Informacje zamieszczane w watykańskich mediach w ostatnich dniach nie różnią się mocno od publikowanych w polskich. Tematem numer jeden oczywiście jest wojna na Ukrainie. Wielu komentatorów zastanawiało się dlaczego reakcja Watykanu i papieża od samego początku nie była stanowcza, dlaczego papież nie potępił rosyjskiego ataku na niepodległe państwo. Enigmatyczne deklaracje kardynała Parolina, trochę przypominające język rosyjskiej propagandy, dolewały przysłowiowej oliwy do ognia. Tymczasem Watykan, licząc na możliwość ewentualnej mediacji, celowo unikał sformułowań mogących zamknąć ostatnie drzwi. Jakie są prawdziwe intencje strony rosyjskiej przekonano się dopiero po wizycie Franciszka w ambasadzie tego kraju. Papież wrócił i… nastała cisza. Źródła nieoficjalne podają,… Czytaj dalej »
Nietrudno zauważyć, co dla Franciszka i dyplomacji watykańskiej w tym momencie jest priorytetem: najpierw wstrzymanie ataków zbrojnych, później dyplomacja.
