W opracowaniach dotyczących krzywd wyrządzonych przez Pawła M. ten temat umyka. Nie wiem też, czy zajmie się nim badająca sprawę Komisja. Tymczasem chodzi o krzywdy dla Kościoła bardzo ważne: o obraz Boga, jaki dominikanin wytwarzał u osób, które podlegały jego duszpasterskiemu wpływowi. To olbrzymia grupa: w duszpasterstwach w Poznaniu i Wrocławiu pojawiały się osoby z całej Polski. A przecież to nie były jedyne pola jego działalności. Wielu ludzi prowadził, wielu spowiadał, głosił homilie i rekolekcje, także w Internecie… Trzeba zapytać wprost: ile szatańskiego kłamstwa o Bogu rozsiał po ludziach? I jak można to dziś spróbować naprawić? Szatański obraz Nie, nie… Czytaj dalej »
Przemoc miała być przejawem miłości i troski. Miłości bezradnej wobec „oporu”, który należało skruszyć. A gdy opór został pokonany, bóg przez Pawła M. domagał się poświęcenia siebie jako ofiary przebłagalnej „za grzechy całego świata”.
