Dość często słychać pytania o przyszłość Kościoła w Polsce po pandemii, po kryzysie, jakiego właśnie doświadcza. O wiele rzadziej pojawia się inne pytanie. O przyszłość wiary.

Pandemia jest wstrząsem dla całego świata. Choć w kółko mówimy o powrocie do „normalności”, sugerując, że możliwe jest przywrócenie takiego stanu rzeczywistości i nas samych, jaki istniał przed jej wybuchem, przynajmniej niektórzy zdają sobie sprawę, że nic już nie będzie takie samo. Coraz bardziej wprost mówi się o jakimś „nowym początku”, „nowym ładzie”, „nowym porządku”, „nowej rzeczywistości”. Ci, którzy mają jakąś władzę, próbują w wielu miejscach na świecie wykorzystać okazję, jaką było globalne zatrzymanie w tak wielu dziedzinach ludzkiej egzystencji, aby według swoich wizji układać życie miliardów ludzi na ziemskim globie. Już widać próby przebudowy całych społeczeństw. Wchodzenia we wszystkie… Czytaj dalej »

Bardzo bym chciała, by nasza codzienność była przeniknięta chrześcijańskim myśleniem. Ale tylko pod warunkiem, że będzie ono naprawdę chrześcijańskie. Co to znaczy? Że podstawą działania w każdym przypadku będzie miłość Boga i człowieka. Każdego człowieka, bez wyjątku.

Instytut Kultury św. Jana Pawła II na Angelicum w Rzymie zorganizował w tym roku akademickim cykl Wykładów Janopawłowych. Gościem siódmego z kolei była prof. Chantal Delsol, filozof, pisarka i profesor filozofii politycznej, która wygłosiła wykład na temat końca świata chrześcijańskiego. Uwaga: świata chrześcijańskiego, nie chrześcijaństwa jako takiego. Mówimy o panującym sposobie myślenia, o filozofii, z której wynika rzeczywistość społeczna. polityczna i kulturowa. Świat chrześcijański od dwustu lat heroicznie się broni - mówiła prelegentka. Obecnie, wobec postnowoczesności, umiera. Słucham jednak opisu świata, którego upadek Pani profesor wieści, i… zupełnie go nie żałuję. Świat, którego filary to m.in. hierarchia, autorytet i przymus,… Czytaj dalej »

Drogą Kościoła jest człowiek, nie naród. Żaden, także polski. Drogą Kościoła jest człowiek. Każdy, nie tylko ochrzczony. Kościół, jeśli chce być wierny Ewangelii, nie może żadnego człowieka wyróżniać.

"Kościół nie jest od tego, by patrzył władzy na ręce. Od tego są w naszym państwie parlament i Najwyższa Izba Kontroli.” To zdanie abp Jędraszewskiego z wywiadu dla „Niedzieli” wzbudziło spore emocje. Szkoda, że zwrócono uwagę akurat na ten fragment. Kontynuacja niepokoi mnie znacznie bardziej. Metropolita krakowski mówi bowiem: „Zadaniem Kościoła jest głosić Ewangelię i stać na straży dobra wspólnego oraz narodu polskiego ochrzczonego w 966 r.”, a chwilę później, powołując się na Jana Pawła II, dodaje, że „fundamentem wspólnego dobra, w tym także demokracji, musi być prawo Boże.” Cóż. Jestem przekonana, że Kościół nie powinien stać się opozycją, podobnie… Czytaj dalej »

Jedyną szansą jest odporność populacyjna w skali świata. To znaczy: szczepienia muszą dotyczyć także terenów biednych, zaniedbanych, nierzadko gęsto zaludnionych. Regionów świata, których na szczepienia nie stać.

Dzisiejszy komentarz ciągle w temacie szczepionkowym. Trzeba, żebyśmy mieli dobrą świadomość sytuacji, w której jesteśmy jako świat. Tak: świat. Nie tylko Polska, nawet nie Europa. Obecna pandemia powinna uświadomić nam, jak bardzo dziś jesteśmy powiązani i jak bardzo nasz los zależy od tego, co dzieje się np. w Afryce, Indiach czy Brazylii. Trzeba mieć nieustanną świadomość: wirus, który się mnoży, który zakaża kolejne osoby, to wirus który mutuje. Każda kopia to szansa na mutację. Jeśli chcemy wrócić do względnej normalności, trzeba żeby nowych zakażeń było jak najmniej w skali świata. Najlepiej wcale, ale to pewnie możliwe nie będzie. Jeśli pozostaną… Czytaj dalej »

Chyba można powiedzieć, że ostatni tydzień minął w Kościele w Polsce pod znakiem „przystosowywania” w drażliwej i delikatnej sprawie, jaką są szczepienia na Covid-19.

Jakiś czas temu (całkiem spory czas) pewien duchowny reprezentujący jedną z agend Konferencji Episkopatu Polski w przypływie szczerości mówił, że właśnie trwają prace nad „przystosowaniem” i „dopasowaniem” jednego z ważnych papieskich dokumentów „do sytuacji w naszym kraju”. Tak powiedział. Oczywiście można zaraz zarzucić mi, że się czepiam, bo wystarczy zajrzeć np. do ksiąg liturgicznych, żeby natrafić na sformułowanie „Obrzędy dostosowane do zwyczajów diecezji polskich”. Tyle, że o ile pamiętam, w tamtym dokumencie nic nie było o tym, że miejscowi biskupi mogą go sobie „dostosowywać”. Być może papieże i Stolica Apostolska powinni robić tak, jak pewien kompozytor, który na swoich utworach… Czytaj dalej »

W mojej ocenie mieliśmy do czynienia z dość obrzydliwą (a może tylko bezmyślną?) próbą wywarcia nacisku na rząd, przy wykorzystaniu zaufania wiernych i autorytetu zespołu ekspertów.

W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z zamieszaniem w ważnej kwestii etycznej. Najpierw pojawiło się stanowisko przewodniczącego Zespołu ds Bioetyki KEP w sprawie godziwości stosowania niektórych szczepionek. Dowiedzieliśmy się z niego, że (cytuję): „katolicy nie powinni godzić się na szczepienie tymi szczepionkami, gdyż istnieją inne […] które nie budzą wiążących sumienie zastrzeżeń moralnych.” Chyba że (to również cytat): „nie mają możliwości wyboru innej szczepionki i są wprost zobligowani określonymi uwarunkowaniami”. Osoby takie powinny jednak „w możliwy dla nich sposób manifestować swój stanowczy sprzeciw […] na przykład pisząc listy sprzeciwu do instytucji sprowadzających lub dystrybuujących tę szczepionkę, czy też do przełożonych”.… Czytaj dalej »

Jeśli się naprawdę nie wie, nawet nie trzeba w razie czyjejś dociekliwości kłamać. Z jasnym, szczerym spojrzeniem można zapewnić komuś mnożącemu pytania „Po prostu nie wiem”. I dać do zrozumienia, żeby się odczepił. Do tego służą systemowe filtry.

Marcin Kędzierski, który ostatnio kojarzony był z tematem rozpadu katolickiego imaginarium, udzielił wywiadu Grzegorzowi Sroczyńskiemu. Nie, nie, tym razem nie martwił się znikającym imaginarium, tylko mówił dużo pandemii i o tym, że potem będzie tak samo, jak było tylko bardziej. Oczywiście od razu niektórym skojarzy się słynna zagadka „Czym się różni kanarek?”, na którą jedyna prawidłowa odpowiedź brzmi: „Bo ma jedną nóżkę bardziej”. I myślę, że nie jest to skojarzenie nietrafne. To jest naprawdę wart przeczytania wywiad, tylko nie dla osób mających skłonności do depresji, melancholii i innych takich przypadłości. Otóż w rozmowie wspomnianych dwóch panów trzykrotnie pada sformułowanie,… Czytaj dalej »

To nie jest sytuacja, w której mamy nadmiar szczepionek i możemy wybierać, które preparaty kupujemy jako państwo i z których korzystamy jako obywatele. To jest sytuacja: dla dobra wszystkich, a zwłaszcza najsłabszych, bierzemy to co jest wystarczająco dobre.

torstensimon /Pixabay

Szczepić się, nie szczepić, jeśli szczepić, to jaką szczepionką? To pytania, które jako lekarz słyszę codziennie. Zapewne takie pytania zadawane są również duszpasterzom, stąd opublikowane dzisiaj kolejne stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych. Tym razem dotyczy ono dwóch szczepionek, które albo już weszły do użycia w Polsce lub za chwilę mają się pojawić: chodzi o preparaty firm Astra Zeneca i Johnson&Johnson. Oba produkowane są z wykorzystaniem linii komórkowych pochodzących od wyabortowanych płodów. Sprawa szczepionek produkowanych w ten sposób nie jest nowa. Wobec wielu zgłaszanych od dawna wątpliwości Kongregacja Nauki Wiary opublikowała w grudniu ubiegłego roku dokument, w którym możemy przeczytać… Czytaj dalej »

Czy w ogóle chce nam się szukać tych, którzy zaginęli? Czy nam na nich zależy? A może bez nich wygodniej?

Trwamy w pandemicznym kotle od ponad roku. Od ponad roku próbujemy prowadzić w miarę normalne życie w nienormalnym czasie. Tkwimy w zawieszeniu, czekając na koniec, po którym powinno przecież znowu być jak wcześniej. Jak zawsze. Tymczasem najwyższy już czas, by zacząć myśleć, co będzie po pandemii. W jakim świecie się znajdziemy? Jakie będą jego główne problemy? Co możemy zrobić już dziś, z myślą o jutrze? Te pytania bardzo mocno powinien postawić sobie Kościół: zarówno wspólnota jak i instytucja. Kiedy kruszą się przyzwyczajenia pojawia się pytanie o sens. Po co to robię? Co to dla mnie znaczy? Czego potrzebuję? A może:… Czytaj dalej »

Mamy do czynienia z wyjątkowo porażającym i drastycznym przypadkiem znacznie szerszego zjawiska, obecnego w życiu Kościoła katolickiego w Polsce. Z czymś, co niejednokrotnie jest sankcjonowane, uznawane, chwalone...

Jakiś czas temu lekko i niezobowiązująco zasugerowałem na Fb, żeby stworzyć listę guru działających aktualnie w Kościele w Polsce. Łatwo się domyślić, że inspiracją do zgłoszenia takiej propozycji była wieloletnia działalność pewnego dominikanina, który powołując się na samego Boga dokonywał brutalnych przestępstw, a także na różne sposoby krzywdził mnóstwo ludzi. Ludzi szukających pogłębienia duchowego. Żerował na ich dobrych intencjach i pragnieniach sięgając po metody stosowane od dawna przez przywódców skrajnie niebezpiecznych sekt. Myślę, że dziś już można wprost powiedzieć, że stworzył wewnątrz Kościoła własną sektę. Wykorzystał Kościół, zakon i swoją w nim pozycję to stworzenia grupy ludzi ślepo w niego… Czytaj dalej »