Artykuły kategorii — Co dalej? Czyli podcast perspektywiczny

 

To nie są problemy, na które jest jedna prosta odpowiedź. To nie są problemy, które można „załatwić” jednym słowem: wolno /nie wolno.

Opublikowany we wtorek 3 maja papieski wywiad dla Corriere della Sera wzbudził bardzo gwałtowne reakcje. O najbardziej emocjonujących kwestiach, które pojawiły się w tej rozmowie i obiegły świat pisał już w naszym serwisie Jacek Siepsiak SJ, zatem ten temat pozostawię na uboczu. Warto natomiast dodać jedno: papież widzi konflikt w Ukrainie w perspektywie „trzeciej wojny światowej w kawałkach”, a zatem jako jeden z wielu konfliktów zbrojnych na świecie. U korzeni tej - przyznajmy - słabo przez nas dostrzeganej wojny tkwi m.in. rywalizacja mocarstw o wpływy, które przekładają się na zysk. Widać tam też bardzo wyraźnie, że nie da się przerwać… Czytaj dalej »

Przebacza się winowajcy. Jeśli mówię: przebaczam, mówię tym samym: jesteś winny. A ja mam władzę dokonania osądu i władzę przebaczenia. To trudne. Trzeba się na ten akt władzy zdobyć.

Problem z przebaczeniem wydaje się problemem tyleż powszechnym, co nie nowym. Wojna i kosmos krzywd wyrządzonych ludziom na Ukrainie sprawia jedynie, że powraca w kolejnej odsłonie. Chrześcijaństwo wzywa nas do przebaczenia krzywdzicielom. Czasem to wezwanie rozumiane jest jednak w sposób cokolwiek kuriozalny. Po pierwsze trzeba powiedzieć: przebaczenie to proces. Zbyt wczesne mówienie o przebaczeniu (a tym bardziej nakłanianie do niego) może dodatkowo powiększać traumę. Do przebaczenia się dojrzewa. Zwłaszcza wtedy, gdy przez długi czas krzywda pozostawała niezauważona, gdy ktoś nam powtarzał, że to nasza wina czy nakłaniał, by „przebaczyć, zapomnieć, żyć dalej”. Nie, przebaczenie nie jest zapomnieniem. Nie jest też… Czytaj dalej »

Nie chodzi o intelektualną analizę, nawet jeśli pytanie brzmi jak problem do wyjaśnienia. Chodzi ostatecznie o miłość. I tylko ona jest dobrą odpowiedzią.

To problem, który powraca i pewnie będzie powracał zawsze. Nie raz i nie dwa będzie jeszcze przyczyną zgorszenia, a może nawet utraty wiary. Zetknięcie ze złem, z barbarzyństwem, z nienawiścią sprawia, że zaczynamy krzyczeć ku niebu. Z błaganiem, a jeśli zło nie ustaje, z pretensją. Dlaczego na to pozwalasz?! Przecież wszystko możesz! Dlaczego dopuszczasz tak wielkie krzywdy? Dlaczego umierają niewinni, a bandyci kwitną? Pytanie nie jest nowe, więc i odpowiedzi próbowano formułować wiele. Niektóre w pewien sposób przerzucają oskarżenie na pytającego, jako przedstawiciela grzesznej ludzkości. Inne próbują Boga tłumaczyć, ale… niczego nie tłumaczą. Nie są w stanie. Zamykają tylko krzyczącym… Czytaj dalej »

Wypowiedzi kard. Parolina - jeśli są, jak się niestety wydaje, reprezentatywne dla watykańskiej dyplomacji - dyskwalifikują w mojej ocenie Watykan jako mediatora w tym konflikcie.

„Ukraina ma prawo się bronić, ale wysyłanie broni może spowodować eskalację” - ta parafraza wypowiedzi kard. Parolina dla AciStampy obiegła w czwartek polskie media. Wywiad, opublikowany 7 kwietnia, jak zapewnia portal misyjne.pl został przeprowadzony jeszcze przed wyjazdem papieża na Maltę, a zatem i przed informacjami o masakrze w Buczy. W wywiadzie - co trzeba podkreślić - kardynał jasno potwierdza zasadę uprawnionej obrony. Ale to niejedyna jego wypowiedź na ten temat. Jest nowsza. W poniedziałek 4 kwietnia (a zatem już po Buczy) dziennikarze oczekiwali na kardynała przy okazji zupełnie innego, zaplanowanego od dawna wydarzenia. Oczywiście, został zapytany także o wojnę na… Czytaj dalej »

Nawet jeśli pewne błędy przeszłości muszą zostać naprawione, skoro mamy za ścianą bandytę, konieczne jest zachowanie umiaru i dążenie do tego, by mury raczej burzyć, niż stawiać.

Nigdy więcej wojny! To zdanie można było w ostatnich dziesięcioleciach usłyszeć wielokrotnie. Niektórzy po wybuchu wojny na Ukrainie byli w szoku: wojen miało już przecież nie być! Tymczasem po 1945 roku wojny i mniejsze konflikty w różnych miejscach na świecie wybuchały wielokrotnie. Część z nich była tylko lokalna, w część były zaangażowane państwa, których zdecydowanie nie uważamy za egzotyczne. W niektórych konfliktach braliśmy nawet udział. Były (są!) jednak wystarczająco daleko od nas, by ich nie zauważać: ani samych wojen, ani ich ofiar. Bo cóż nas może obchodzić Bliski Wschód, Afryka czy jakieś państwa na kontynencie południowoamerykańskim? Tym razem blisko nas… Czytaj dalej »

Kościół Chrystusowy istnieje po to, by ratował każdego człowieka od zła, które mu zagraża. A najgroźniejsze nie jest to zło, które zabija ciało…

Papieżu potęp Putina

Walkerssk /Pixabay

Takich głosów słychać coraz więcej. Przede wszystkim ze strony katolików, także zaangażowanych. Oczekują od papieża potępienia Rosji czy wręcz samego Putina. Samo jasne potępienie zła (określenia choćby z ubiegłej niedzieli: to jest jest „nieludzkie”, „odrażające”, „bluźniercze”) i wyrazy wsparcia wobec „umęczonego narodu” Ukrainy nie wystarczają. Nie rozmawiaj! Oburzenie wzbudziła niedawna rozmowa wideo z patriarchą Moskwy i Wszechrusi Cyrylem, który wcześniej poparł wojnę (więcej nawet: nadawał jej teologiczne uzasadnienie). Być może ma tu znaczenie mało zręczne polskie omówienie. Media włoskie (np. Avvenire) bardzo wyraźnie rozróżniają stwierdzenia, na które obie strony się zgodziły (generalnie: ogólniki), od wypowiedzi papieża, jasno potępiających wojnę i… Czytaj dalej »

Mamy prawo, a czasem obowiązek bronić siebie i „swoich”. Ale podejmując decyzje musimy pamiętać, że walczymy przeciw naszym braciom w Chrystusie.

Wiadomość wczorajszego wieczoru: papież rozmawiał z patriarchą Cyrylem. Tym razem jednak nie chwycił za telefon, by zadzwonić. Spotkanie przeprowadzono w formie wideokonferencji. Uczestniczyli w nim także metropolita Hilarion, kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz dwóch ich współpracowników. Nie podano, z czyjej inspiracji spotkanie się odbyło.Pierwszą, dość ogólną informację podała Moskwa. Wyjaśnienia Watykanu pojawiły się po kilku godzinach, zawierały jednak dokładne cytaty papieskich wypowiedzi. Franciszek mówił w nich to, co mówi podczas ostatnich wypowiedzi publicznych: na Ukrainie trwa wojna, rolą chrześcijan i ich pasterzy jest robić wszystko, co możliwe, by zapanował pokój. Była mowa o ofiarach… Czytaj dalej »

Kard. Parolin mówi dziś o wojnie totalnej, która - jeśli nie dojdzie do rozmów - będzie coraz bardziej zabójcza i może obejmować kolejne obszary. To oczywiście zła wiadomość, ale dobrze, że mamy jasność co do sytuacji.

Bez złudzeń

congerdesign /Pixabay

Wczorajsze Il Messaggero opublikowało wywiad z szefem watykańskiej dyplomacji, kard. Parolinem. Pytania dotyczyły przede wszystkim niedawnej rozmowy z jego rosyjskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem. W skrócie: każda ze stron przedstawiła swoje stanowisko, gwarancji przedstawiciel Watykanu nie uzyskał żadnych, punktu zaczepienia do negocjacji także nie ma. Nie ma woli. Ławrow powtarzał swoją stałą śpiewkę o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa Rosji. Jednak ostatnie wydarzenia, a dokładnie zbombardowanie szpitala pediatrycznego, skutecznie temu zaprzeczyły. Nawet jeśli rosyjska argumentacja była w pewnym momencie słuchana, dziś już stała się całkowicie niewiarygodna. Kard. Parolin mówi dziś o wojnie totalnej, która - jeśli nie dojdzie do rozmów - będzie coraz… Czytaj dalej »

Jesteśmy na etapie, na którym pospolite ruszenie powinno zacząć się nieco organizować. Dziś uchodźcy są naszymi gośćmi, ale nie może tak być w nieskończoność.

Mija właśnie tydzień od rosyjskiej napaści na Ukrainę. W Polsce od tygodnia trwa pospolite ruszenie: nie tylko organizacje pozarządowe, gminy czy Caritas, ale i bardzo wielu zwykłych ludzi udziela pomocy uchodźcom. W ciągu tygodnia przybyło ich - lekko licząc - pół miliona (wczoraj rano wiceszef MSWiA mówił o ponad 450 tysiącach, dziennie napływa blisko 10 tysięcy). Część wraca przez Polskę do swoich krajów lub w najbliższym czasie będzie próbowało wyjechać do miejsc na świecie, w których mają rodziny. Wielu zostanie. Pozostawienie pomocy uciekającym „pospolitemu ruszeniu” uważam za rozwiązanie dobre. Państwo byłoby zdolne tylko do ich instytucjonalizacji (przy takich liczbach -… Czytaj dalej »

Jeśli będziemy udawać, że skąd, grzech to jest gdzieś na zewnątrz, a my jesteśmy – no, może nie najczystsi, ale na pewno lepsi... a w ogóle dajcie nam spokój, bo Bóg nam przebaczył i wy też powinniście...

Niezwykły człowiek, szczery i uczciwy, niezłomna postać moralna, niezwykły umysł, światły przewodnik świata… Nawet nie ważcie się podejrzewać, że popełnił błąd! On - grzesznik??? Jak można tak osłabiać jego autorytet! Bezgrzeszni To - w uproszczeniu - treść listu polskich teologów w obronie Benedykta. I wielu innych listów w obronie różnych „świetlistych” postaci przed zarzutami, które wymagałyby raczej wyjaśnienia i skruchy. W tym przypadku absurd sytuacji podbija fakt, że sam papież-senior wypowiedział się w zupełnie odmiennym tonie, wyrażając głęboką skruchę. Niemniej, nie sprawą zarzutów postawionych Benedyktowi XVI chciałabym się dziś zająć. Warto może postawić pytanie o to, dla kogo jest Kościół?… Czytaj dalej »