkrywaniu orientacji seksualnej… Czytaj dalej »

Lista potencjalnych kandydatów pojawiła się na dziennikarskiej giełdzie przed kilkoma miesiącami. Mianowany w ubiegłym tygodniu prefekt znajdował się na zaszczytnym, ostatnim miejscu.

Duc in altum Nominacja prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przewidywana była od dłuższego czasu. Ale niewielu spodziewało się jej teraz. Bardziej prawdopodobna wydawała się jesień, na ten bowiem czas planowana jest przygotowywana od kilku lat reforma kurii rzymskiej. Co zdecydowało, że Franciszek przyjął rezygnację kardynała Roberta Saraha, a następnie powołał komisję wizytującą Kongregację, nie wiadomo. Aczkolwiek wiadomo, że w relacjach między byłym już prefektem a papieżem iskrzyło. Czego dowodem był spór i osobisty list Franciszka w sprawie potwierdzania tłumaczeń tekstów liturgicznych, dokonywanych przez konferencje episkopatów. Lista potencjalnych kandydatów pojawiła się na dziennikarskiej giełdzie przed kilkoma miesiącami. Mianowany w… Czytaj dalej »

Nie chodzi o wymyślanie nowego Kościoła, ale o słuchanie „tego, co mówi Duch”, ale o „drogę nawrócenia osobistego, jak i wspólnotowego, aby być bardziej wiernym Ewangelii i głosić jej radość, ale godząc się także na to, że trzeba się zmienić i nawrócić”

Pierwotnie miało być „Za spiżową bramą”. Ale taki tytuł sugeruje teksty pisane przez kogoś, kto jest wewnątrz. Widzi od środka. Tymczasem autor patrzy na Watykan z perspektywy zagubionej wśród jezior i lasów parafii. Dlatego „Okno”, z którego od lat śledzi aktywność Ojca świętego i wydarzenia, jakimi żyje Kościół powszechny. Zatem otwieramy okno.  Quod omnes tangit… … ab omnibus tractari et approbari debet. Co wszystkich dotyczy, przez wszystkich powinno być omówione i zaakceptowane. Zaczerpnięta z tradycji monastycznej zasada, jeszcze w Średniowieczu umieszczana na pastorałach benedyktyńskich opatów. Po wiekach znalazła zastosowanie w nowej formule ogłoszonego na przyszły, a przesuniętego na 2023 rok… Czytaj dalej »

Obecnie popularność zdobywają „modlitwy, nowenny nie do odparcia”, „mocne modlitwy”, „skuteczne modlitwy”. W modlitwę – rozmowę człowieka z Bogiem, wchodzenie do strefy sacrum, w przestrzeń, w której ma się rozwijać relacja, tworzyć więź, wchodzi zwykła magia.

Nasze społeczeństwa zmieniają się, a zmiany, jakie w nich zachodzą powodują nieustanne zderzanie się konkurujących ze sobą koncepcji, programów ekonomicznych, społecznych, religijnych. Ujednolicenie struktur ekonomicznych, po części także politycznych, prowadzi do nieustannego zderzenia z „innym”. Obowiązujący, z małymi wyjątkami, model demokratyczny państwa, razem z gwarancją poszanowania praw człowieka, umożliwił koegzystencję, na tych samych prawach, różnych grup społecznych, wywodzących się z różnych kultur, narodów, tradycji, religii. Konkurują ze sobą nie tylko dobra przemysłowe, ale także systemy wartości, światopoglądy, style życia. Powoduje to oczywiste napięcie. Z napięcia rodzi się brak bezpieczeństwa, chaos, wzmożenie poczucia niepewności co do własnej tożsamości, lęk przed jej… Czytaj dalej »

Ewangelia, która nie rozwiązuje człowiekowi problemu wyzwolenia, jest nieporozumieniem. Czy to, co głosimy, przynosi wolność, czy wręcz przeciwnie, nakłada kolejne pęta? Czy dzięki temu człowiek się prostuje, czy pochyla pod nakładanym ciężarem?

To pierwszy podcast z cyklu „Co dalej?” na nowej internetowej platformie. Pierwszy po zakończeniu wszystkich procedur formalnych i technicznych. Wiam w końcu zaistniało. Co dalej? Platforma powstała z naszej potrzeby myślenia i z zachwytu Ewangelią, która daje wolność. Co to za pomysł, by chrześcijaństwo sprowadzać do moralnego kodeksu, w dodatku na tyle „nieżyciowego”, że nie przestrzegają go nawet ci, którzy go głoszą? Co to za pomysł, by katolik kojarzył się z kimś, kto chorobliwie co chwila pyta, czy może to albo tamto, jakby był pozbawiony rozumu, sumienia i zdolności dokonywania dobrych wyborów? Zatem: co dalej? Myślę dziś o słowach… Czytaj dalej »

Chodzi o zapatrzenie i zasłuchanie w Chrystusa, kontemplowanie Go i w konsekwencji przejmowanie Jego podejścia do życia.

Bo kto poznał umysł Pana, kto Mu będzie doradzał? A my mamy umysł Chrystusowy.[1 Kor 2, 16] Pamiętajmy, że żadna wypowiedź Pisma nie ma być pożywką dla zadufania i arogancji. Przyznawanie się do chrześcijaństwa, znajomość doktryny, biblijna erudycja, niekoniecznie oznaczają przyswojenie „umysłu Chrystusowego”, Chrystusowej mentalności. Nie mamy prawa patrzeć na nikogo z góry, mieć się za mądrzejszych. Żeby podzielać Chrystusowy sposób widzenia rzeczywistości, myśleć i działać według Jego logiki, potrzebujemy osobistej znajomości z Nim w biblijnym sensie słowa „znać” - doświadczenia żywej relacji, „smakowania” (por. Ps 34, 9) Jego charakteru w duchowym kontakcie. Obok wczytywania się w Chrystusa, przemawiającego w… Czytaj dalej »