Lato. To czas gdy na stronach internetowych wielu parafii lub w ogłoszeniach pojawiają się „bardzo istotne” informacje o tym jak należy się przyjść ubranym do świątyni. Żadnych dekoltów, ramiączek czy krótkich spodenek. A na rysunkach – kobiety w sukienkach i mężczyźni w długich spodniach.
I oczywiście warto wiedzieć, jak się gdzie ubrać. Ale czy jest to najważniejsza informacja, jaka ma się powtarzać przez całe wakacje? Jak ktoś z marszu wejdzie w krótszych spodniach, nawet kobieta, to Boga będzie dla niej mniej?
Upały są coraz większe. Może warto zadbać, żeby ludzie w ogóle do kościoła przyszli, a nie pouczać, w czym mają się stawić?
Kubek wody
Niezależnie od siebie dwóch proboszczów wrzuciło zdjęcia z przedsionków swoich kościołów – butelki wody, kubeczki. Razem z zachętą by każdy kto potrzebuje się napił, także w trakcie mszy świętej. Mała, niskokosztowa inicjatywa. A jednak świadczy o innej perspektywie patrzenia, o trosce o tych, którzy przyjdą i o ich zdrowie.
Warto pomyśleć o parafialnej pomocy – żeby kogoś zabrać autem, zapytać sąsiada czy nie potrzebuje pomocy. Może warto ogłosić taką inicjatywę. Upały dla osób starszych i słabszych mogą być zabójcze. A czasem wystarczy uważność i troska. Albo słowa o tym, że zostanie w domu w taki skwar w niedzielę to nie grzech, jeśli ktoś naprawdę nie ma na to siły.
Ludzka perspektywa
Czasem brakuje nam takiej ludzkiej perspektywy, wczucia się w drugą osobę. Lubimy pouczać, nauczać, nakazywać, przypominać i straszyć. A wystarczy drobny gest, uwolnienie z poczucia winy za „wakacje bez Boga”, bo droga do kościoła przy upale okazała się niemożliwa.
Nie chodzi tylko o godny strój na mszy. Przede wszystkim powinno chodzić o to, czy ci dobrze lub źle ubrani czują się wspólnotą, widzą w Bogu Miłosiernego Ojca i chcą sami sobie służyć wsparciem, a nie ciężkim spojrzeniem rzuconym na cudze ramiączko od bluzki.
Takiej perspektywy na wakacje życzę. A także dostępności wody w kościele. Nie tylko święconej.
***
Sięgnij do innych tekstów autorki.
Jeśli podoba Ci się nasz portal i chcesz, żeby dalej istniał i się rozwijał możesz nas wesprzeć wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.

Łączę teologię z kulturoznawstwem. Działam na styku religii, kultury, cywilizacji. Ciekawi mnie to co nowe, co zmienne, co wykracza ponad standardy. Szukam i pozwalam się znaleźć.
