Obraz Anke Sundermeier z Pixabay
Za tydzień będziemy przeżywać ostatnią niedzielę roku liturgicznego. Tradycyjnie jest to uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. W tym roku będziemy czytać Ewangelię według świętego Łukasza i słynny dialog Jezusa z Dobrym Łotrem. Ta Ewangelia bardzo wyraźnie pokazuje, że logika Boga i człowieka nie zawsze są zbieżne. A Boży sąd jest zupełnie inny niż ludzki.
Chciałabym jednak tutaj przywołać fragment z Ewangelii według Świętego Mateusza, także bardzo mocno kojarzący się z przeżywaną uroczystością. To słowa Jezusa o wizji Sądu Ostatecznego i oddzieleniu owiec od kozłów. To od Boga będzie zależało, kto zostanie zbawiony, a kto potępiony. I na szczęście – można tutaj odetchnąć z ulgą. Sąd należeć będzie tylko do Boga.
„Pan tu nie stał”
Przez chwilę próbowałam sobie wyobrazić, jakby to mogło wyglądać, gdyby Jezus powiedział do zgromadzonych ludzi: podzielcie się sami. Nie wiem dlaczego, ale od razu przyszły mi na myśl słowa z serialu Stanisława Barei „Alternatywy 4”: „Pan tu nie stał”. Zobaczyłam zamiast radości, że grono zbawionych może się powiększyć, ludzką zawiść i faryzeizm. Wypychanie się z grupy zbawionych, udowadnianie swoich praw do zbawienia podpierane argumentami, według których ktoś inny tego prawa nie może mieć.
W sumie zobaczyłam naszą codzienność katolicką. Jak pięknie, podpierając się katechizmem, Pismem Świętym potrafimy określić, kto nie powinien zostać zbawiony. Komu Boże miłosierdzie się nie należy. Oczywiście, robimy to w trosce o dobre samopoczucie Pana Boga, który się gniewa, złości i smuci, że ktoś niegodny także pragnie ze wspólnotą Kościoła się identyfikować.
Na szczęście
Tak czasem dbamy o rzekomą czystość wiary czy Kościoła, że kompletnie nie widzimy, że sami oddalamy się od Boga. Zamieniamy wiarę na różne formy religijności. A zamiast być świadkami Jezusa stajemy się prokuratorami, osądzając innych.
Bóg obrońcy nie potrzebuje. Ani kolejnych rycerzy, żołnierzy czy wojowników. Mało tego, być może to On broni nas czasem przed własnymi naszymi pomysłami. On jest Jedynym Sędzią. W dodatku miłosiernym. Takim, który złapie nas nawet w godzinę naszej śmierci. I zabierze do Królestwa wbrew ludzkiej ocenie i sprawiedliwości. Jak Dobrego Łotra.
Czego nam wszystkim życzę.
***
Sięgnij do innych tekstów autorki.
Jeśli podoba Ci się nasz portal i chcesz, żeby dalej istniał i się rozwijał możesz nas wesprzeć wpłacając na ZRZUTKĘ lub na PATRONITE.

Łączę teologię z kulturoznawstwem. Działam na styku religii, kultury, cywilizacji. Ciekawi mnie to co nowe, co zmienne, co wykracza ponad standardy. Szukam i pozwalam się znaleźć.
