Zwolnij!

Zwolnijmy czasem. Wszyscy. I zobaczmy, czy nie zostawiliśmy kogoś w tyle. Kogoś, kto liczył na nasze wsparcie i pomoc.

Czasami chodzę na piesze pielgrzymki. Jak tysiące innych ludzi. Grupa pielgrzymkowa to przekrój osób w różnym wieku – dzieci i młodzież, dorośli i starsi. Niektórzy z doświadczeniem, inni z mniejszym lub bez. Część doskonale ubrana, z termosami, odpowiednią ilością wody i apteczkami. Inni bardziej „na luzie”. Każdy ze swoją intencją i potrzebami. Każdy jakoś wierzący, bo jednak to wydarzenie religijne.

Jak grupa to służby- przewodnik, z reguły ksiądz, porządkowi, muzyczni. Ktoś musi nieść nagłośnienie, ktoś inny znak grupy. Ktoś woli iść szybciej, inni wolniej. Ale grupa powinna iść w miarę razem. W przeciwnym wypadku traci się łączność i może dojść do niebezpiecznego zdarzenia.

Dlatego tak ważne jest, by umieć dostrzec kogoś innego poza sobą. Umieć słuchać siebie nawzajem. Słuchać tych, którzy za grupę są odpowiedzialni.

Problem pojawia się wtedy, gdy ci silniejsi, lepiej przygotowani znajdą się na początku grupy i próbują nadać swoje tempo. Nie patrząc na realne możliwości tych słabszych, nie bardzo też słuchając porządkowych czy przewodnika. Bo „my wiemy lepiej”, „mamy doświadczenie”, „nie zdążymy”.

***

Oczywiście, być może mają dobre intencje i szczerą potrzebę „bycia na czas”. Ale chrześcijaństwo ma swoją logikę. Logikę „nie z tego świata”. Gdzie silniejszy nie znaczy lepszy. Gdzie trzeba posunąć się, by zrobić miejsce dla słabszych. I gdzie zwolnić oznacza okazać współczucie i wyrozumiałość tym, którzy mają mniej możliwości czy umiejętności. To nie prawo pięści, ale logika miłości. Nie punktualność, a miłosierdzie i stworzenie szansy, by móc – choć na chwilę – stworzyć wspólnotę, w której jedni drugim mogą ponieść ciężary, poczekać, zapytać o zdrowie i siły.

Pielgrzymka to też metafora naszych parafii i duszpasterstwa. Nie jest sztuką, by duszpasterz, opiekun czy animator jakiejś wspólnoty ją zajechał wymaganiami i inicjatywami. Ale sztuką jest, by stworzyć taką przestrzeń, aby każdy mógł z Bogiem się spotkać i dojść do głębi relacji z Nim. 

Także – zwolnijmy czasem. Wszyscy. I zobaczmy, czy nie zostawiliśmy kogoś w tyle. Kogoś, kto liczył na nasze wsparcie i pomoc.

***

Sięgnij do innych tekstów autorki.

Jeśli podoba Ci się nasz portal i chcesz, żeby dalej istniał i się rozwijał możesz nas wesprzeć wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.