Ciesz się, bezpłodna, która nie rodziłaś,wznoś pieśni i wykrzykuj, która nie zaznałaś bólów,bo liczniejsze dzieci porzuconej niż mającej męża – mówi Pan.Poszerz obszar twego namiotui rozciągnij bez wahań płótna twego mieszkania,przedłuż twoje sznury i twe paliki umocnij.Bo na prawo i lewo się rozprzestrzenisz,twe potomstwo posiądzie narody i zasiedli porzucone miasta. (Iz 54,1-3) Nas - takich, jacy jesteśmy – nas, przeczołganych przez życie, Bóg zaprasza do radości. Nas, doświadczających frustracji, mających poczucie, że właściwie nic sensownego z siebie nie daliśmy, że jesteśmy jakoś bezpłodni. Naszą wewnętrzną pustynię, gruzy naszych nadziei, nawiedza Łagodne Światło. Serce zalewa słodkie tsunami pokoju, cichy, bezbrzeżny zachwyt… Czytaj dalej »
Pod poduszką zmoczoną wczoraj łzami znajdujemy, nie wiadomo jakim cudem tam położony, fascynujący prezent…
