Osoba świecka, zamiast być uważaną za "nieduchowną" czy "niezakonną", powinna być traktowana jako ochrzczona, jako członek świętego ludu Bożego.

W Watykanie zakończyła się właśnie Międzynarodowa Konferencja Przewodniczących i Referentów Komisji Episkopatów ds. Świeckich „Pasterze i świeccy powołani, by podążać razem”, zorganizowana przez Dykasterię ds. Świeckich, Życia i Rodziny. (Rzym, 16-18 lutego 2023 r.) Inicjatywa miała swoje korzenie w spotkaniu plenarnym dykasterii, jakie odbyło się w listopadzie 2019 roku. „Dostrzegliśmy wówczas – mówił kardynał – odnowione wezwanie Pana do pójścia razem, biorąc na siebie wspólna odpowiedzialność za służbę wspólnocie chrześcijańskiej, każdy zgodnie ze swoim powołaniem. Poniżej relacja z wydarzenia i najważniejsze wypowiedzi. Współodpowiedzialność Uczestnicy zapowiadanej od kilku tygodni konferencji zgromadzili się w czwartek w Auli Nowej Synodu. Otwierając wydarzenie kard.… Czytaj dalej »

Człowiek odczuwa „coś”, co interpretuje jako dotknięcie Boga. Często pełne delikatności i czułości, której tak bardzo potrafi nam brakować. Czy to rzeczywiście jest dotknięcie Boga?

Po raporcie Arki na temat Jana Vaniera i częściowo ks. Thomasa Philippe’a pojawiły się pytania o teologiczne źródła nadużyć, do których dochodziło w wielu wspólnotach, w szczególności o relację mistycyzmu i seksualności. Nie ulega przecież wątpliwości, że doświadczenia mistyczne były wielokrotnie opisywane językiem seksualnym. W jaki sposób dokonało się przejście do czynów? Do nadużyć? Jak sprawić, by nie dochodziło do nich ponownie? Myślę, że jest tu kilka aspektów, pierwszy dotyczy samego pojmowania doświadczenia mistycznego. Mówimy o sytuacji w której człowiek nagle odczuwa „coś”, co interpretuje jako dotknięcie Boga. Odczuwa całym sobą. Emocjami, umysłem, ciałem, czasem zmysłami. Jest przejęty, zachwycony. Zwłaszcza… Czytaj dalej »

Zachód pomagał i pomaga Ukrainie zbudować nowoczesną armię. Czy pomożemy kombatantom wojny, która ma nas chronić przed wojną?

Trwają spory o to, co najbardziej potrzebne jest Ukrainie zaatakowanej przez Rosję. Tam na miejscu słychać najwięcej o generatorach. I rzeczywiście, co chwilę brakuje prądu. Mimo że np. Kijów jest może nie zaciemniony, ale przyciemniony. Widok ogromnej metropolii z szerokimi „prospektami” i wielką płytą, przy której nasza wydaje się tylko klockami, tonącej w niemal całkowitych ciemnościach, robi surrealistyczne wrażenie. Tam brakuje prądu. Nie tylko w schronach, do których niestety trzeba schodzić prawie systematycznie. To bardziej męczy niż same naloty. Można by powiedzieć, że nie jest zbyt niebezpiecznie. Że rakiety w samym Kijowie rzadko zabijają. A jednak długotrwałe poczucie zagrożenia odbija… Czytaj dalej »

Biblijnie rozumiana wiara w Chrystusa jest nie tyle żywieniem przekonań, ile raczej poleganiem na Osobie. Tym, co niezmienne, pozostaje Jezus.

Mówi mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14,6) Gdy dyskutujemy o aktualnej sytuacji chrześcijaństwa w jego wersji rzymskokatolickiej wielu wyraża pragnienie zmian, ale też wielu innych właśnie tych zmian się obawia. Jedni czują się zmęczeni starymi schematami myślenia i funkcjonowania. Dla drugich te schematy stanowią o poczuciu bezpieczeństwa. Tęsknota za przewietrzeniem i przemeblowaniem duchowego domu zderza się z lękiem, że dom utraci swój charakter i tożsamość. Zresztą czy Biblia nie wskazuje na konieczność „walki o wiarę tylko raz (hapax) przekazaną” (por. Jud 1,3)? Wierzyć jak Abraham Jednak Biblia kreśli też wizję wiary będącej wędrówką w głąb… Czytaj dalej »

Gdyby człowiek mógł wyprosić łaskę, przestałaby być ona być łaską. Ponieważ cechą charakterystyczną łaski jest jej darmowość i bezinteresowność.

Jeszcze zanim pojawiły się w Internecie doniesienia o tym, że "psycholodzy i psychiatrzy są zaszokowani skutecznością pewnej modlitwy u chorych na depresję" chciałam zająć się tematem skuteczności modlitwy w ogóle, z uwzględnieniem tych rzekomo najlepiej działających. Na początku warto zastanowić się, skąd bierze się w nas poszukiwanie sposobu na Boga, czyli takiej modlitwy czy innego działania, które zapewni skuteczne rozwiązanie naszych problemów, popularnie nazywane wysłuchaniem intencji. Przyczyna tego zjawiska jest bardzo naturalna. W sytuacji zagrożenia (podstawowych obszarów życia naszego czy naszych bliskich) szukamy wszelkich sposobów, by ocalić siebie i tych, których kochamy. To normalne, naturalne i instynktowne. Nie musimy się… Czytaj dalej »

Ciągle mówimy o relacji skośnej, w której to my jesteśmy wyżej. A rzecz w tym, że trzeba stanąć obok drugiego człowieka. I podzielić się tym dobrem, które darmo otrzymaliśmy.

- […] Oczekuję, że jasno powiemy, czego naucza Kościół i w jakim kierunku chcemy dalej podążać w sprawach, które nas dzielą. Podoba mi się, że jest to Kościół słuchający – który nie wyklucza, ale chce wysłuchać…- ...wysłuchać i towarzyszyć, prowadząc do nawrócenia?- Dokładnie tak. Ale na razie mało się mówi o grzechu i nawróceniu, a głównie o przyjmowaniu wszystkich ludzi, otwieraniu drzwi Kościoła. To jest piękne, ale nie zapominajmy, że w Kościele są też pewne zasady. Krótki cytat z rozmowy z s. Mironą Turzyńską OSF, przedstawicielką polskiego Kościoła na spotkaniu synodalnym w Pradze. Jest w tym zdaniu coś, z czym… Czytaj dalej »

Dziś można tylko usłyszeć argument o rozbijaniu parafii. I trudno się nie zgodzić, że jest to jakaś forma dezintegracji. Pytanie: czy nie pozytywnej?

Przyszłością Kościoła nie są parafie terytorialne. Coraz więcej ludzi czuje się związanymi z parafiami personalnymi. Wynika to z ich zawodu, zajęć, upodobań, wieku, sytuacji rodzinnej lub przynależności do jakiejś organizacji, np. harcerstwa. Większy kontakt mają z kapelanem, opiekunem czy duszpasterzem niż z proboszczem. Szef parafii terytorialnej niewiele o nich wie. A kapelan zna osobiście i ma stały kontakt. Są mobilni, więc terytorium nie ma większego znaczenia. Prawo “kancelaryjne” nie jest jeszcze dostosowane do takiej struktury duszpasterskiej. A przynajmniej w praktyce nie wszyscy proboszczowie potrafią się w niej odnaleźć. To nie jest jedyna trudność. Trzeba być czujnym wobec wszelkich tendencji do… Czytaj dalej »

"Podczas gdy politycy sieją nienawiść między narodami, grają na ksenofobii i podsycają nieufność między ludźmi, biskupi i Kościół są powołani do kroczenia inną drogą. Nie wolno im wchodzić w tę logikę."

Wczoraj zakończył się pierwszy etap papieskiej pielgrzymki do Afryki. Franciszek opuścił Demokratyczną Republikę Konga i udał się do Sudanu. Wszystkie przemówienia wygłoszone przez papieża w Kinszasie są dostępne w języku polskim, dlatego nie będę ich omawiał. Zainteresowani mogą zajrzeć chociażby do serwisu papieskiego w portalu Wiara. Tu proponuję Czytelnikom spojrzenie od wewnątrz. Andrea Tornielli zebrał wypowiedzi biskupów, nie tylko kongijskich, uczestniczących w spotkaniach z papieżem. Opublikowane zostały we włoskiej edycji Vatican News i – w języku francuskim, w wersji rozszerzonej – na kongijskim portalu Media Congo. Wszystkie mają wspólny mianownik: Ewangelia pokoju. Na lotnisku N’dolo w Kinszasie otaczali papieża biskupi… Czytaj dalej »

"Ojciec Thomas utrzymywał korespondencję głównie z kobietami. Jego porady trafiają celnie w duchowe zmagania…"

Tytułowe stwierdzenie to fragment listu Jeana Vaniera do rodziców, z czasów gdy w tajemnicy przed Świętym Oficjum spotykał się z o. Thomasem Philippe. Na stronie L’Arche opublikowano ostatnio raport komisji badającej sprawę Jeana Vaniera i (w mniejszym stopniu) jego mistrza. Analiza jest kompleksowa: obejmuje perspektywę psychologiczną, socjologiczną i - co ważne - teologiczną. Pełna wersja została opublikowana po francusku i angielsku, obszerne streszczenie można przeczytać w języku polskim. Ale jeśli kogoś interesują szczególnie pytania o korzenie L’Arche albo o to, dlaczego nie udało się zatrzymać rozwoju mistycznej sekty o. Thomasa, powinien sięgnąć przynajmniej do podsumowania raportu. Znajdzie tam sporo dokładniejszych… Czytaj dalej »

To się naprawdę może nie podobać. Wielu boi się, że w ten sposób tracimy ludzi. Że oddalają się, przynajmniej sercem, od wspólnoty eklezjalnej. Że tracą ducha...

To, że papież Franciszek irytuje tych, którzy nie podzielają jego wizji Kościoła, wydaje się jak najbardziej naturalne. Jeśli ktoś wytyka kurii rzymskiej choroby ją toczące, to nic dziwnego, że potem go atakują co niektórzy kardynałowie. Również wojna w Ukrainie pokazała, że nawet sympatycy Franciszka, ale niepodzielający jego sposobu mówienia o agresorze, jakim jest Rosja, krytykują go za taką a nie inną „politykę”. No cóż, jak się z kimś nie zgadzamy, to go krytykujemy. Ale z Franciszkiem idzie to jeszcze dalej. On potrafi irytować nawet tych, którzy mają bardzo podobną do jego poglądów wizję koniecznych przemian w Kościele. Cieszą się z… Czytaj dalej »