Opowieści o spotkaniach ze Zmartwychwstałym są subiektywne. Różnią się między sobą. Ukształtowały się w procesie opowiadania i słuchania. Przekazywano je sobie nie jako zapis dokumentalny, lecz efekt spotkania formacyjnego. Dzieliły się nimi nie archiwa, ale żywi ludzie, ze swoją wyobraźnią i wrażliwością, które pozwalały doszukiwać się wciąż nowych aspektów. Mają jednak pewne stałe elementy. Jednym z nich jest tymczasowość spotkań. Są krótkie. Potem Jezus znika i idzie dalej. A w zasadzie idzie do Ojca. Nawet prosi, by Go nie zatrzymywano. To już nie jest Jezus, który zaprasza do siebie do domu lub wprasza się w gościnę. Już nie chodzi wraz… Czytaj dalej »
Czy naszą opowieścią jest nowina o pustym Grobie? O tym, że Zmartwychwstałego w nim nie ma, ale jest na zawsze w swoim ciele, jakim jest żywa wspólnota?
