Chrystus nie mówi: „Popraw się, bo cię potępię!”, lecz: „Ja cię nie potępiam (…) od teraz już nie błądź”. To bardzo ważne, JAK czytam.

Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? (Łk 10,26) Badacie Pisma, bo uważacie, że w nich macie życie wieczne, a właśnie one dają świadectwo o Mnie. I nie chcecie przyjść do Mnie, żeby mieć życie… (J 5,39-40) Mamy zapewnienie, że wierząc Ewangelii okazujemy się „uczniami Boga” (por. Iz 54,13; J 6,45). Że pracuje w nas, dyskretnie, lecz skutecznie, Jego inspiracja. A przecież na to samo Objawienie powołują się środowiska rozumiejące chrześcijaństwo w skrajnie różny sposób. I nie chodzi przy tym o wyznaniowe kontrowersje. One, wbrew pozorom, nie zrywają wspólnoty uczniów jednego Słowa… Studiowane uważnie, często okazują się świadectwem troski o… Czytaj dalej »

Postępowanie według tego algorytmu jest zgodne z prawem w naszym kraju, a więc bezpieczne dla lekarza. A co z kwestią sumienia?

W tym tygodniu na stronie Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników opublikowano rekomendacje tej organizacji dotyczące rozpoznawania i postępowania w ciążach powikłanych przedwczesnym odpływaniem płynu owodniowego. Czyli: w przypadkach takich, jak pani Izabeli z Pszczyny czy pani Doroty z Nowego Targu. To nie jest strona medyczna, więc dlaczego o tym piszę? Bo rekomendacje podają algorytm postępowania w tego typu sytuacjach, w zależności od czasu trwania ciąży i z uwzględnieniem bezpieczeństwa matki. Oczywiście, rekomendacje to nie są twarde zalecenia. Zawsze można od nich odejść. Niemniej: to, co tu opisano, ma podstawy w dostępnej wiedzy naukowej.  Postępowanie według tego algorytmu jest zgodne z… Czytaj dalej »

Nic się nie da zrobić bez przełamania tego strachu i odsłonięcia zła. Dlatego trzeba pomóc ofiarom. To robota parakleta, czyli kogoś kto stoi przy boku wystawionego na osąd.

Mówią, że milczenie jest złotem. Ale bywa, że jest błotem. Potrafi nim obryzgać. Ten, kto milczy może siebie samego obrzucić błotem. Może poczuć się zbrukany, choć jest niewinny. Tak bywało po rozmowie z esbekami. Można było o niej opowiedzieć przełożonym (np. kościelnym) lub towarzyszom walki w jakiejś organizacji, która onegdaj walczyła o wolność. Wtedy nie było się TW, czyli tajnym współpracownikiem. Bo ta rozmowa stawała się jawna, mimo, że agent kazał trzymać ją w sekrecie. Natomiast, gdy ktoś dał się zastraszyć i nic nikomu nie powiedział o takim kontakcie, to siłą rzeczy czuł się uwikłany. Czuł, że współpracuje. Sam siebie… Czytaj dalej »

"Odczytujemy pragnienie nowego początku. Czegoś, co sprawia, że odkrywamy wartość nowego obywatelstwa, opartego na udziale wszystkich..."

Dwa ważne dokumenty ukazały się w minionym tygodniu. Mowa o Instrumentum laboris Synodu i Dokumencie przygotowawczym 50. Tygodnia Społecznego w Trieście. Pierwszy dostępny jest w języku polskim. Śmiało można przypuszczać, że większość Czytelników już zdążyła się z nim zapoznać lub przynajmniej przejrzeć. Dlatego nie ma sensu jego omawianie. Pozostając wiernym zasadzie, że w Oknie piszemy o tematach w Polsce niezauważanych, zajrzyjmy do tego drugiego.  Miejsce graniczne Jubileuszowy Tydzień odbędzie się od 3 do 7 lipca 2024 roku w Trieście. Wybór miejsca nie jest przypadkowy. „Triest jest miastem granicznym. Skierowanym w stronę Europy i zarazem otwartym na Wschód, z historyczną obecnością… Czytaj dalej »

II wojna światowa zakończyła się dopiero zdobyciem Berlina i podziałem Niemiec. Cóż, nie wydaje mi się to realne. Zatem, jaka jest nasza perspektywa? Wojna wieczna?

Wojna na Ukrainie przynosi kolejne dramatyczne koszty. Do tego, że od roku na frontach giną ludzie, już zdążyliśmy się przyzwyczaić. To „zwykły” koszt wojny. Bombardowania ludności cywilnej to też już nie nowość. Rosja prowadzi je od początku. Już nie oglądamy na codzień dramatycznych zdjęć. Nie sprawdzamy też codziennie, czy mój dom /dom moich rodziców jeszcze stoi… Życie toczy się dalej. Ale wygląda na to, że na tym konsekwencje się nie skończą. Nie tak dawno wysadzono tamę w Nowej Kachowce. Zginęli ludzie. Zobaczyliśmy obrazki z akcji ratunkowej. Tylko po jednej stronie Dniepru. Po drugiej życie nie ma wartości. Ale to przecież… Czytaj dalej »

Małżeństwo to ikona miłości między Chrystusem a człowiekiem. Płacenie za taką miłość jest zaprzeczeniem tego, co ma ona ukazywać i do czego wychowywać.

Wśród różnych postulatów socjalnych znajdujemy ciekawą propozycję finansowego wynagradzania kobiety (ewentualnie mężczyzny) dbających o dom: o gotowanie, sprzątanie pranie, zakupy a zwłaszcza wychowanie dzieci. Dałoby się policzyć, na ile te zajęcia są wyceniane na rynku i według tego wyznaczyć pensje i ubezpieczenia. Miałoby to niebagatelne znaczenie dla wysokości rent i emerytur. Można też pracę uznać za kapitał wniesiony do wspólnego gospodarstwa domowego, a nawet do wartości mieszkania. Miałoby to być brane pod uwagę w razie rozwodu lub śmierci współmałżonka. Takie rozwiązanie zdaje się dążyć do sprawiedliwości. Jest jednak pewne „ale”. „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. To zdanie nie daje mi spokoju.… Czytaj dalej »

Ducha anty-Chrystusowego zdradza odmowa wyznania że Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Tzn., że drogą do Boga jest przeżywanie konkretu człowieczeństwa, w którym ucieleśnił się Boży Syn, Rozum istnienia.

Kto nie jest przeciwko wam, jest z wami (Łk 9,50)Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie gromadzi ze Mną – rozprasza (Łk 11,23) Dużym problemem dla uczniów Jezusa bywa przyswojenie horyzontów Mistrza – a te horyzonty okazują się, zwłaszcza po zmartwychwstaniu, nieograniczenie szerokie. Tak, „wzięty do nieba” (Mk 16,19) Chrystus napełnia wszystko we wszystkim (panta en pasin, Ef 1,23)! Będąc „w niebie”, w Boskim wymiarze istnienia, razem z Ojcem towarzyszy w ukryciu (Mt 6,6) każdemu elementowi rzeczywistości oraz przenika go w każdym aspekcie. Krótko mówiąc, jest wszechobecny i wszechobejmujący, nieskończenie empatyczny. Jako lekarz rzeczywistości (por. Mt… Czytaj dalej »

Może czas zacząć rozróżniać dojrzałość od kontroli, pobożność wymuszoną od prawdziwej relacji. I przestać traktować jak dzieci tych, od których na koniec tej dojrzałości wymagamy.

Maj i czerwiec to w moim regionie czas przyjmowania przez młodzież sakramentu bierzmowania. To jeden z sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego, nie do końca słusznie nazywany sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. Niestety w duszpasterstwie parafialnym skupiamy się właśnie na wnikliwym badaniu owej "dojrzałości", zamiast na pogłębieniu u młodych ludzi świadomości łaski Boga, który chce każdego prowadzić w głąb swoje miłości i doprowadzić do zbawienia. Nie wtajemniczamy zatem, a kontrolujemy, weryfikujemy, sprawdzamy i oceniamy. A potem tracimy kolejnych młodych ludzi, którzy na początku swojej drogi bardzo boleśnie odkrywają, że zamiast Ducha, który ożywia, spotykają martwą literę prawa. Kandydaci do bierzmowania kojarzą mi się z indeksami. To w… Czytaj dalej »

"Jeśli zobaczymy, że mimo antybiotyków rozwija się stan zapalny, będziemy musieli zakończyć ciążę i wyczyścić macicę, żeby uratować Panią. Niestety jeśli do tego dojdzie, dziecka uratować się już nie da :("

Po sprawie pani Izabeli z Pszczyny (pisałam o tej sprawie tu i tu) mamy niestety kolejną. Tym razem wiedzę na temat samych medycznych wydarzeń mamy nieco mniejszą. Są już jednak jasne wypowiedzi - np. rzecznika praw pacjenta - dotyczące zaniechań, które mogły doprowadzić do śmierci. Niestety :( Widziałam w mediach fragmenty epikryzy z OIOM, relację z działań podejmowanych o świcie 24 maja. Trzeba powiedzieć: w tym momencie uratowanie pani Doroty należałoby uznać za cud. To jest taki moment, gdy anestezjolodzy robią wszystko, co można zrobić, choćby realnie szansa była żadna. Bo trzeba próbować. Zapewne klnąc w żywe kamienie, bo niepotrzebna… Czytaj dalej »

Jeżeli mamy mieć udział w cierpieniu Chrystusa i w Jego radości, to właśnie w tym momencie. Gdy strach nie skłonił nas do rezygnacji z tego co szlachetne.

Ludzie nieraz pytają, jak to jest z tą radością płynącą z cierpienia. Czy to nie jest jakaś forma masochizmu? Czy normalny człowiek może się cieszyć z tego, że go boli? Dajemy różne odpowiedzi. Na przykład, że powinniśmy być zadowoleni z tego, że czujemy ból, bo on nas chroni przed większymi „ranami” - pozwala zauważyć, że coś się psuje i wdrożyć leczenie. Ból jest dla nas zbawienną informacją. Ale nie o to tu chodzi. Tym bardziej, że nieraz już nie ma rady, a cierpienie towarzyszy nam stale i potrafimy je uśmierzyć tylko częściowo. Diagnozy zostały postawione, lekarstwa zażyte, operacje przeprowadzone. A… Czytaj dalej »