Wojna na Ukrainie trwa już ponad trzy miesiące. Od trzech miesięcy niespodziewanie Polska stała się krajem, w którym język ukraiński słychać na ulicach bodaj równie często, co polski. Budzi to pewne niepokoje, czasem nieprzychylne komentarze, ale jednak niezbyt często. Trwa przecież wojna, dobrze o tym wiemy. Kompletna cisza zapanowała natomiast wokół tego, co dzieje się w północnej części wschodniej granicy Polski, na odcinku, na którym graniczymy z Białorusią. I nie tylko na granicy. Także wokół niej - ciągle przecież przygraniczne miejscowości (w tym żyjące z turystyki, jak Białowieżą) są strefą ograniczonego dostępu. Stacjonuje tam tylko wojsko… Kryzys na granicy z… Czytaj dalej »
Proszę mi nie mówić, że chcemy zachować nasze wartości. No, chyba że „nasze wartości” nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem, a są jedynie mieszaniną strachu przed innością i egoizmu.
