Ich opowieść, osób przychodzących z zewnątrz, być może także nam pozwoli zrozumieć lepiej siebie i historię, jaką wszyscy, bez względu na to, po której stronie granicy stoimy, tworzymy tu i teraz.  

Granica z Damą i Kawalerem w tle

vero_vig_050 /Pixabay

Granica Nie mamy dobrej prasy we Włoszech. Czwartkowe L’Espresso, dodatek do la Repubblica, okładkę dedykowało Polsce. Jesteśmy, zdaniem autorów, krajem nielubiącym kobiet, imigrantów i ludzi odmiennej orientacji seksualnej. Trzeba wziąć oczywiście poprawkę na lewicowość dziennika, ale nie zapominajmy, że należy do opiniotwórczej czołówki. Na szczęście dla nas Franciszek czyta Corriere.  O Polsce w ostatnim czasie Włosi piszą niemalże we wszystkich mediach. Często za sprawą kryzysu humanitarnego na granicy. Najwięcej uwagi poświęca nam katolickie Avvenire. Tematem od początku zajmuje się Nello Scavo. Ma on kontakty z Jezuicką Służbą Uchodźcom (Centro Astalli) i organizacjami humanitarnymi w Polsce usiłującymi wesprzeć uchodźców na terenie… Czytaj dalej »

Kościół, by stać się wiarygodnym, winien nie tyle stać się Kościołem dla ubogich, co Kościołem ubogich i z ubogimi. Kościołem, w którym oni mieli stać się protagonistami.

Posługa ubogim ewangelizacją świata

Dzięki uprzejmości s. Joanny Dresler, MC

Błogosławieni ubodzy w sercu, którzy oderwani od dóbr ziemskich, używają ich jako środków, jako schodów, aby wspiąć się jeszcze wyżej. (abp. Geraldo Fernandes CMF) Papież Franciszek na zakończenie Roku Miłosierdzia w 2017 roku ustanowił Światowy Dzień Ubogich. Ma on być obchodzony każdego roku w 33. niedzielę zwykłą roku liturgicznego. W swym orędziu na ten dzień wskazywał, że w posłudze ubogim liczy się najbardziej osobiste spotkanie. Wszyscy jesteśmy wezwani do wyciągnięcia ręki ku biednym, do wspólnej modlitwy, do popatrzenia im w oczy i przytulenia, aby odczuli ciepło miłości oraz zrozumieli, że nie są już sami, ale mają ludzi, na których mogą liczyć.… Czytaj dalej »

W bezmyślnej pogoni za zasadami ktoś zaproponował prawo absolutnie niemoralne. Zagrażające życiu kobiet. Trzeba to powiedzieć głośno. I powinni to zrobić przede wszystkim ludzie Kościoła.

StopAborcji to projekt niemoralny

DanEvans /Pixabay

W ubiegłym tygodniu pisałam o sprawie pani Izabeli z Pszczyny i jej możliwych przyczynach. Dziś trzeba się zająć kolejnym obywatelskim projektem całkowitego zakazu aborcji. W ubiegłym tygodniu został on skierowany do pierwszego czytania. Co przewiduje ten projekt? Zrównuje w prawie dziecko nienarodzone z każdym już urodzonym. To znaczy: dzieci nienarodzonych zaczną dotyczyć te same paragrafy, które stosuje się w przypadku zabójstwa, nieumyślnego spowodowania śmierci czy uszkodzenia ciała każdego z nas. Jeśli uważamy, że dziecko jest człowiekiem takim samym jak my (a tak uważam również ja) może to wyglądać uczciwie. Niestety, pozornie. Dlaczego pozornie? Dlatego, że w tym momencie przestajemy chronić… Czytaj dalej »

Choć w jakiejś mierze trzeba wypowiadać swą prawdę, wyjaśniać nieporozumienia, ostrzegać przed błędami, apelować do odpowiedzialnych za kościelne życie, to jednak najistotniejsze jest przeżywanie fermentu Ducha Świętego tam, gdzie on się daje wyczuć.

Prawdziwe życie Kościoła

Godsgirl_madi / Pixabay

Zostaw zmarłym grzebanie ich zmarłych, a ty idź zapowiadać królowanie Boga (Łk 9, 60). Odpowiedzialność za Ekklesię Chrystusa - którą współtworzę w takiej mierze, w jakiej słucham Jego Ducha – każe szanować naszą różnorodność, akceptować „wielobarwną” (polypoikilos) mądrość Boga, dającą się poznać poprzez Kościół” (por. Ef 3, 10). Każe też wiele znosić, tolerować pewne skrzywienia poglądów sióstr i braci, „przyjmować słabych w wierze bez krytyki przekonań” (por. Rz 14, 1). Wszyscy jesteśmy jeszcze w drodze ku pełnemu poznaniu prawdy i jedności wiary (por. Ef 4, 13). Wypada zresztą mieć świadomość, że moje racje nie mają absolutnego charakteru. Nawet jeśli mi… Czytaj dalej »

Zazwyczaj dochodzą do nas informacje, kiedy i jak uzyskać odpust. Niezwykle rzadko natomiast ktokolwiek tłumaczy sens tej praktyki.

Co roku w pierwszych dniach listopada szczególnie modlimy się za zmarłych. Słyszymy też o możliwości uzyskania za nich odpustu zupełnego. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, Penitencjaria Apostolska przedłużyła okres w którym możemy uzyskać odpust z zwyczajowych pierwszych ośmiu dni listopada na cały miesiąc. W kwestii odpustów zazwyczaj dochodzą do nas informacje o tym kiedy i jak je uzyskać. Niezwykle rzadko natomiast ktokolwiek tłumaczy sens tej praktyki. Co odpust odpuszcza? Zacznijmy zatem od pytania co odpust odpuszcza? Odpust zupełny to odpuszczenie kar, które człowiek zaciąga, gdy popełnia grzech. O ile grzechy zostają nam przebaczone w sakramencie pokuty i pojednania,… Czytaj dalej »

Zatem: boję się zakończyć tę ciążę. Mam także świadomość, że może być zagrożone życie matki. Co robię w tej sytuacji? Monitoruję (!)

Wczoraj rano, analizując dostępne wiadomości dotyczące śmierci we wstrząsie septycznym 30-letniej kobiety, u której nie przerwano zagrażającej życiu ciąży napisałam: „szpital pisze o trudnej walce o pacjentkę i jej dziecko – i oby to była prawda…” Wieczorem wyemitowano jednak program Uwaga. Relacja matki zmarłej kobiety i pacjentki, która leżała z nią w sali wymagają zadania kilku ważnych pytań. Pierwsze pytanie zacznę cytatem z przywoływanej już w poprzednim tekście pracy poglądowej z 2016 r. Dorota Knapik i wsp. piszą w niej: „Zastosowanie antybiotyków natychmiast po przedwczesnym pęknięciu błon płodowych drastycznie zmniejsza odsetek porodów dokonujących się w ciągu 48 godzin, a także… Czytaj dalej »

To zdarzyć się nie powinno. Jednak sprowadzanie problemu do ustawy antyaborcyjnej może maskować inny problem, który mógł tu mieć znaczenie.

Tytuł tego tekstu zapożyczyłam z hasła akcji protestacyjnej po śmierci trzydziestolatki z Pszczyny. Kobieta, która była w 22. tygodniu ciąży, zmarła w szpitalu w wyniku wstrząsu septycznego po nagłym przedwczesnym odejściu wód płodowych. W sms-ach informowała matkę, że lekarze nie zdecydowali się na zakończenie ciąży, gdyż czekali na obumarcie płodu. Wiązała to z istniejącym prawem aborcyjnym. Obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie prokuratorskie. Nie rozmawiamy o aborcji Zapożyczam tytuł, bo mogę się pod nim podpisać. Zdecydowanie: ani jednej więcej (!) Patrząc z medycznego punktu widzenia wydaje się jednak, że ustawa nie powinna być tu żadnym problemem. Po pierwsze, przerwanie… Czytaj dalej »

Wizyta Joe Bidena w Watykanie, a właściwie jeden jej aspekt, czyli możliwość przyjmowania przezeń Komunii świętej, zdominowała większość informacji o tym, co dzieje się za Spiżową Bramą. A szkoda.

Wizyta Joe Bidena w Watykanie, a właściwie jeden jej aspekt, czyli możliwość przyjmowania przezeń Komunii świętej, zdominowała większość informacji o tym, co dzieje się za Spiżową Bramą. Papież – jak powiedział prezydent – miał wyrazić zgodę. W mediach, zwłaszcza konserwatywnych rozpętała się burza. Głos zabrał, co było raczej do przewidzenia, kard. Raymond Burke, a jego wypowiedź została opublikowana w większości polskich mediów. Watykan tymczasem nie tyle nabrał wody w usta, co odwołał się do praktykowanego od dawna zwyczaju niekomentowania konkretnych wypowiedzi, przypisywanych papieżowi podczas spotkań prywatnych. Zainteresowanie Komunią świętą Bidena przesłoniło inne tematy, poruszane podczas jego rozmowy z papieżem, takie… Czytaj dalej »

Na razie mamy Kościół przed synodem, czekam na Kościół po synodzie... Czy dalej będziemy się słuchać, czy wrócimy do tego, co było wcześniej?

„Kościół synodalny, głosząc Ewangelię, „podąża razem”. Jak owo „podążanie razem” realizuje się dzisiaj w waszej parafii/ wspólnocie? Do podjęcia jakich kroków zaprasza nas Duch Święty, abyśmy wzrastali w naszym „podążaniu razem”?” Tak brzmi fundamentalne pytanie z materiałów przygotowujących do konsultacji synodalnych na poziomie parafialnym. Jednym zaś z obszarów, mających być inspiracją spotkań synodalnych, jest słuchanie. Padają tu pytania o to, w jaki sposób są słyszani kobiety, dzieci, młodzi. Jak są słyszani odrzuceni, wykluczeni, mniejszości? To bardzo dobre pytania. A słuchanie faktycznie jest podstawą jakiegokolwiek „podążania razem”. Problem w tym, jak to faktycznie przeprowadzić w polskich parafiach, w których zazwyczaj księża… Czytaj dalej »

Trzeba powiedzieć jasno: ci ludzie wyruszają na niebezpieczne szlaki  z pomocą przemytników tylko dlatego, że nie wpuszczamy ich legalnie.

„Nie zrozumiesz. Ani ja, ani moi klienci nie mamy już nic do stracenia. Straciliśmy wszystko. Domy, rodziny, kraj, przyszłość. Nie boję się o siebie, ani o tych ludzi. Wszyscy walczymy o przetrwanie. Gdy pomagam syryjskiej matce z dzieckiem, które głoduje i nie ma szans na edukację, to jestem tym złym, czy tym dobrym?”  To Mustafa. Syryjczyk. Prowadzi w Stambule firmę organizującą przemyt ludzi przez Białoruś do Europy. „Jestem dziennikarzem i fotografem. Mój kanał nie spodobał się władzy, nietrudno o to w Iraku. Kilka razy trafiłem do aresztu, bałem się, że wsadzą mnie do więzienia. Nie miałem wyboru, musiałem uciekać.”  To… Czytaj dalej »