Przyprowadzeni

Warto pozwolić by to On nas czasem w życiu poprowadził. Ten, który jest blisko Boga, jest także bliżej samego siebie. 

Niedawno obchodziliśmy Uroczystość Objawienia Pańskiego – w klimacie tradycyjnych kolęd, stojących w kościołach szopek i rozdawanej poświęconej kredy i wody. W Polsce dochodzą do tego Orszaki Trzech Króli, mniej lub bardziej rozbudowane. Jest kolorowo, świątecznie i tradycyjnie.

A mnie mimo wszystko brakuje pogłębionej refleksji nad tą niecodzienną wędrówką mędrców ze Wschodu. Tradycja w pewnym momencie dorobiła im i korony, i imiona. Ale w Ewangelii według św. Mateusza są to bezimienni mędrcy. Mędrcy, czyli ci, którzy szczególnie byli wezwani do szukania prawdy, badania celu i sensu istnienia. Do nich Bóg skierował zaproszenie, by stali się symbolem ludzkiej wędrówki i zmagań o poznanie sensu swojego życia.

Pozwolić się znaleźć

Przede wszystkim ważne jest, by nie tylko szukać, zadawać sobie czasem bolesne pytania o wiarę, cel życia i jego sens, ale by pozwolić się znaleźć. Mędrcy przyjęli zaproszenie. Pozwolili się poprowadzić nie tyle Gwieździe, co samemu Bogu. Zaufali niepewnemu znakowi i wyruszyli w nieznane. Długa była ich droga. Prawdopodobnie około dwóch lat. O co się wtedy siebie pytali? Ile razy zwątpili? Tego się już nie dowiemy. 

Ale ich ufność i jakaś pokora doprowadziła ich do celu. Spotkali się z owym niezwykłym Dzieckiem. Złożyli swoje ofiary. Jaką odpowiedź dostali na swoje pytania? To też zostało tajemnicą. Przecież każdy z nas Boga spotyka i doświadcza w inny sposób. Oni otrzymali swoją odpowiedź. Bo do domu wrócili już „inną drogą”. Ich życie uległo przemianie. Droga, którą przebyli i ta, którą wracali uzupełniały się, ale się nie pokryły. 

Człowiek, który spotka się z żywym Bogiem już nigdy nie będzie taki sam jak przedtem. I to jest też istota tej uroczystości – zaproszenie do zostawienia swoich przyzwyczajeń i wyruszenia na spotkanie z Bogiem. On jest tym, który wzywa, który daje znaki – ale i czas na wątpliwości, pytania i zmaganie się ze sobą. 

Ale warto pozwolić by to On nas czasem w życiu poprowadził. Ten, który jest blisko Boga, jest także bliżej samego siebie. 

***

Sięgnij do innych tekstów autorki.

Jeśli podoba Ci się nasz portal i chcesz, żeby dalej istniał i się rozwijał możesz nas wesprzeć wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.