Artykuły kategorii — Co dalej? Czyli podcast perspektywiczny

 

Ewangelia, która nie rozwiązuje człowiekowi problemu wyzwolenia, jest nieporozumieniem. Czy to, co głosimy, przynosi wolność, czy wręcz przeciwnie, nakłada kolejne pęta? Czy dzięki temu człowiek się prostuje, czy pochyla pod nakładanym ciężarem?

To pierwszy podcast z cyklu „Co dalej?” na nowej internetowej platformie. Pierwszy po zakończeniu wszystkich procedur formalnych i technicznych. Wiam w końcu zaistniało. Co dalej? Platforma powstała z naszej potrzeby myślenia i z zachwytu Ewangelią, która daje wolność. Co to za pomysł, by chrześcijaństwo sprowadzać do moralnego kodeksu, w dodatku na tyle „nieżyciowego”, że nie przestrzegają go nawet ci, którzy go głoszą? Co to za pomysł, by katolik kojarzył się z kimś, kto chorobliwie co chwila pyta, czy może to albo tamto, jakby był pozbawiony rozumu, sumienia i zdolności dokonywania dobrych wyborów? Zatem: co dalej? Myślę dziś o słowach… Czytaj dalej »

Bardzo bym chciała, by nasza codzienność była przeniknięta chrześcijańskim myśleniem. Ale tylko pod warunkiem, że będzie ono naprawdę chrześcijańskie. Co to znaczy? Że podstawą działania w każdym przypadku będzie miłość Boga i człowieka. Każdego człowieka, bez wyjątku.

Instytut Kultury św. Jana Pawła II na Angelicum w Rzymie zorganizował w tym roku akademickim cykl Wykładów Janopawłowych. Gościem siódmego z kolei była prof. Chantal Delsol, filozof, pisarka i profesor filozofii politycznej, która wygłosiła wykład na temat końca świata chrześcijańskiego. Uwaga: świata chrześcijańskiego, nie chrześcijaństwa jako takiego. Mówimy o panującym sposobie myślenia, o filozofii, z której wynika rzeczywistość społeczna. polityczna i kulturowa. Świat chrześcijański od dwustu lat heroicznie się broni - mówiła prelegentka. Obecnie, wobec postnowoczesności, umiera. Słucham jednak opisu świata, którego upadek Pani profesor wieści, i… zupełnie go nie żałuję. Świat, którego filary to m.in. hierarchia, autorytet i przymus,… Czytaj dalej »

Drogą Kościoła jest człowiek, nie naród. Żaden, także polski. Drogą Kościoła jest człowiek. Każdy, nie tylko ochrzczony. Kościół, jeśli chce być wierny Ewangelii, nie może żadnego człowieka wyróżniać.

"Kościół nie jest od tego, by patrzył władzy na ręce. Od tego są w naszym państwie parlament i Najwyższa Izba Kontroli.” To zdanie abp Jędraszewskiego z wywiadu dla „Niedzieli” wzbudziło spore emocje. Szkoda, że zwrócono uwagę akurat na ten fragment. Kontynuacja niepokoi mnie znacznie bardziej. Metropolita krakowski mówi bowiem: „Zadaniem Kościoła jest głosić Ewangelię i stać na straży dobra wspólnego oraz narodu polskiego ochrzczonego w 966 r.”, a chwilę później, powołując się na Jana Pawła II, dodaje, że „fundamentem wspólnego dobra, w tym także demokracji, musi być prawo Boże.” Cóż. Jestem przekonana, że Kościół nie powinien stać się opozycją, podobnie… Czytaj dalej »

Jedyną szansą jest odporność populacyjna w skali świata. To znaczy: szczepienia muszą dotyczyć także terenów biednych, zaniedbanych, nierzadko gęsto zaludnionych. Regionów świata, których na szczepienia nie stać.

Dzisiejszy komentarz ciągle w temacie szczepionkowym. Trzeba, żebyśmy mieli dobrą świadomość sytuacji, w której jesteśmy jako świat. Tak: świat. Nie tylko Polska, nawet nie Europa. Obecna pandemia powinna uświadomić nam, jak bardzo dziś jesteśmy powiązani i jak bardzo nasz los zależy od tego, co dzieje się np. w Afryce, Indiach czy Brazylii. Trzeba mieć nieustanną świadomość: wirus, który się mnoży, który zakaża kolejne osoby, to wirus który mutuje. Każda kopia to szansa na mutację. Jeśli chcemy wrócić do względnej normalności, trzeba żeby nowych zakażeń było jak najmniej w skali świata. Najlepiej wcale, ale to pewnie możliwe nie będzie. Jeśli pozostaną… Czytaj dalej »

W mojej ocenie mieliśmy do czynienia z dość obrzydliwą (a może tylko bezmyślną?) próbą wywarcia nacisku na rząd, przy wykorzystaniu zaufania wiernych i autorytetu zespołu ekspertów.

W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z zamieszaniem w ważnej kwestii etycznej. Najpierw pojawiło się stanowisko przewodniczącego Zespołu ds Bioetyki KEP w sprawie godziwości stosowania niektórych szczepionek. Dowiedzieliśmy się z niego, że (cytuję): „katolicy nie powinni godzić się na szczepienie tymi szczepionkami, gdyż istnieją inne […] które nie budzą wiążących sumienie zastrzeżeń moralnych.” Chyba że (to również cytat): „nie mają możliwości wyboru innej szczepionki i są wprost zobligowani określonymi uwarunkowaniami”. Osoby takie powinny jednak „w możliwy dla nich sposób manifestować swój stanowczy sprzeciw […] na przykład pisząc listy sprzeciwu do instytucji sprowadzających lub dystrybuujących tę szczepionkę, czy też do przełożonych”.… Czytaj dalej »

To nie jest sytuacja, w której mamy nadmiar szczepionek i możemy wybierać, które preparaty kupujemy jako państwo i z których korzystamy jako obywatele. To jest sytuacja: dla dobra wszystkich, a zwłaszcza najsłabszych, bierzemy to co jest wystarczająco dobre.

torstensimon /Pixabay

Szczepić się, nie szczepić, jeśli szczepić, to jaką szczepionką? To pytania, które jako lekarz słyszę codziennie. Zapewne takie pytania zadawane są również duszpasterzom, stąd opublikowane dzisiaj kolejne stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych. Tym razem dotyczy ono dwóch szczepionek, które albo już weszły do użycia w Polsce lub za chwilę mają się pojawić: chodzi o preparaty firm Astra Zeneca i Johnson&Johnson. Oba produkowane są z wykorzystaniem linii komórkowych pochodzących od wyabortowanych płodów. Sprawa szczepionek produkowanych w ten sposób nie jest nowa. Wobec wielu zgłaszanych od dawna wątpliwości Kongregacja Nauki Wiary opublikowała w grudniu ubiegłego roku dokument, w którym możemy przeczytać… Czytaj dalej »

Czy w ogóle chce nam się szukać tych, którzy zaginęli? Czy nam na nich zależy? A może bez nich wygodniej?

Trwamy w pandemicznym kotle od ponad roku. Od ponad roku próbujemy prowadzić w miarę normalne życie w nienormalnym czasie. Tkwimy w zawieszeniu, czekając na koniec, po którym powinno przecież znowu być jak wcześniej. Jak zawsze. Tymczasem najwyższy już czas, by zacząć myśleć, co będzie po pandemii. W jakim świecie się znajdziemy? Jakie będą jego główne problemy? Co możemy zrobić już dziś, z myślą o jutrze? Te pytania bardzo mocno powinien postawić sobie Kościół: zarówno wspólnota jak i instytucja. Kiedy kruszą się przyzwyczajenia pojawia się pytanie o sens. Po co to robię? Co to dla mnie znaczy? Czego potrzebuję? A może:… Czytaj dalej »

Pozostaje pytanie, jak kształtować ludzi, by byli odporni na podobne manipulacje? Jak zaszczepić w nich zdolność krytycznej oceny? Jak sprawić, by nie poddawali się kulturze wyjątkowości i tajemnicy?

suju-foto /Pixabay

Ostatni tydzień to napływające kolejne informacje o działaniach o. Pawła M.: w kolejnych duszpasterstwach, a gdy nie mógł ich już oficjalnie prowadzić, wobec kolejnych osób uwiedzionych „na mistykę” i „głębię duchową”. Uwiedzionych - dodam - nie tylko w wymiarze seksualnym. W miarę napływu informacji coraz bardziej wydaje się, że nie chodzi tylko o działania jednego zakonnika, ani nawet jego przełożonych, ale problem może być głębszy i mieć zakorzenienie teologiczne. Ciągle zbyt mało wiemy o teologii mistycznej o. Marie-Dominique Philippe’a, dominikanina, w przypadku którego przygotowania do procesu beatyfikacyjnego przerwała informacja o nadużyciach duchowych i seksualnych. W Polsce jego teologia była -… Czytaj dalej »

Powinniśmy widzieć w drugim człowieku brata. Ale minimum stanowi równość. Nie możemy zejść poniżej równości. Nigdy. Tymczasem robimy to nieustannie.

cocoparisienne /Pixabay

Wracam do papieskiej pielgrzymki. A dokładnie: do konferencji prasowej na pokładzie samolotu. Franciszek mówił tam o prawie do migracji. Wspomniał wówczas o wypowiedzi pewnego włoskiego socjologa, sugerującego, że za czterdzieści lat konieczny będzie we Włoszech "import" pracowników (a zarazem: podatników, płacących na nasze emerytury.) Jest dla mnie coś niepokojącego w tym sformułowaniu, nawet jeśli słowo "import" weźmie się w cudzysłów. Importować można bowiem towary, nie ludzi. Jeśli importuję towar, kieruję się jedynie własną potrzebą. Tylko mój los mnie interesuje. Ale człowiek nie jest - i nie może być - towarem. Nie mogą nie interesować mnie jego potrzeby. Nie mogę pomijać… Czytaj dalej »

Tak, wszyscy chcemy dobrze. Ale dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Także to nasze codzienne piekiełko, w którym czasem już trudno wytrzymać, ma z nich solidną podmurówkę.

ErikaWittlieb /Pixabay

Podróż apostolska papieża Franciszka do Iraku to wiele poruszonych tematów, dotyczących nie tylko tego kraju, ale i całego świata. Wybiorę tylko jeden wątek: braterstwa i pokoju, i jedno przemówienie, wygłoszone podczas spotkania międzyreligijnego w Ur. Posłuchajcie fragmentów: "Bóg jest miłosierny, najbardziej bluźnierczym wykroczeniem jest profanowanie Jego imienia poprzez nienawiść do brata." "[Abraham] wyrzekając się swojej rodziny, stał się ojcem rodziny narodów. Coś podobnego dzieje się także z nami: w naszym pielgrzymowaniu jesteśmy wezwani do pozostawienia za sobą tych więzów i przywiązań, które, zamykając nas w naszych własnych kręgach, nie pozwalają nam zaakceptować bezgranicznej miłości Boga i postrzegać innych jako braci." "Nie będzie… Czytaj dalej »