Przywróćmy naszym świątyniom bardziej duchowy niż komercyjny charakter. Słowo Jezus powinno częściej padać niż "ofiaromat".

Nic tak nie irytuje jak reklama, która pojawia się w najmniej odpowiednim momencie. Przerywa ulubiony film lub inny program. Rozprasza. Czujemy, że nie jest potrzebna w tym momencie, czasem denerwujemy się na zbytnią nachalność, nierealność czy idealizację tego, co reklamuje. Bywa też, że treść reklamy jest w danym momencie programu zupełnie nie na miejscu.  Na szczęście telewizor można wyłączyć, zmienić na chwilę program. To samo w internecie lub podczas rozmowy z telemarketerami możemy w jakiś sposób kontrolować sytuację.  Uciec od nachalności. Propozycje Gorzej, gdy reklama pojawia się przy okazji ogłoszeń parafialnych i Mszy świętej. Latem wielu z nas może być… Czytaj dalej »

Po to się biesiaduje, by ucieszyć się ludźmi. Alkohol może w tym pomóc, może też to przekreślić. To kwestia kultury picia.

W sierpniu Kościół wzywa do abstynencji od alkoholu. A problemem jest nawet zachęta do trzeźwości w tym miesiącu. Bo według nauczania kościelnego doprowadzenie się do nietrzeźwości jest grzechem niezależnie od pory roku (zatem nie tylko w drugiej połowie lata). Natomiast wzywanie do całkowitej abstynencji w sierpniu (co byłoby logiczniejsze) spotyka się ze „mieszanym” odbiorem ze względu na wiele wakacyjnych okazji do spotkania, grillowania, ucztowania… Trzeba przyznać, że jak świat światem alkohol towarzyszył biesiadowaniu i miał umilać spotkania towarzyskie. Zwykle na początku sierpnia przywołuje się statystyki dotyczące pijaństwa oraz spożycia na głowę. Rosnące liczby mają Polakom przemówić do wyobraźni. Bez wątpienia… Czytaj dalej »

Jeśli mamy przed sobą kogoś, kto postąpił w sposób niezgodny z naszym kodeksem moralnym, istnieje spora pokusa by widzieć w nim jedynie „sprawcę”. To ludzkie. Ale… niechrześcijańskie.

Kolejna absurdalna historia okołoaborcyjna, opisywana w ostatnich dniach szeroko przez media, pozornie nie dotyczy Kościoła. Negatywni bohaterowie to lekarz i policja. A jednak uważam, że warto niej napisać, bo stawia pytanie o stosunek do ludzi, którzy robią rzeczy niezgodne z naszym  kodeksem moralnym. Fakty Wracając do samej historii. Pani Joanna po dokonaniu aborcji farmakologicznej zadzwoniła późnym wieczorem do swojej lekarki. Ta wezwała pogotowie i policję, cały czas „utrzymując ją na telefonie” zdenerwowaną pacjentkę. Opublikowano nagrania tych rozmów - wynika z nich, że wzywa pomoc do kobiety chcącej popełnić samobójstwo. NIe chcę wnikać, jakim cudem relacja samej zainteresowanej i lekarki są… Czytaj dalej »

„My tu mamy dziecko, Tymka” - to konkret. Konkret, który wiele zmienia. Wzywa do dojrzałości: Lenkę, rozwiedzionych, ale i prawodawców.

Pięcioletnia Lenka stała się znana, ponieważ uratowała mamę. Wszyscy wiedzą, że zadzwoniła na 112 i sprowadziła pomoc do nieprzytomnej mamusi leżącej w łazience. Zachowała się racjonalnie. Tak, jak przewidująca mama ją nauczyła. Ta historia wzrusza. Ale też poucza, zwłaszcza, gdy wsłucha się w słowa dziewczynki z nagrania w centrum dyspozycyjnym. Ona nie tyle mówi o swoim strachu, ale o tym, że mama ma małe dziecko. Chodzi o jej jednorocznego braciszka Tymka. Mama leży nieprzytomna, a one mają tu małe dziecko, jak później dodaje. I pyta: Pani przyjedzie? Ogromnie mnie poruszyło to „Pani przyjedzie?”. Nie prosi o policję, o pogotowie. Tylko… Czytaj dalej »

Grzech jest nieszczęściem, w które człowiek zabrnął i w którym utknął – ale w którym pozostaje dla Boga usilnie poszukiwaną zgubą, a nie ściganym przestępcą.

…Jeśli nie odejdę, Wspierający do was nie przyjdzie, a jeśli odejdę, poślę Go do was. A On, przyszedłszy, wykaże światu fałsz odnośnie do zbłądzenia, odnośnie do prawości i odnośnie do sądu. Odnośnie do zbłądzenia, bo nie pokładają we Mnie wiary. Odnośnie do prawości, bo idę do Ojca i już Mnie nie oglądacie. A odnośnie do sądu, bo zwierzchnik tego świata został osądzony (J 16,7-11). Na drodze ewangelicznej zmiany myślenia (metanoia, por. Mk 1,15) ważne jest wsłuchiwanie się w płynącą z Ewangelii inspirację, a więc w pracującego wewnątrz jaźni Ducha Chrystusa – wewnętrznego przewodnika (por. Rz 8,14). Bez tego Wspierającego (Paraklētos)… Czytaj dalej »

Na wiecu piękna pieśń, nawiązująca do mowy arcykapłańskiej Jezusa, „abyśmy byli jedno”, już nie niesie znaczenia ewangelicznego, ale partyjne. Czyli dokładnie przeciwne.

Regulamin Jasnej Góry podczas niedzielnego wystąpienia prezesa PiS został zachowany - poinformowali paulini. Polityk nie przemawiał bowiem w czasie Mszy świętej (tylko przed nią) i nie w Kaplicy, ale na jasnogórskich błoniach. A że za plecami miał przygotowany ołtarz? Cóż, tego regulamin nie przewidywał. To wolno.Paulini nadmieniają również, że trudno wyobrazić sobie, by byli cenzorami wystąpień zaproszonych przez organizatorów gości oraz że „Jasna Góra zawsze była i jest otwarta dla każdego, kto wchodzi w jej progi”. Także polityków, którzy również mają prawo pielgrzymować do sanktuarium. Ich „pobudek sumienia nikt, poza Bogiem nie może ocenić” - dodają. Innymi słowy: reguły zachowano,… Czytaj dalej »

Z tej perspektywy kardynał Ryś nie czyni wiosny. Jest tylko jaskółką. Ale jest i zachętą. Potrzebujemy więcej jaskółek, stada, które uczyni wiosnę.

Żyję teraz w cieniu (sąsiednia parafia) zakładów pancernych w Gliwicach Bumar-Łabędy. Ich poligon graniczy z moim rejonem chorych do odwiedzania. Kiedy zaczęła się inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 roku poligon wyraźnie się ożywił. Przedtem było łatwiej przenikać przez jego ogrodzenie, by poszukać grzybów. Obecnie słychać strzały i na drogach dojazdowych widać świeże ślady gąsienic.  Napisałem „obecnie” choć w zasadzie powinienem napisać „do niedawna”. Bo teraz ta aktywność wyraźnie przygasła. A przecież jeszcze kilka tygodni temu można było oglądać konferencję prasową, podczas której „naczalstwo” państwa z dumą zapowiadało - na tle czołgów w hali Bumaru - nowe kontrakty zbrojeniowe dla… Czytaj dalej »

Odpowiadanie na wyzwania dnia dzisiejszego jako wspólnota kościelna wymaga odejścia od formy „kapłańskocentrycznej” i przejścia do takiej formy Kościoła, w której Lud Boży jest wspólnotą ewangelizującą.

„W rzeczywistości z punktu widzenia społecznego i obywatelskiego złożonej ważne jest, by był ktoś, kto da nadzieję” (abp Domenico Sigalini). W natłoku wydarzeń umknął 72. Tydzień Pastoralny (Lucca, 26-28 czerwca 2023). Pewnie bym nie zauważył, gdyby nie felieton Beaty Zajączkowskiej, omawiający „List do parafii niczyjej”, wprowadzający do pytania, jakie towarzyszyło trzem dniom refleksji: „Czy w maleńkich centrach przetrwa wspólnota chrześcijańska, która naśladuje i głosi Jezusa?”. Dziennikarz SIR Alberto Baviera zapytał odpowiedzialnego za organizację Tygodnia abp. Domenico Sigaliniego o to, jaka była odpowiedź na to pytanie. „Temat przez nas podjęty – zauważył arcybiskup – jest ważny i pilny. Czy małe rzeczywistości… Czytaj dalej »

Już czas, by te wakacje w jakiś sposób odzyskać. Większość z nas ma wtedy przecież trochę więcej czasu na odpoczynek, refleksję, na jakieś zatrzymanie.

Lipiec i sierpień to tradycyjnie czas wakacji. Szkoły zamknięte, urlopy rozpisane. Każdy oczywiście według swoich możliwości. Także księża mają w tym czasie swoje urlopy, co skutkuje zmianami w parafialnej organizacji. Zmieniają się godziny mszy świętych - w małych miejscowościach jest ich mniej, w większych parafiach pojawia się dodatkowa msza „wakacyjna". Oczywiście, pojawiają się także "ewangelizacyjne" plakaty i instrukcje. Tak, aby katolik wiedział, że w szortach, krótkich sukienkach i bluzkach na ramiączkach wchodzić do kościoła nie można. Bo przecież mógłby o tym zapomnieć przez ostatni rok i, o zgrozo, wejść do świątyni w nieodpowiednim stroju. Drugą wersją owej wakacyjnej "ewangelizacji" jest… Czytaj dalej »

Media katolickie rozkłada to, że większość „właścicieli” jest przekonana, że tak powinno być. Nie po to płacą dziennikarzom, by ci pisali, co sobie tam myślą.

Mówi się, że media nie lubią Kościoła. A mi się wydaje, że to Kościół nie lubi mediów.  Religia, duchowość itp. to fascynujące tematy. Trochę tajemnicze, nieprzewidywalne, podlegające wielu interpretacjom (patrz egzorcyzmy). To ludzi pociąga, a więc jest medialne. Daje pole do popisu dla autorów z różnych dziedzin.  Ale media mają swoje sposoby działania. Zwłaszcza redakcje lubią niezależność i dopracowywanie w swoim gronie perspektyw patrzenia. Narzucanie im tego, co i jak mają publikować, nie służy twórczej pracy zespołów dziennikarskich. To, jak piszą i z jak wielu punktów widzenia przedstawiają różne zjawiska - też kościelne - świadczy o atmosferze pracy, spotkań redakcyjnych,… Czytaj dalej »