Trudno ostatnimi czasy wyłowić z szumu informacyjnego coś, co by podniosło na duchu, złagodziło nastroje, zaprowadziło pokój. Wojna, zamieszki we Francji, morderstwa lub – jak w wypadku słynnej nieudanej egzekucji w Ameryce – nieudane próby pozbawienia kogoś życia. W tym przypadku akurat w majestacie prawa. Wydawać by się mogło, że dziczejemy jako społeczeństwo. Wzrastają lęki, poczucie niepewności i zagubienia, a zarazem agresja i chęć odwetu. Na Ukraińcach, Niemcach, imigrantach, nielubianych politykach czy partiach. Oczywiście, w imię obrony „słusznej sprawy”. Obojętnie, czy to będzie granica państwa, nurt polityki zagranicznej, prawo własności czy dobro rodziny.
Niektóre wspólnoty religijne także zamiast wprowadzać pokój, który właściwy jest bardziej chrześcijaństwu zaczynają operować pojęciami związanymi z walką. I to bynajmniej nie z własnym grzechem ale jakimiś „wrogami” z zewnątrz. Niestety, często są to ludzie. Żyjący co prawda inaczej niż wskazują wymogi chrześcijaństwa, ale jednak ludzie.
Nie zatrzymamy tego nurtu. Religia niestety łączy się czasem z polityką bardziej niż byśmy chcieli i czasem jest wykorzystywana do celów mało pobożnych. Jest wykorzystywana także przez tych, których lękiem napawają zmiany cywilizacyjne czy kulturowe. Tego też nie unikniemy. Ale możemy ocalić chrześcijaństwo w sobie. Gdy inni skupieni są na tym, co się dzieje na zewnątrz, my możemy bardziej zwrócić się do wewnątrz. Sięgnąć po zasoby duchowe, zaprosić Boga by On pomógł nam się odnaleźć.
Jest październik. Miesiąc, w którym Kościół nam przypomina o różańcu. To modlitwa medytacyjna. Modlitwa, w której życie Jezusa ma przenikać się z naszym. Może warto, by na przekór narracji nazywającej różaniec bronią odkryć go jako narzędzie pomagające nam w wejściu w głąb siebie i swoich przeżyć.
Modlitwa medytacyjna jest w stanie przemodelować nam rzeczywistość. W dodatku pokojowo… Zachęcam.
***
Sięgnij do innych tekstów autorki.
Jeśli podoba Ci się nasz portal i chcesz, żeby dalej istniał i się rozwijał możesz nas wesprzeć wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.

Łączę teologię z kulturoznawstwem. Działam na styku religii, kultury, cywilizacji. Ciekawi mnie to co nowe, co zmienne, co wykracza ponad standardy. Szukam i pozwalam się znaleźć.
