Ekumeniczne przeżywanie Rzymu jest możliwe, gdy przekraczamy apostolskie progi idąc w głąb przesłania Pism.

A gdy przyszliśmy do Rzymu, setnik przekazał więźniów dowódcy straży. Pawłowi pozwolono mieszkać osobno, razem z pilnującym go żołnierzem […] Pozostał więc całe dwa lata w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich przychodzących do niego, ogłaszając królowanie Boga i ucząc tego, co dotyczyło Pana Jezusa Chrystusa, z całą swobodą i bez przeszkód (Dz 28,16.30-31). Bardzo pragnę was zobaczyć, by wam udzielić czegoś z duchowego daru dla wzmocnienia was – to jest żebyśmy u was razem doznali wsparcia dzieląc się wiarą, waszą i moją (Rz 1,11-12). Pozdrawia was ta w Babilonie, wespół wybrana, i Marek, mój syn (1P 5,13). Rzymskokatolickie… Czytaj dalej »

Dokument mógłby stać się ważnym głosem, gdyby… cokolwiek nam o tej naszej godności mówił. Tymczasem natykam się na słowotok złożony z pojęć: „ontologiczny”, „istota”, „substancja”, „natura”…

Stolica Apostolska przypomniała ostatnio o „nieskończonej” godności człowieka. Temat bez wątpienia ważny - godność zbyt wielu nie jest dziś szanowana tak, jak powinna. Więcej nawet: być może sami naszej własnej godności nie szanujemy tak, jak powinniśmy. Dokument mógłby więc stać się ważnym głosem, gdyby… cokolwiek nam o tej naszej godności mówił. Tymczasem natykam się na słowotok złożony z pojęć: „ontologiczny”, „istota”, „substancja”, „natura”… Naprawdę bez metafizyki nie da się w tej kwestii nic powiedzieć? Tego języka dzisiejszy świat nie rozumie. Do kogo zatem mówimy, do teologów? Nie bez powodu zapewne większość omówień bardzo szybko przeszła do katalogu naruszeń. Tam znalazły… Czytaj dalej »

Zamiast charyzmatu i zaangażowania widać nijakość. A młody człowiek nie wstępuje do zakonu, by być nijakim. Chodzi przecież o radykalizm rad ewangelicznych.

Gdy pytamy o powód coraz mniejszej liczby zgłaszających się do zakonów oraz seminariów, to zazwyczaj przywołujemy ogólne trendy europejskie (lub północnoamerykańskie). Rodziny mają mniej dzieci. Kiedyś, gdy było ich więcej, chętniej kibicowano odejściu do stanu duchownego. Ogólny lepszy status materialny nie sprzyja przy tym wybieraniu ubóstwa i zależności. U nas już nie działa przysłowie: "Kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie". W Wietnamie, i to na północy, do jezuitów zgłasza się co roku około 400 kandydatów. Przyjmujemy od 40 do 50. Idą do nowicjatu na Filipinach, a potem do różnych zagranicznych prowincji. Ale tam wyjazd do dalekich krajów… Czytaj dalej »

Trudno w to uwierzyć. Trudno to dostrzec. Ale jednak takie podejście bardzo zmienia myślenie. Bo czy mnie - ZALEŻY?

To tekst na gorąco - bo uderzyły mnie dzisiejsze czytania. Jeden Pasterz - Jezus. I Jego owce. My wszyscy, cały Kościół. Wszyscy, za których umarł. Wszyscy, którzy w Nim dostępujemy zbawienia. Niezależnie od funkcji.Jeden Pasterz. Co z tymi, których w Kościele nazywamy pasterzami? To wygodnie, mieć pasterza. Takiego, co powinien o mnie dbać, wychodzić mi naprzeciw, szukać. Ja już nie muszę… Ma to też wady, bo kto by słuchał owiec? No, ale coś za coś. Ma pewnie swój urok bycie pasterzem. Tym, na którego głos wszyscy czekają. Ma też wady, jest nią samotność wśród tłumu. I czasem przygniatający ciężar oczekiwań.… Czytaj dalej »

Dlaczego nie jesteśmy w stanie oddzielić nauki o Kościele jako Mistycznym Ciele Chrystusa od struktur instytucjonalnych tegoż Kościoła?

Tytuł tej krótkiej refleksji to fragment utworu nagranego przez grupkę duchownych archidiecezji krakowskiej. Nosi on wdzięczną nazwę "Psalmus emeritus". Powstał, aby uczcić... odejście arcybiskupa Marka Jędraszewskiego na emeryturę.  Muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy spotykam się z taką formą satyry uprawianą przez księży. Bardzo poprawny śpiew, słowa są ironiczne, ale nie obrażające, profesjonalne nagranie. Można się roześmiać. Niestety, po chwili ten śmiech staje się gorzki. Dlaczego w XXI wieku musimy uciekać się do takiej formy wypowiedzi? Przecież normalni, dojrzali ludzie ze sobą rozmawiają. W średniowieczu ludowe poczucie humoru przejawiało się w czasie karnawału. Wtedy można było bez konsekwencji naigrywać… Czytaj dalej »

Pan Jezus mówi o pokarmie, który nie nasyca. To ten, który przyjmujemy. I o pokarmie, który daje życie - i to prawdziwe życie. To ten którym się dzielimy.

Trzeba przyznać, że Szczepan nie przebiera w słowach, gdy mówi o swoich adwersarzach. Świadczy to o gorącej atmosferze sceny, która doprowadzi do jego ukamienowania. Obie strony idą na całego. I kończy się, jak się kończy. Co ciekawe, ta ostra dysputa teologiczna o statusie Jezusa nie jest prowadzona z którymś z apostołów, lecz z diakonem. A to oni mówili, że nie chcą być odrywani od posługi słowa i dlatego diakonów ustanowili dla rozdawania potrzebującym tego, co zebrano we wspólnocie. Bohaterem emblematycznego starcia o podstawy wiary, przełomowego dla historii pierwszej gminy, nie jest jednak kaznodzieja, lecz jałmużnik. Może stało się tak, ponieważ… Czytaj dalej »

To, co wydaje mi się dla biskupa (i dla Kościoła) najważniejsze, to relacje. Myślę jednak, że w Kościele hierarchicznym bardzo brakuje umiejętności ich budowania.

Zagoniony jak biskup

Pirmin Lenherr / Pixabay Zdjęcie ilustracyjne.

[…]  jak duży ciężar duszpasterski bierze na klatę metropolita katowicki?Prawdziwy ciężar wiąże się nie tyle z byciem metropolitą, ile z byciem biskupem diecezjalnym. Oczekiwania, jakie formułują ludzie, są nieludzkie. Przekraczają możliwości zwykłego śmiertelnika. Biskup wedle tych żądań ma być pasterzem, ojcem, sędzią, ekonomistą, administratorem, publicystą, orantem, oczywiście człowiekiem i kim tylko jeszcze. No i w tym wszystkim ma być świetny i święty, doskonały i nienaganny. A jakie oczekiwania media, w tym niestety także katolickie, formułowały wobec nowego przewodniczącego KEP? To dopiero była karuzela. Bóg może by sprostał, choć nie wiem. Albo to wynikało z ignorancji, albo z manipulacji. Kiedyś Wisława… Czytaj dalej »

Ciepła zupa bywa niezbędna. Placebo może złagodzić na chwilę ból. Ale nic nie zastąpi ludzi, z którymi po prostu chce się żyć.

„Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Liczba mnoga użyta przez Zmartwychwstałego w tym posłaniu może oczywiście być interpretowana jako forma grzecznościowa lub po prostu jako konsekwencja tego, że Jezus przemawia do wielu. Zapewne zresztą nie tylko do tych, zgromadzonych tam, gdzie drzwi były zamknięte „z obawy”, ale i do pokoleń ich następców, również pełnych obaw. Ale zasadniczo interpretujemy to polecenie jako skierowane do pojedynczych osób - udzielających lub nie rozgrzeszenia, przebaczenia, odpuszczenia. Zatrzymując się dłużej nad tekstem możemy jednak dostrzec sugestię, że odpuszczenie to niekoniecznie jest jeden moment. Raczej jest to proces. Bywa, że… Czytaj dalej »

Jeśli czyjeś poczucie „sprawiedliwości” domaga się zapełnionego piekła, to niech ten ktoś pamięta, że „oskarżyciel naszych braci” jest określeniem Szatana.

Nie posłał Bóg Syna na świat po to, żeby sądził świat, ale by wybawiony był świat przez Niego. Pokładający w Nim wiarę nie jest sądzony, a niedający Mu wiary już jest skazany, gdyż nie uwierzył w imię jedynego Syna Bożego. A to jest sądem, że światło przyszło na świat, a ludzie ukochali raczej ciemność. (J 3,17-19) Przeżywać chrześcijaństwo to mieć wewnętrzne doświadczenie Chrystusa i wierzyć Mu. Dać się poruszyć świadectwu o Przyjacielu połamańców (por. Mk 2,17), zabitym i podniesionym ze śmierci oraz nowinie o Jego realnej obecności tu i teraz (por. Ap 3,20). Zaryzykować zaufanie wobec świadectwa, nowiny i Osoby.… Czytaj dalej »

Siostra Faustyna może stać się patronką tych kobiet, które w swoich strukturach chcą uczynić zdrowe wyłomy.

Niedziela Miłosierdzia Bożego. Jaki to Bóg, że tak bardzo pragnie, aby pamięć o Jego Miłosierdziu trwała na wieki? Jaki to Bóg, że tak bardzo pragnie zbawienia człowieka, że nie waha się zejść na ziemię? I jaki to Pan, że pozwala utrwalać się na kolejnych obrazach, wiedząc, że ludzie słabi nie mogą mieć mocnych narzędzi, gdyż ich nie udźwigną? Obraz, modlitwa najprostsza, pamięć o Jego Męce. I westchnienie, być może w ostatniej minucie życia: "Jezu, ufam Tobie!”. Czemu Jezus ukazał się siostrze zakonnej, w dodatku z drugiego chóru, tego gorszego (jak wtedy uważano)? Szukając odpowiedzi na to pytanie często podkreśla się… Czytaj dalej »