Doniosłą instancją moralną można być tylko wtedy, gdy ludzie mnie za taką uznają. (Nad)używanie wielkich słów do obrony własnych interesów prowadzi w przeciwnym kierunku.

Co jakiś czas słyszę słowa o zagrożeniu wolności religijnej stosowane do sytuacji w Polsce. Wielkie słowo, stosowane w kontekście, który tu nie przystaje. Wolność religijna jest prawem do wyznawania swojej wiary swoim życiem. Tym prywatnym i publicznym. Chroni prawa człowieka do zachowania własnej tożsamości i wyrażania jej. Nie jest ochroną praw instytucji, to wtórne. Warto zaznaczyć, że jest to prawo do wyznawania religii lub nie. To znaczy: nikt nie może być z powodu wyznania prześladowany, ale i do wyznawania czy praktykowania jakiejkolwiek religii zmuszany. Wolność religijna jest zatem także prawem do nie-wyznawania. To prawo także ateistów. Konflikt wolności Wolność religijna… Czytaj dalej »

„Jakie życie, taka śmierć. Nie dziwi nic.” – śpiewała Edyta Geppert. To, jak człowiek wycofuje się z aktywnego życia jest naznaczone ową aktywnością.

Sposób w jaki abp. Andrzej Dzięga uzasadnił swoje odejście wydaje się absurdalny. Bo jak w takiej sytuacji można spodziewać się, że prawda nie wyjdzie na jaw? Po co narażał się na zarzut okłamywania ludzi? Przecież wyjawienie najistotniejszych przyczyn nie oznacza automatycznie przyznania się do winy. Mógł dalej trzymać się swojej wersji, a nawet przedstawiać się jako ofiara „sądowego prześladowania”. Dzięga prawdopodobnie nie skłamał mówiąc o swoim słabym zdrowiu. Sam wiek uwiarygadnia tę wersję. Ale jego oświadczenie sugerowało, że to jedyna przyczyna rezygnacji (skoro wprost nie wymienił innych). Okazuje się, że sposób odchodzenia też jest świadectwem. Jest częścią posługi pasterskiej. „Jakie… Czytaj dalej »

Opiekun istnień ma jakąś osobistą relację z każdym z nich, choć przecież wróble mimo to spadają, a ludzie nie zawsze są we wszystko zaopatrzeni…

… Módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu (Mt 6.6)… Jestem cichy i pokorny sercem (Mt 11,29) Wyznając, że „zakrólował Pan, nasz Bóg Wszechwładny” (Ap 19,6), mamy problem. Zbyt często nie widać, żeby Bóg królował w naszym świecie. Jest to jednak problem błogosławiony, gdyż Boskie nienarzucanie się, powściągliwość i delikatność to istotne cechy odnoszenia się Stwórcy do stworzeń. Jan Twardowski pisał w jednym z wierszy: „Bóg się ukrył dlatego, by świat było widać”. Podobnie uczy mądrość kabały: stworzenie oznacza, że Bóg się ograniczył, robiąc miejsce czemuś innemu niż On. To, co jest, zaistniało dzięki stworzeniu mu przestrzeni przez… Czytaj dalej »

Tu jakaś grupa dorosłych "pod opieką księdza X" pojechała na pielgrzymkę. Inna, pod czujnym spojrzeniem księdza Y przygotowała ciasta na kiermasz kościelny lub przystroiła kościół.

Prawie w każdej parafii działają dzisiaj jakieś grupy czy wspólnoty. Dla dzieci, młodzieży, dorosłych. Wspólnoty modlitewne, charytatywne, misyjne, ewangelizacyjne i wszelkie inne. Do wyboru, do koloru. Niezależnie jednak od charakteru i wieku członków zazwyczaj grupa musi posiadać swojego księdza-opiekuna. To nic, że czasem ów opiekun duchowy nic konkretnego nie robi. Ba, nawet danego charyzmatu może nie lubić czy się w nim nie odnajdywać. Ale nadzór sprawować musi. Przecież świeccy sami sobie nie poradzą... I tak dochodzimy do paradoksów. Tu jakaś grupa dorosłych "pod opieką księdza X" pojechała na pielgrzymkę. Inna, pod czujnym spojrzeniem księdza Y przygotowała ciasta na kiermasz kościelny… Czytaj dalej »

Wyczucie proporcji niejednego ocaliło od popadnięcia w absurd. A brnięcie w absurdalne porównania jedynie fanatyków nie odstręcza.

Śmierć Nawalnego uświadomiła nam ponownie różnicę między demokracją a autorytaryzmem. Bo nikt się nie zdziwił. Nikogo ta śmierć nie zaskoczyła. Nikt nie wierzy w możliwość rzetelnego dochodzenia i wskazania zleceniodawców. Politycy i politolodzy mogą sobie snuć swoje teorie o końcu demokracji a „kapłani” różnych religii oskarżać liberalizm. I mogą sugerować, że tak naprawdę nie ma większej różnicy między wolnym światem a ludami zniewolonymi przez reżimy, których nikt nie kontroluje i nie może rozliczać. Mogą sobie uprawiać taką publicystykę, przytaczając przykłady mordów politycznych w krajach demokratycznych. Ale wszyscy wiedzą z doświadczenia, że to co następuje po takich zabójstwach, wskazuje na ogromną… Czytaj dalej »

Komentatorzy coraz głośniej mówią o fiasku watykańskiej dyplomacji. Nie tylko w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Myślę jednak, że są to oceny przedwczesne.

Zaiskrzyło w relacjach między Stolicą Apostolską i Izraelem za sprawą wypowiedzi Sekretarza Stanu kard. Parolina. Ten, po spotkaniu upamiętniającym rocznicę podpisania Paktów Laterańskich, w rozmowie z dziennikarzami jednoznacznie ocenił sytuację w Gazie. Nieproporcjonalna obrona Kardynał, odcinając się od wszelkiego rodzaju antysemityzmu, powtórzył prośbę „aby prawo do obrony Izraela, które zostało przywołane w celu uzasadnienia tej operacji, było proporcjonalne. Z pewnością przy trzydziestu tysiącach zabitych takim nie jest”. Kardynała wsparła Edith Bruck, pisarka i poetka, więźniarka w getcie Sátoraljaújhely i deportowana do Auschwitz. W wywiadzie dla „Il Fatto quotidiano”, jakiego udzieliła dzień po wypowiedzi watykańskiego sekretarza stanu zauważyła, że obecny premier… Czytaj dalej »

Może tym razem warto umówić się na prawo, na które będzie szeroka zgoda i które przetrwa dłużej niż do najbliższej zmiany władzy?

„Mam nadzieję, że komisja etyki KEP nie tylko będzie przypominała koncepcję Jana Pawła II, ale też uzasadni, dlaczego katolik powinien głosować skutecznie. To znaczy: na kompromis, który jest bliski jego przekonaniom, a jednocześnie możliwy.” - napisał ks. Jacek Siepsiak w tekście „Kompromis a referendum”. Nie czekając na naszych biskupów (czy bym się doczekała?) chciałabym dziś podrzucić kilka kwestii do namysłu. Uświadomił mi je ks. prof. Remigiusz Sobański (wydany w formie książkowej w 2010 r. wywiad „Prawo narzędziem pokoju” przeprowadził ks. Marek Łuczak). Rozmowa dotyczyła prawa jako takiego, nie aborcji, ale o prawie teraz rozmawiamy. Po pierwsze. Prawo jest niedoskonałe (!)… Czytaj dalej »

Co jest ważniejsze? Chrzestny bez żadnych przeszkód, czy chrzestny bliski życia chrześniaka? Ludzie stają przed takimi wyborami.

W dobie anonimowości, kiedy księża nie znają większości swoich parafian, wydawanie pozwolenia na bycie rodzicem chrzestnym nie oznacza stwierdzenia, że ktoś nadaje się do tej roli. Zazwyczaj jest to tak naprawdę tylko stwierdzenie, że kapłan nic nie wie o przeszkodach. To nie znaczy, że ich nie ma. Po prostu on ich nie zna. Kartoteki to żaden dokument. Opierają się na dobrowolnych zeznaniach. Często trudno je zaktualizować. Inaczej jest z metrykami chrztu, które są rzeczywistym dokumentem. Ale te zawierają tylko najważniejsze informacje i niewiele mówią o sposobie życia. Zatem wielu kapłanów odpowiedzialność za wydanie wspomnianej zgody przerzuca na rodziców dziecka. Skoro… Czytaj dalej »

Pamięć o tych prorokach jest w nas bardzo silna. Widać, jak bardzo pragniemy, by ten i ów był właśnie tym, który pokaże nadzieję w sytuacji kryzysu Kościoła.

Patrząc na to, jak wielkie nadzieje pokładamy w tym czy innym papieżu, biskupie, dokumencie Kościoła czy nurcie zaczynam mieć wrażenie, że to już kiedyś się działo. Większe kryzysy już nie jeden raz dotykały Kościół. Uwikłanie w politykę, niemoralne życie, pazerność i pogoń za władzą towarzyszą nam od wieków. W zasadzie, jakby się przyjrzeć historii, to kiedyś nasza wspólnota bywała mniej "boża" niż dziś. Jednak wiemy z historii, że co jakiś czas - zwłaszcza gdy było bardzo źle - Bóg powoływał ludzi, aby "odbudowali Kościoł". Byli święci Franciszek i Dominik. Potem święty Ignacy Loyola. Była także św. Katarzyna Sieneńska, co pisała… Czytaj dalej »

Musimy powiedzieć sobie jasno, iż prawie wszyscy obywatele stoją na jednym - takim samym - stanowisku. Jakim? Że nie wolno zabijać żywego człowieka.

Słowo „referendum” w kontekście aborcji wywołuje skrajne reakcje. Skrajne też dlatego, że to właśnie skraje sceny politycznej nie chcą go zaakceptować. I lewica i prawica odżegnują się od rozwiązania referendalnego. Zapewne wiedzą, że nie mają za sobą większości społeczeństwa i obawiają się przegranej. Niech zostanie jak jest Ale mają też inne powody. Zazwyczaj demokracja - wyrażająca wolę większości - jest dość zachowawcza. Właśnie nie tyle konserwatywna, co zachowawcza. Ludzie wolą, żeby było tak, jak jest. Może nie jest najlepiej, ale wiemy na czym stoimy. Szwajcaria, która wręcz opiera się na systemie referendalnym czyli demokracji bezpośredniej, jest krajem jak na standardy… Czytaj dalej »