Artykuły kategorii — Co dalej? Czyli podcast perspektywiczny

 

Potrzebujemy wiedzieć, jak było i jak jest. Choćby to miała być prawda trudna. Pytanie, czy Kościół się na to odważy? 

Wyczyścić stajnię Augiasza

165106 / Pixabay

Tydzień temu pisałam o sprawie o wykorzystywania seksualnego przez ks. Jana W. (Międzybrodzie Bialskie), a dokładniej: o fatalnej odpowiedzi na pozew o zadośćuczynienie finansowe skonstruowanej przez prawników diecezji. Cieszę się, że pojawiło się słowo przepraszam i zapowiedź korekty wniosku. W ostatnim tygodniu pojawiły się nowe informacje, które każą zastanowić się poważnie nad tym, jak powinna wyglądać współpraca między Kościołem a prokuraturą czy sądem i jakie informacje powinny być podawane do wiadomości publicznej. Co się wydarzyło? Po pierwsze, wypłynęła do mediów opinia biegłego dotycząca ks. Jana W. Jak można podejrzewać, wyciek nastąpił w prokuraturze lub sądzie, którym diecezja udostępniła pełną dokumentację. … Czytaj dalej »

Powtórzę: postrzeganie Kościoła, a ostatecznie samego Boga jako opresyjnego jest wielkim dramatem. Ale uznanie tej sytuacji jedynie za skutek „wielkiego ataku kulturowego” to błąd. Niestety, błąd bardzo wygodny.

Wygodna bezradność Kościoła

ParentRap /Pixabay

Niekoniecznie Kościół płynął na to, co dzieje się w Kościele: na frekwencję na Mszach świętych, obecność młodzieży. Kościół stał się ofiarą tego, co się dzieje - mówił abp. Jędraszewski w niedzielę 2 stycznia w cyklicznej rozmowie na antenie Radia Kraków. Wśród przyczyn obecnej sytuacji metropolita krakowski wymienił fakt, że Kościół „nie jawi się” już jako oaza wolności, ale instytucja opresyjna. Zgadzam się: to ważny argument przeciw obecności w Kościele. Ważny i bolesny, bo Chrystus przyniósł nam wyzwolenie, nie niewolę. Trzeba zapytać, dlaczego ludzie, zwłaszcza młodzi, widzą dziś tak zafałszowany obraz Kościoła? A może - co gorsze - nie jest zafałszowany?… Czytaj dalej »

Z perspektywy roku pojedyncze wydarzenia układają się w pewien wzór, z którym wejdziemy w kolejne miesiące. Co zatem działo się w tym roku?

Zatrzymać przemoc, dostrzec człowieka

Pavlofox /Pixabay

Kończy się rok 2021. Czas na podsumowanie. Z perspektywy roku pojedyncze wydarzenia układają się w pewien wzór, z którym wejdziemy w kolejne miesiące. Co zatem działo się w tym roku? Zatrzymać przemoc w Kościele Kolejny rok zmagamy się z kryzysem związanym z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich. Ten rok upłynął pod znakiem analiz i rozliczania kościelnych zwierzchników. Z pewnością to nie koniec procesu. Jednocześnie coraz więcej pojawia się doniesień o przemocy dokonywanej wobec osób dorosłych: nie tylko seksualnej, także psychologicznej i duchowej. W Polsce to przede wszystkim głośny przypadek Pawła M., ale coraz częściej wspomina się też np. O przemocowych relacjach w… Czytaj dalej »

Małość wymaga odwagi zaufania Panu. Małość oznacza rezygnację z chwały, jaką cieszy się autor sukcesu. Nie, to nie jest nasz sukces. To wręcz nie ma być nasz sukces. Nie siebie przecież mamy głosić. Czy jednak nasza kenoza dokona się dobrowolnie, czy pod przymusem?

Wizja niezbyt ponętna

FeeLoona /Pixabay

Wracam jeszcze raz do wizyty apostolskiej papieża Franciszka na Cyprze. Wracam, bo w papieskich wypowiedziach powraca po raz kolejny kompletna i spójna wizja dla Kościoła świata. Wizja, której jakoś nie potrafimy lub po prostu nie chcemy zauważyć. Może nie wydaje się zbyt ponętna… Diagnoza brzmi: tym, co psuje świat, co jest przyczyną ludzkich ran, są interesy. Różnych ludzi, różnych grup, krajów, regionów. Interesy w skali mikro i skali makro. "Kiedy naciskają interesy grupowe lub polityczne, nawet narodów, wielu z nas, nie chcąc tego, zostaje odsuniętych na bok, jako niewolnicy. Bo interes zawsze zniewala, zawsze tworzy niewolników" (ekumeniczna modlitwa z migrantami,… Czytaj dalej »

Nie wiem, czy Kościół dziś widzi, że jest jedynym ratunkiem. Bo z założenia nie jest wspólnotą dobrych ludzi. I zupełnie nie o to w nim chodzi, by być dobrym człowiekiem. Kościół jest przede wszystkim dla tych, którzy dobrzy nie są.

Czy Kościół widzi, że jest jedynym ratunkiem?

Amenone123 /Pixabay

„Bóg wzywa nas, abyśmy nie godzili się na świat podzielony.” „Bóg marzy o ludzkości bez murów podziału.” Papież Franciszek mówił te słowa w Nikozji, patrząc przez otwarte drzwi kościoła na mur dzielący Cypr. Z ostatniej papieskiej podróży apostolskiej na Cypr i do Grecji zauważono przede wszystkim wypowiedzi dotyczące uchodźców i imigrantów. To dobrze, bo to ważny, bieżący temat. Ale podział istnieje nie tylko na tej linii. Mury niekoniecznie zbudowane są z drutu czy betonu. Znacznie gorsze bywają te niewidzialne. Te przezroczyste, ale szczelne ściany, które przebiegają wśród nas i między nami. O sytuacji uchodźców pisaliśmy już wielokrotnie. Podobnie o dramatycznej… Czytaj dalej »

Dopiero z praktyki prześwietlonej Ewangelią może wyrosnąć dobra teoria. Pierwszą odpowiedzią będzie zawsze życie. Moje życie. Tu i teraz.

Dziś trwa rewolucja

M_Be /Pixabay

„Dziś trwa rewolucja, która dotyka istotnych węzłów ludzkiej egzystencji i wymaga twórczego wysiłku myśli i działania. Obydwu: i myśli, i działania. Zmienia się strukturalnie sposób rozumienia stworzenia, narodzin i śmierci. Kwestią do dyskusji stała się specyfika bycia człowiekiem wewnątrz stworzenia, jego wyjątkowość w stosunku do innych zwierząt, a nawet jego związek z maszynami. […]” To cytat z przesłania Ojca Świętego do Papieskiej Rady Kultury, wygłoszonego kilka dni temu za pośrednictwem Internetu. Cytat, który nie pasuje do potocznej wizji Franciszka. Cytat, który świadczy, że papież doskonale widzi także ten trend rozwoju współczesnego świata. Ale zaraz w następnych zdaniach Ojciec Święty mówi:… Czytaj dalej »

Także papieskie wypowiedzi wskazują jasno, że starą rzymską zasadę „pragniesz pokoju, szykuj się do wojny” należy dziś odsunąć na bok.

Ci po drugiej stronie

WikiImages /Pixabay

Bezpieczeństwo nie może opierać się na groźbie wzajemnego zniszczenia i strachu, ale musi być oparte na […] wspólnym dobru, o które zabiega się ze szczerą wolą i które realizuje się z determinacją - mówił niedawno w Asyżu kard. Pietro Parolin. Także papieskie wypowiedzi wskazują jasno, że starą rzymską zasadę „pragniesz pokoju, szykuj się do wojny” należy dziś odsunąć na bok. Drogą do pokoju jest sprawiedliwość, integralny rozwój ludzki, poszanowanie praw człowieka, troska o stworzenie, dialog i solidarność. Łatwe i trudne Wszystko to razem jest łatwe i trudne. Łatwe, bo bardzo ludzkie. Myślę, że jest w nas - jeśli sobie na… Czytaj dalej »

W bezmyślnej pogoni za zasadami ktoś zaproponował prawo absolutnie niemoralne. Zagrażające życiu kobiet. Trzeba to powiedzieć głośno. I powinni to zrobić przede wszystkim ludzie Kościoła.

StopAborcji to projekt niemoralny

DanEvans /Pixabay

W ubiegłym tygodniu pisałam o sprawie pani Izabeli z Pszczyny i jej możliwych przyczynach. Dziś trzeba się zająć kolejnym obywatelskim projektem całkowitego zakazu aborcji. W ubiegłym tygodniu został on skierowany do pierwszego czytania. Co przewiduje ten projekt? Zrównuje w prawie dziecko nienarodzone z każdym już urodzonym. To znaczy: dzieci nienarodzonych zaczną dotyczyć te same paragrafy, które stosuje się w przypadku zabójstwa, nieumyślnego spowodowania śmierci czy uszkodzenia ciała każdego z nas. Jeśli uważamy, że dziecko jest człowiekiem takim samym jak my (a tak uważam również ja) może to wyglądać uczciwie. Niestety, pozornie. Dlaczego pozornie? Dlatego, że w tym momencie przestajemy chronić… Czytaj dalej »

Trzeba powiedzieć jasno: ci ludzie wyruszają na niebezpieczne szlaki  z pomocą przemytników tylko dlatego, że nie wpuszczamy ich legalnie.

„Nie zrozumiesz. Ani ja, ani moi klienci nie mamy już nic do stracenia. Straciliśmy wszystko. Domy, rodziny, kraj, przyszłość. Nie boję się o siebie, ani o tych ludzi. Wszyscy walczymy o przetrwanie. Gdy pomagam syryjskiej matce z dzieckiem, które głoduje i nie ma szans na edukację, to jestem tym złym, czy tym dobrym?”  To Mustafa. Syryjczyk. Prowadzi w Stambule firmę organizującą przemyt ludzi przez Białoruś do Europy. „Jestem dziennikarzem i fotografem. Mój kanał nie spodobał się władzy, nietrudno o to w Iraku. Kilka razy trafiłem do aresztu, bałem się, że wsadzą mnie do więzienia. Nie miałem wyboru, musiałem uciekać.”  To… Czytaj dalej »

Partie, które opisuje Scaramuzzi, chcą chrześcijaństwo przejąć dla siebie. To znaczy: stać się jego reprezentantem wobec świata. Tak, by to, co głoszą, było ważniejsze od tego, co mówi i czego naucza Kościół.

„W sytuacji, gdy rosną pesymizm i podejrzliwość, nacjonalistyczne żądania wydają się jedną z niewielu iskier zdolnych jeszcze wzniecić polityczną pasję. Sam iskra to jednak nie dosyć. W kraju osieroconym przez ideologie, prowincjonalnym, zdezorientowanym i tęskniącym za utraconą potęgą katolicyzm, czy raczej chrześcijaństwo, to jedyny wspólny język, ostatnie wspólne marzenie, zbiór rytuałów i symboli, do których wszyscy wcześniej czy później wracają. Nieważne, że ten katolicyzm jest powierzchowny, oderwany od wiary, zredukowany do roli ozdobnika identytaryzmu. Może to nawet lepiej, bo wyblakły jak dawne rodzinne zdjęcia jest łatwiejszy w użyciu.” Zaczynam cytatem z książki wydanej niedawno przez WAM: „Bóg? Tylko po prawej… Czytaj dalej »